Poinformował o tym wiernych podczas niedzielnej Mszy św. proboszcz parafii Santa Maria del Carmine alla Concordia, ks. Mario Ziello. Podkreślił, że odmówił zapłacenia, ponieważ pieniądze na remont pochodzą od parafian. - Gdybym zapłacił haracz, posłużyłbym się waszymi pieniędzmi - uzasadnił swoja decyzję proboszcz. Zapowiedział, że nie ugnie się przed naciskami organizacji przestępczej. Organizacja ,,Libera", założona i kierowana przez księdza Luigiego Ciottiego z Turynu, twierdzi, że to pierwszy przypadek wymuszana haraczu na parafii. Zdarzały się pogróżki pod adresem różnych parafii z powodu ich pracy wychowawczej z młodzieżą, jednak nigdy dotąd nie było mowy o haraczu.
Osoby, które zgłosiły się do neapolitańskiego proboszcza, zasłaniały się potrzebą "świątecznej pomocy" dla osób przebywających w więzieniu i ich rodzin. - To typowe dla kamorry - mówią prowadzący śledztwo.