Najważniejsze są wartości

Katarzyna Kozak
22.10.2014 , aktualizacja: 15.03.2016 17:04
A A A
Zysk jest celem w biznesie, ale wcale niejedynym i nie najważniejszym. O korzyściach zarządzania przez wartości dla ludzi i organizacji mówi Sławomir Lachowski*, który opracował i wprowadził w życie autorską koncepcję wykorzystania wartości w firmach.
*Sławomir Lachowski - ekonomista, menedżer; brał udział w restrukturyzacji polskiego sektora bankowego. Autor wielu publikacji z dziedziny zarządzania, twórca mBanku i MultiBanku, był wiceprezesem zarządu PKO BP i prezesem BRE Banku, który zmienił swoją nazwę na mBank. Opracował autorską koncepcję zarządzania przez wartości i wprowadził ją w życie w mBanku i MultiBanku, a obecnie realizuje ją w Polskim Banku Przedsiębiorczości w postaci projektów BIZ Bank i Bank Smart. Takie wartości jak: doskonałość, realizacja, odpowiedzialność, gotowość, angażowanie się (akronim DROGA), przeniósł na wszystkie płaszczyzny działalności organizacji łącznie z oceną pracowników. Za największą przygodę swojego życia uważa zbudowanie mBanku - pierwszego internetowego banku w Polsce, który w ciągu ośmiu lat osiągnął trzecie miejsce pod względem liczby klientów, następnie wszedł na rynek czeski i słowacki i stał się jednym z największych banków internetowych na świecie.

Katarzyna Kozak: Dużo jest w Polsce przedsiębiorstw, które kierują się wartościami?

- Jest ich coraz więcej. Wystarczy spojrzeć na badanie Corporate Values Index przeprowadzane w Polsce w 2006 i 2009 roku. W pierwszym 21,7 proc. przedsiębiorstw w naszym kraju deklarowało, że kieruje się wartościami i stosuje je w praktyce. W następnym, trzy lata później, było ich już 29,5 proc. Badania przeprowadzone w 11 krajach, takich jak Niemcy, Stany Zjednoczone, Francja, Włochy, ale także Polska, Indie i Ukraina, na próbce ponad 4,8 tys. firm pokazują, że aż 77,5 proc. firm objętych badaniem deklaruje, że posiada określony system wartości. Polska odstawała wtedy w wyraźny sposób od średniej. Po prostu się nad tym nie zastanawialiśmy. Przez długi czas traktowaliśmy kapitalizm w sposób oportunistyczny, według zasady: zysk jest najważniejszy, liczy się tylko kasa. Pamiętam te czasy kultu pieniądza i zysku.

Potrzeby duchowe i wartości - w przypadku zarówno państw, jak i ludzi - wzrastają wraz ze wzrostem poziomu zamożności. To było widoczne w Polsce już w badaniu z 2009 roku, które pokazało, że wartości stają się ważne w zarządzaniu w polskich przedsiębiorstwach. Ale nawet jeśli takie deklaracje będzie składać kilkadziesiąt procent firm, to istnieje ogromny rozdźwięk pomiędzy tymi, którzy deklarują, a tymi, którzy rzeczywiście działają zgodnie z wartościami. To dotyczy i ludzi, i przedsiębiorstw.

Praktyka rozmija się z teorią?

- Dzisiaj mówienia o wartościach wymaga poprawność polityczna. I jest to modne. Wartości firmowe są powszechne w sferze deklaracji, dużo mówi się o nich na szkoleniach i konferencjach biznesowych. Jednocześnie sami liderzy biznesu nie traktują systemu wartości jako części modelu biznesowego swojej firmy. Wielu sądzi nawet, że wartości są przeciwieństwem twardych wskaźników i sprawdzonych tradycyjnych narzędzi zarządzania, które prowadzą ich do sukcesu.

Są menedżerowie, którzy spotkania publiczne traktują jak okolicznościowe akademie i powtarzają formuły przygotowane przez zespoły PR, podkreślając znaczenie wartości, ale wracając za biurko mówią: "Dobrze, ale to się nie sprawdza w praktyce, bo wartości nie przekładają się na zysk". Jestem przekonany, że jedno drugiego nie wyklucza. Uważam, że warto być uczciwym, nawet jeśli bycie nieuczciwym się opłaca. Dyskutowanie na temat etyki i moralności w życiu osobistym sprowadza się do podstaw i nawet jeśli to się nie opłaca, to jest paradygmatem i imperatywem kategorycznym.

Trzeba pamiętać o tym, że etyka tworzy sedno ekonomii i prowadzi prostą drogą do pytania o dobre, właściwe życie. Gospodarka rynkowa bez moralności to system zombi. Przywództwo i zarządzanie wyższego stopnia opiera się na wartościach.

Do czego odnoszą się wartości w firmie?

