Jak podaje agencja prasowa Bloomberg, powołując się na Departament Pracy
USA, stopa bezrobocia wynosiła w pierwszym tygodniu stycznia 8,5. To najniższy wynik od blisko3 lat.
Optymizmem napawa też wskaźnik liczby osób ubiegających się o pomoc finansową. Jak wynika z danych federalnego Departamentu Pracy, w minionym tygodniu liczba podań o zapomogę wśród uprawnionych do tego bezrobotnych była najniższa od blisko 4 lat. Złożyło je 352 tys. osób. Dla porównania, jeszcze tydzień wcześniej chętnych było aż 402 tys.
Równolegle do rządowych danych, agencja Blommberg przeprowadziła ankietę wśród 41 ekonomistów. Eksperci mieli przewidzieć liczbę podań złożonych w drugim tygodniu 2012 roku. Respondenci prognozowali, że będzie się ona wahać między 363 tys., a 405 tys. Rzeczywisty wynik wynoszący znacznie mniej niż prognozowana średnia (384 tys.) jest zaskakujący. Jak przekonuje Bloomberg to dobry prognostyk, który pokazuje, że amerykańskie firmy przestały zmniejszać zatrudnienie i zaczęły szukać nowych pracowników. Cytowany przez agencję Brian Jones, ekonomista z nowojorskiego oddziału banku Societe Generale, komentując dane mówił o "stopniowej poprawie na rynku pracy" i nazwał tę tendencję "zachęcającą".
Tymczasem nie widać końca kryzysu trzymającego w żelaznym uścisku "Stary Kontynent". O mniejszym bezrobociu Europejczycy mogą tylko pomarzyć. Jak wynika z danych Eurotstatu - Europejskiego Urzędu Statystycznego, tendencja jest raczej odwrotna. Już trzeci miesiąc z rzędu bezrobocie w Unii Europejskiej wynosi prawie 10 proc., a porównując ten wskaźnik w ujęciu rocznym, bezrobocie wzrosło o 0,2 punktu procentowego.
Niechlubny rekord najwyższej stopy bezrobocia należy do Hiszpanii - w 2011 roku bez pracy pozostawał tam niemal co czwarty obywatel (22,9 proc.). Najniższym wskaźnikiem spośród państw Unii może się pochwalić
Austria. W kraju Mozarta bezrobocie wynosi zaledwie 4 proc. i to dzięki Austrii, Holandii (4,9), Luksemburgowi (też 4,9 proc.) i Niemcom (6,5 proc.) średnia Unii Europejskiej wypada "przyzwoicie". Na drugim końcu są bowiem takie kraje, jak wspomniana już
Hiszpania,
Grecja mająca niemal 19-procentowe bezrobocie czy
Litwa, gdzie bez zatrudnienia pozostaje 15,5 proc. obywateli. Co gorsze, wskaźniki tych państw nie poprawiają się. W krajach z ogona listy - Hiszpanii i Grecji zanotowano największy wzrost bezrobocia w porównaniu z minionym rokiem.