Prezesi dalej mogą być bogaczami

bsn
25.11.2013 , aktualizacja: 25.11.2013 17:31
A A A
Euro i frank szwajcarski

Euro i frank szwajcarski (Fot. DENIS BALIBOUSE REUTERS)

Szwajcarski ruch Młodzi Socjaliści chciał ograniczyć zarobki prezesów firm. Działacze zorganizowali referendum dotyczące ograniczenia zarobków szefów do 12 krotności pensji najgorzej opłacanych pracowników. Pomysł został jednak odrzucony
Szwajcaria to kraj, w którym swoje siedziby mają liczne czołowe firmy z branż: spożywczej, dóbr szybko zbywalnych, chemicznej, farmaceutycznej, czy sektora bankowego. Kwatery główne w tym kraju mają m.in. Novartis, Roche, Zurich i Swiss Re, UBS, Credit Swisse, czy Nestle. To także kraj, w którym zarobki menedżerów są najwyższe w całej Europie.

Szwajcarzy starali się ograniczyć przywileje szefów firm już w marcu tego roku. Wówczas opowiedzieli się za przyznaniem udziałowcom firm większej kontroli nad zarobkami menedżerów i zlikwidowaniem jednorazowych premii na odchodne, zwanych "złotym pożegnaniem".

Organizatorzy niedzielnego referendum mieli nadzieję, że poprą też znaczne ograniczenie zarobków bogaczy. Ale tak się nie stało. Projekt ustawy zakładający powiązanie pensji kierowników z zarobkami najsłabiej opłacanych pracowników firmy, w stosunku 12:1 został odrzucony we wszystkich 26 kantonach kraju. Przeciw głosowało 65,3 proc. osób uprawnionych do tego. Aby projekt przeszedł, musi zostać przyjęty zarówno większością głosów, jak i przez większość kantonów.

Zdaniem komentatorów inicjatywa "1:12" okazała się zbyt radykalna dla centrowego i konserwatywnego elektoratu.

Szwajcarskie środowisko biznesowe, które było przeciwne inicjatywie "1:12", argumentowało, że przyjęcie jej osłabi konkurencyjność gospodarki, utrudni ściąganie do kraju najbardziej utalentowanych menedżerów i spowoduje, że firmy przeniosą swe zarządy za granicę.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX