Kariera menedżera - z korporacji do małej firmy

Marta Piątkowska
11.08.2014 , aktualizacja: 24.11.2015 12:14
A A A
Doświadczeni menedżerowie po pięćdziesiątce coraz częściej odnajdują swoje miejsce w małych firmach, rezygnując tym samym z pracy dla rynkowych gigantów. Jakie są zalety takiego rozwiązania?
Modelowa ścieżka kariery pracownika korporacji raczej nie zakłada, że ten pewnego dnia opuści ją i odejdzie do małej firmy. Niby czemu miałby to robić? Wiadomo, że duży może więcej, rozdaje karty w swojej branży, lepiej płaci, a wręczanie wizytówki z logo, które wszyscy rozpoznają, wiąże się ze społecznym prestiżem.

Jednak cena tego statusu jest wysoka. Po osiągnięciu coraz wyższych szczebli kariery szanse na rozwój i awans systematycznie maleją. O ile w jednej korporacji może być kilkuset menedżerów, tak liczba m.in. dyrektorów departamentów czy dyrektorów zarządzających itd. jest już ściśle określona. Czasem jedyną szansą na zmianę stanowiska staje się zmiana pracodawcy, ale również w tym wypadku wybór jest ograniczony.

Praca w małej firmie?

Tragedii oczywiście nie ma. Można latami tkwić w tym samym punkcie kariery, działać na podstawie znanych procedur, pobierać wynagrodzenie i w zależności od preferencji czekać na awans bądź emeryturę. Można też wyłamać się ze schematu i poszukać swojego miejsca w obszarze, którego do tej pory nie brało się pod uwagę. Mowa o małych i średnich firmach, które coraz bardziej potrzebują w swoich strukturach osób znających korporacyjne realia. Za radą menedżerów z dużym doświadczeniem te małe podmioty są w stanie przyjąć optymalną strategię rozwoju oraz lepiej dopasować się do swoich klientów, którymi często są korporacje. Menedżerowie, którzy przez lata grali na korporacyjnych zasadach, potrafią przewidzieć m.in. proceduralne opóźnienia, instynktownie wyczuwają, czy dana osoba jest decyzyjna w poruszanej kwestii oraz odważniej negocjują.

Korzyści, jakie czerpią dla siebie z takiej zmiany, to - paradoksalnie - czasem większe możliwości. Otrzymują wreszcie realny wpływ na politykę i działania firmy, w której pracują. Stają się docenianym autorytetem. Nie bez znaczenia jest też pewnie stabilność zatrudnienia i zmiana środowiska.

Jakie są efekty takiego przejścia? - Współpracujemy z największymi korporacjami i chcąc kontynuować dynamiczny rozwój, potrzebowaliśmy szczególnego rodzaju wiedzy i wyczucia, które przychodzą wraz z wieloletnim doświadczeniem Okazało się, że zatrudnienie niespełna 50-letnich menedżerów w małej firmie, w której przeciętna wieku nie przekracza 30 lat, było bardzo dobrym posunięciem - mówi Patryk Brożek, prezes Wheel Systems, firmy produkującej systemy IT.

Pozostaje jeszcze jedna kwestia - czy małe i średnie firmy stać na doświadczonych menedżerów? Wiadomo, że przez lata korporacje rozpuszczały swoich pracowników, oferując im ponadrynkowe wynagrodzenia, premie, pakiety pracownicze, służbowe samochody itd. Odtworzenie tych warunków dla większości małych firm jest niemożliwe.

Menedżerowie szukają wyzwań

Badanie "Aktywność specjalistów i menedżerów na rynku pracy" przeprowadzone przez agencje doradztwa personalnego Antal International w maju tego roku na grupie ponad 1,2 tys. menedżerów i specjalistów z całej Polski rzuca promyk nadziei.

Przede wszystkim za nowym zajęciem rozgląda się aż połowa badanych (51 proc.), a co czwarty poszukuje go aktywnie.

Ci, którzy takie doświadczenie mają już za sobą, przyznali, że zmienili pracę w celu zdobycia nowych kompetencji i chęci uczestniczenia w kolejnych projektach (31 proc.). Dla co czwartej osoby motywatorem była chęć otrzymywania większego wynagrodzenia, a dla 15 proc. praca w lepszej atmosferze.

Jest to także grupa dobrze przystosowana do zmian. Ponad połowa badanych (51 proc.) choć raz w życiu przeprowadzała się ze względu na pracę. Oznacza to m.in., że w swoim rozwoju zawodowym menedżerowie są nastawieni na różne, często długofalowe kompromisy.



Zobacz także