- Wartości to nie tylko kompetencje i zachowania ludzi. Wartości powinny odzwierciedlać się w produktach, usługach, sposobie działania organizacji. To jest szerokie spektrum relacji, nie tylko wzajemnych w organizacji, ale również relacji z otoczeniem. Relacji kształtowanych poprzez interakcje, ale również poprzez sprzedawane towary i usługi. I to jest niezwykle istotne. Pamięć o tym musi nam towarzyszyć codziennie: kiedy reagujemy na skargę, na krzywdę nowego klienta, nawet wtedy, kiedy tworzymy kolejny nowy produkt w firmie.

Czy zarządzanie przez wartości to przyszłość przedsiębiorstw?

- Wartości są zarówno ważne w życiu prywatnym, jak i na poziomie przedsiębiorstwa. Dla człowieka są głównym aspektem osobowości, w firmie decydują o kształtowaniu jej kultury organizacyjnej. Człowiekowi pozwalają żyć godnie i umrzeć w spokoju. Organizacji dają szansę na nieśmiertelność. Zapewniają utrzymanie równowagi wewnętrznej w okresach turbulencji i dają ciągłe impulsy do rozwoju.

Zarządzanie przez wartości to zarówno filozofia zarządzania, jak i praktyka działania. Tymczasem egoizm, a nawet chciwość, jest fundamentalną zasadą, do której ekonomia odwołuje się przy każdej okazji. Współczesna gospodarka uczyniła z egoizmu, samolubstwa i maksymalizacji zysku podstawową zasadę działania. Dążenie do maksymalizacji zysku za wszelką cenę, gdzie cel uświęca środki, prowadzi do zguby, szczególnie w dzisiejszych czasach. Dotyczy to gospodarki, polityki, ale też życia osobistego. Dlatego nie uważam, żeby odpowiedzią na wyzwania przyszłości i wnioskiem płynącym z kryzysu, który się wcale jeszcze nie skończył, była konieczność zwiększenia roli państwa albo zwiększenia liczby regulacji. Nie wszystko można regulować i kontrolować. Najlepiej byłoby gdyby ojcowie, matki, liderzy, menedżerowie i politycy kierowali się wartościami. Oczywiście potrzebne jest prawo i odpowiednie regulacje, tylko że żadne z nich nie załatwi wszystkiego.

To wcale nie brak regulacji był przyczyną kryzysu, tylko chciwość, dążenie do zaspokojenia za wszelką cenę swoich najbardziej prymitywnych potrzeb. To samo mamy w polityce. Z biznesu do polityki przeniosła się zasada maksymalizacji zysków. Najlepszy polityk jest znakomitym menedżerem, a menedżer jest kojarzony wyłącznie ze skutecznością, a nie z tym, w jaki sposób realizuje swoje cele. A jedno i drugie jest ważne. Bo bycie dobrym liderem to nie tylko realizacja celów i zysków. Tak samo ważny jest sposób, w jaki się to realizuje. Jedno bez drugiego nie ma sensu.

Czy w swoich nowych projektach - BIZ Bank i Bank SMART - zrealizował pan już system zarządzania przez wartości?

- Nie mogę powiedzieć, że zrealizowałem, bo to jest proces, który się nigdy nie kończy. Trzeba mieć dużo zarozumiałości, żeby tak to określić. Zarządzanie przez wartości nie kończy się zdefiniowaniem wartości, a potem przejściem do codziennego biznesu, który polega na czymś innym. Paradoksalnie cały proces zaczyna się od wspólnego określenia, co dla ludzi - a nie dla organizacji - jest ważne.

Pracownicy określają te wartości?

- Określenie wartości przedsiębiorstwa odbywa się na wiele sposobów, w zależności od wielkości firmy czy struktury własności. Małe i średnie firmy zwykle kierują się wartościami swoich właścicieli. Duże przedsiębiorstwa zawdzięczają często swoje wartości założycielom lub wypracowują je na drodze partycypacji pracowników i menedżerów. Ale to nie jest proces absolutnie demokratyczny. W organizacji takiej jak ta, która liczy 700 osób, nie sposób zrobić plebiscytu poparcia dla konkretnego zestawu wartości. Wszystko sprowadza się do znalezienia wspólnego mianownika, wartości indywidualnych kluczowych grup pracowniczych, w tym liderów, którzy nadają ton organizacji. Ludzie, których zmusza się do tego, aby zakładali maski w pracy, są nieautentyczni. Nie można kupić szarych komórek. Można ludzi przekonać, ale do tego potrzebna jest pozytywna energia, która się bierze z pozytywnych emocji i pasji. A pasję można wzbudzić w ludziach tylko wtedy, kiedy się z czymś utożsamiają, a z kolei utożsamiać się można z tym, co jest najważniejsze dla nich samych. Najważniejsze dla każdego człowieka są wartości.

Powinny być, ale czy są?

- To jest kwestia tego, żeby się zatrzymać i zapytać, co w życiu ma sens. Zdaję sobie sprawę, że wielu ludzi z konieczności, niektórzy nawet z przekonania, są oportunistami. Ludzie, którzy deklarują, że wartości mają dla nich znaczenie, i ludzie, którzy działają zgodnie z tymi wartościami - to są dwa różne zbiory.

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX