Polki - "brakujące córki" Niemców

Artykuł Sponsorowany
16.02.2015 , aktualizacja: 14.03.2016 14:35
A A A
Niemcy

Niemcy (Pixabay.com/Public Domain CC0)

Sytuacja demograficzna za zachodnią granicą sprawia, że nasi sąsiedzi coraz bardziej potrzebują pomocy z zewnątrz. Starzejące się niemieckie społeczeństwo zaczyna wręcz wołać o pomoc.
Sytuacja demograficzna

W Niemczech mamy do czynienia ze zjawiskiem starzenia się społeczeństwa. Polska odsłona portalu DeutscheWelle.de powołuje się na dane Federalnego Urzędu Statystycznego, opublikowane przez "Die Welt", według których liczba osób, które muszą liczyć na finansową pomoc państwa dla zapewnienia im opieki, w ciągu jednego roku wzrosła o 5 % - z 392 tys. w 2009 roku do 411 tys. w 2010 roku. W sumie opieki wymaga dziś 2,4 mln osób, a według prognoz statystyków w 2050 r. może to być około 4,7 mln, czyli co 15. Niemiec.

Polityka rodzinna

Drugą bolączką Niemiec okazała się polityka rodzinna. Werner Tigges, pedagog socjalny i polityk, przewodniczący Federalnego Związku Agencji Opieki (BHSB), określił ją nawet jako "błędną". Przyczyn starzenia się społeczeństwa, a w związku z tym, przeznaczania dużych sum z budżetu państwa na opiekę nad osobami starszymi, upatruje on właśnie w złej polityce rodzinnej. Twierdzi, że rodzina wielopokoleniowa jako taka przestała w Niemczech istnieć, oraz że zniszczone zostały więzy rodzinne. Opiekunki osób starszych, które zapełniają tę lukę, nazwał "brakującymi córkami".

Kreowanie miejsc pracy

Według badań Niemieckiego Instytutu Badań Stosowanych nad Opieką Zdrowotną (DIP), półtora miliona ludzi w Niemczech korzysta z opieki w domu, dziesięć procent opiekunek stanowią Polki. Ile z nich pracuje legalnie?

To, że Niemcy przeznaczają coraz więcej pieniędzy na opiekę nad osobami starszymi nie powinno martwić Polaków. Portal bankier.pl informuje, że kwoty przeznaczane na ten cel w Niemczech, to około 1,3 miliarda euro rocznie. Szacuje się, że do 2020 roku będą to ponad 2 miliardy. Dzięki temu, posiadając mniejszą lub większą znajomość języka niemieckiego, ma się szansę na legalną pracę za godziwe pieniądze. W związku z tym, coraz mniej Polek decyduje się na pracę "na czarno", ponieważ rośnie liczba ofert pracy na umowę, gwarantującą świadczenia socjalne i emeryturę.

Legalne zatrudnienie w tej branży ma już w Niemczech od 8 do 10 tys. osób. Eksperci rynku pracy prognozują, że ta liczba będzie rosła. Polki już nie chcą wyjeżdżać do pracy "na czarno", ponieważ mogą skorzystać ze wsparcia agencji pracy tymczasowej (APT), które w Polsce zatrudniają opiekunki i wysyłają je do Niemiec.

Współpraca między krajami

W marcu 2012 roku agencje niemieckie zrzeszone w BHSB i polskie skupione w Stowarzyszeniu Agencji Zatrudnienia (SAO) nawiązały oficjalną współpracę. Organizacje mają wspólne cele: zwalczanie nielegalnego zatrudnienia i szarej strefy w branży usług opiekuńczych, ochronę polskich opiekunek pracujących na niemieckim rynku, oraz, edukację społeczną, której celem jest podniesienie prestiżu zawodu.

Coraz więcej wyjazdów do pracy przy opiece nad seniorami odbywa się za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej (APT). Oprócz pensji (od 1000 euro miesięcznie) dla Polek liczy się bezpieczeństwo: regularne odprowadzanie składki ZUS, Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. Tego typu gwarancje dają agencje pracy tymczasowej tj. WorkExpress, InterKadra, w ofercie których można znaleźć propozycje zatrudnienia. Na swojej stronie internetowej Medwork24 oprócz ofert pracy prezentuje też "Poradnik Opiekunki", który może okazać się bardzo pomocny dla osoby decydującej się na wyjazd pierwszy raz. Zdając sobie sprawę z wymiernych korzyści takiej współpracy, Polki coraz częściej wiążą się z agencjami pracy tymczasowej długoterminowo.



Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX