Obecnie syn prezydenta Francji jest radnym Neuilly-sur-Seine, najbogatszej francuskiej miejscowości. Kariera 23-latka rozwija się jednak dalej. Mąż spadkobierczyni handlowej fortuny, student prawa, niedługo może stanąć na czele publicznej agencji ds. rozwoju La Defense - nowoczesnej dzielnicy biurowo-mieszkalno-handlowej. Dzielnica jest jednym z głównych obszarów biznesowych w Paryżu. Francuski rząd stawia sobie za cel rozwinięcie La Defenese tak, żeby mogło być konkurencją dla brytyjskiego City of London.
Michele Delaunay określa sytuacje dobitnie: "to nepotyzm i prowokacja!", dodając przy tym, że młody Sarkozy nie ukończył jeszcze studiów i nie ma kwalifikacji, żeby zająć tak poważne stanowisko. Jean Sarkozy miałby zastąpić na tym stanowisku Patricka Devedjiana, który ustępuje ze stanowiska po tym, jak skończył 65 lat.
Psychotesty - indywidualista czy dusza zespołu?