Na przekonanie do siebie sędziów werbujących na stanowisko wiedźmy w Wookey Hole kandydaci mają zaledwie minutę - podaje serwis news.com.au. Jedni starają się udowodnić, że nie mają uczulenia na koty (wymóg rekrutacyjny), inni próbują błysnąć magicznym urokiem i zaskoczyć sędziów np. mrożącym krew w żyłach wyciem. Wymagania są nietypowe, a zarobki naprawdę kuszące. Etat w jaskini jest dość wyczerpujący - to siedem dni w tygodniu, również w wakacje. Do zadań wiedźmy będą należały m.in. nauka magii i czarów. Jak przekonują rekruterzy - warto. Wiedźma zarobi 250 tys. zł rocznie. - Na dzień dzisiejszy jesteśmy bez wiedźmy i musimy zapełnić to stanowisko najszybciej, jak to tylko możliwe - powiedział Daniel Medley z biura turystycznego w Wookey Hole. - Najlepszym kandydatem będzie osoba przyjazna, figlarna i z dużą ilością charyzmy.
Na stanowisko aplikują już setki kandydatów.