Pracownik wysłany za granicę musi być wcześniej ubezpieczony w polskim ZUS

bsn, pap
07.08.2013 , aktualizacja: 07.08.2013 14:49
A A A Drukuj
ZUS

ZUS (Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG)

- Polski pracownik oddelegowany do pracy za granicą musi być co najmniej przez miesiąc ubezpieczony w ZUS. Inaczej firma go wysyłająca nie otrzyma stosownego zaświadczenia i będzie musiała opłacać za niego składki za granicą - tak orzekł Sąd Najwyższy
Skargę do SN złożyła spółka z Wrocławia, która chciała, by ZUS wydał jej zaświadczenie potwierdzające, że pracownik, którego wysłała w 2009 r. na kilka miesięcy do pracy we Francji, jest objęty ubezpieczeniem emerytalno-rentowym w Polsce. Dzięki zaświadczeniu spółka mogłaby opłacać za niego składki do polskiego ZUS, a to wykluczałoby obowiązek ubezpieczenia go we Francji.

Wyjeżdżający mężczyzna był przekonany, że był objęty ubezpieczeniem jako członek rodziny. Miał podlegać pod ubezpieczenie żony, ale okazało się, że tak nie było. Dlatego sąd okręgowy zgodził się z decyzją ZUS, że spółce nie można wydać zaświadczenia, bo przed wyjazdem pracownik nie był objęty ubezpieczeniem w kraju. Sąd apelacyjny, do którego firma złożyła skargę, również podtrzymał decyzję ZUS i zaznaczył, że pracownik nigdy wcześniej nie był ubezpieczony (a nie tylko na miesiąc przed wyjazdem).

Inną wykładnie przyjęła spółka, która zatrudniała pracownika. Składając skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, twierdziła, że w unijnym rozporządzeniu jest wymóg, by pracownik przed wyjazdem za granicę " podlegał prawu krajowemu", a nie, by był objęty w kraju ubezpieczeniem społecznym. To zasadnicza różnica - twierdziła spółka. Argumentowała, że mężczyzna nie podlegał prawu francuskiemu, tylko polskiemu, bo przebywał w Polsce i już sam ten fakt wystarczy do wydania przez ZUS zaświadczenia.

Tymczasem zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu i Rady UE pracownik, który został przez pracodawcę wysłany do pracy w państwie Unii, nadal podlega polskim przepisom o ubezpieczeniu społecznym, o ile czas pracy za granicą nie jest dłuższy niż 24 miesiące. Dodatkowo taka osoba musi być w Polsce ubezpieczona co najmniej miesiąc przed wyjazdem za granicę.

Potwierdził to SN, który orzekł, że spółka nie ma racji i oddalił jej skargę kasacyjną (sygn. II UK 116/13). Sędzia Maciej Pacuda, uzasadniając wyrok, stwierdził, że w świetle unijnego rozporządzenia nie wystarczy samo tylko przebywanie w Polsce przed wyjazdem za granicę. Sędzia podkreślił, że rozporządzenie dotyczy systemów zabezpieczenia społecznego i dlatego mężczyzna - żeby podlegać polskiemu ubezpieczeniu - musiałby być na co najmniej miesiąc przed wyjazdem objęty w Polsce ubezpieczeniem społecznym.

Zdaniem Tomasza Majora, prezesa Izby Pracodawców Polskich wtorkowy wyrok SN będzie miał duże znaczenie zarówno dla pracodawców, jak i kilkudziesięciu tysięcy pracowników delegowanych. Wyrok SN - przekonuje Major - jest niekorzystny i niesprzyjający wysyłaniu pracowników do pracy za granicą, bo oznacza, że pracownicy tacy, jak mężczyzna, którego dotyczy wyrok, będą musieli mieć odprowadzane składki ubezpieczeniowe w kraju miejsca pracy.

Zobacz także