- W czasach wysokiej koniunktury było wspaniale (mieć na rynku pracy imigrantów z państw akcesyjnych UE ), ale teraz nie stać nas na to - oświadczył - Rząd powinien powiedzieć, iż >>dosyć jest dosyć<<, chyba, że Unia Europejska gotowa jest zaoferować subwencje - dodał.
Psychotesty - czy potrafisz zarządzać czasem?
Kiely zaprzeczył jakoby był rasistą. Wskazał, iż irlandzkiego rządu nie stać na utrzymanie bezrobotnych imigrantów z UE w sytuacji, gdy głęboka recesja zmusza go do zaciągania wysokiego długu na świadczenia socjalne dla Irlandczyków i drastycznych cięć wydatków. Wypowiedź Kiely'ego skrytykował irlandzki europoseł Alan Kelly z Partii Pracy, który nazwał ją "oburzającą": i zażądał od burmistrza aby podał się do dymisji.
Przewodniczący irlandzko-polskiego stowarzyszenia kulturalnego i biznesowego Pat O'Sullivan wezwał burmistrza do odwołania wypowiedzi: - Jestem zszokowany i zaskoczony tym komentarzem. Jest to szokujący i niebezpieczny język - oświadczył. Z danych statystycznych wynika, iż imigranci są znacznie dotkliwiej poszkodowani niż miejscowa siła robocza przez kryzys na irlandzkim rynku pracy.