Świąteczne kiermasze: atrakcja, ale nie dla pracowników sezonowych

dpa/Barbara Coellen, Deutsche Welle - Redakcja Polska
07.12.2011 , aktualizacja: 07.12.2011 09:44
A A A
Świąteczny jarmark w Gdyni

Świąteczny jarmark w Gdyni

W całych Niemczech miliony ludzi odwiedzają świąteczne kiermasze z kolorowymi straganami i unoszącym się zapachem grzanego wina. Taki jarmark to bombowy interes, ale nie dla pracowników sezonowych.
Godzinami stoją przy rożnach i w oparach grzanego wina. Harują całymi dniami w trudnych warunkach pogodowych: w deszczu, śniegu, na mrozie, słuchając rzępolenia "Stile Nacht" (Cicha noc) czy " Ihr Kinderlein kommet" (Przyjdźcie dzieci do stajenki) - tak na ucho mówią o tym niektórzy z nich.

Magia świąt w oparach grzanego wina i pieczonych kiełbasek

Jarmarki świąteczne pozwalają turystom poczuć magiczną atmosferę świąt. Pilni pomocnicy właścicieli straganów na bożenarodzeniowych kiermaszach tak magicznych wrażeń po kilkunastu godzinach pracy nie mają. W całych Niemczech zatrudnia się sezonowo na jarmarkach 188 tys. pracowników. Jak sami mówią, jest to "ciężka harówka" za grosze. "Nigdy zresztą nie zarabialiśmy dużo", mówi jeden z nich na jarmarku w Berlinie.

Wielu właścicieli straganów zatrudnia w okresie przedświątecznym pracowników sezonowych z Polski, Rumunii i Bułgarii, którym płaci nie więcej, niż 6 euro za godzinę. Głośno nikt z nich nie narzeka. Boją się stracić pracę. Tylko na ucho opowiadają, jaka to harówka. Mimo wszystko chcą pracować.

Związek zawodowy pracowników usług, ver.di obserwuje to od lat: "Warunki pracy są częściowo zatrważające. Ludzie stoją przy straganach cały dzień do późnego wieczora przy minusowych temperaturach" - mówi rzeczniczka prasowa związku ver.di. Najbardziej martwi niemieckich związkowców to, że zatrudniani pracownicy sezonowi często nie podpisują z pracodawcami umów o pracę, co nie pozwala na niesienie im praktycznej pomocy. "Ponadto nie otrzymują pieniędzy za nadgodziny", twierdzi rzecznik Urzędu ds. Ochrony Pracy, Zdrowia i Bezpieczeństwa Technicznego w Berlinie, Robert Rath.

Stały monitoring warunków pracy

Temu wszystkiemu zaprzecza Hans-Peter Arens ze Zrzeszenia Organizatorów Kiermaszy i Bazarów w Niemczech, wskazując na surowe kontrole. "Nasi kontrolerzy pojawiają się na jarmarkach już w fazie ustawiania straganów", mówi. Arens nie zaprzecza, że w branży są oczywiście i czarne owce. On sam zatrudnia od 20 lat pracowników z Polski. "Jeśli zapłacę im za mało, to nie przyjadą do mnie w następnym roku", tłumaczy prezes zrzeszenia, który od 1979 roku sprzedaje na jarmarkach pieczoną szynkę i zatrudnia przy rożnach 8 osób.

Według szacunku Zrzeszenia Organizatorów Kiermaszy i Bazarów osiągane roczne dochody z jarmarków świątecznych w całych Niemczech wynoszą 3 do 5 mld euro. Sprzedaż przez cztery tygodnie pieczonych kiełbasek, grzanego wina, prażonych migdałów itd. przynosi niektórym właścicielom straganów zyski w wysokości 30 procent rocznych dochodów. Najwyższe obroty zapewniają kiermasze świąteczne w Dreźnie i w Norymberdze.

Na świąteczne jarmarki przychodzi co roku przeciętnie 160 mln Niemców i turystów zagranicznych. Średnio wydają oni za każdym razem 30 euro. Największe dochody przynosi sprzedaż grzanego wina. W 2010 roku ogłoszenie zagrożenia terrorystycznego odbiło się negatywnie na zarobkach wystawców na jarmarkach w Niemczech. W 2011 roku zapowiada się dobry interes, a sprzyjają temu tegoroczne prognozy pogody - niemroźna zima.

Uwaga zabawki - nie połykać zabawek!

Tuż przed startem sprzedaży na jarmarkach świątecznych odezwali się też obrońcy interesów konsumentów, którzy ostrzegają przed niektórymi towarami: tanimi zabawkami produkcji azjatyckiej, przede wszystkim zabawkami elektronicznymi. Zabawki te stanowią zagrożenie dla dzieci, mówią, w razie połknięcia małych części. Azjatyckie zabawki zawierają też trujące substancje chemiczne i, jak ostrzegają obrońcy praw konsumenta, nie spełniają wymogów bezpieczeństwa. Robert Rath zaleca sprawdzanie, czy oferowane elektroniczne zabawki mają znak certyfikatu bezpieczeństwa: znaki CE i GS.

Stereotyp Polaka w Niemczech - Historia ostatnich dziesięcioleci i wydarzenia ostatnich lat wyparły wiele panujących w Niemczech od wieków klisz i stereotypów na temat Polski i Polaków.

Liderzy uczciwości na świecie - Nowa Zelandia najuczciwszym państwem świata; Transparency International Niemcy krytykuje praktykę sponsorowania partii politycznych w Niemczech.