Kara za seks na delegacji

aa
2009-07-09, ostatnia aktualizacja 2009-07-09 14:14

Już od 10 lat Szwedzi korzystający z usług prostytutek na terenie swojego kraju łamią ustanowione prawo - niedługo kłopoty będą im groziły również za płacenie za usługi seksualne za granicą, co często zdarza się w trakcie podróży służbowych - donosi "Rzeczpospolita".

Prostytucja to sposób na szybką kasę, ale trzeba za to zapłacić wysoką cenę...
Prostytucja to sposób na szybką kasę, ale trzeba za to zapłacić wysoką cenę...
Prawny zakaz obowiązujący Szwedów wyłącznie na terenie ich ojczyzny doprowadził do rozwoju turystyki seksualnej - kontakty z prostytutkami dla wielu Szwedów stały się pożądanym elementem urlopu i służbowych wyjazdów. Projekt ustawy został zgłoszony przez Chrześcijańsko-Demokratyczne Stowarzyszenie Kobiet. Britt-Mari Brynielsson, wiceszefowa stowarzyszenia, skomentowała dla gazety: - Kupowanie seksu na urlopie albo podczas podróży służbowej jest zwykle łatwiej tolerowane niż w kraju. -

Internetowe Badanie Wynagrodzeń 2009 - ile zarabiają Polacy?



Jak donosi dziennik, w ten sposób Szwecja chce iść śladem Norwegii, która już w styczniu zakazała swoim obywatelom korzystania z płatnych usług seksualnych również poza granicami kraju. Deputowana chadecji, Yvonne Andersson, powiedziała dla "Rzeczpospolitej": - Szwedzi nie mogą kupować usług seksualnych w kraju i nie powinni tego robić za granicą. Uważam, że ustawa o zakazie handlu seksem może stanowić sposób tworzenia norm społecznych. Prawo może mieć wpływ również na działania naszych rodaków za granicą, ponieważ sygnalizuje, co jest dozwolone, a co nie. -

Gazeta podaje również wyniki raportu Jari Kusmanenena z Uniwersytetu w Göteborgu "Prostytucja w krajach nordyckich" opublikowanego w 2008 r., z którego wynika, że 83 % kobiet i 63 % Szwedów popiera prawo zakazujące handlu usługami seksualnymi.



  • 64 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów