Szukasz pracy jako niania? - załóż profil!
Wyrażenie Au Pair pochodzi z języka francuskiego. W dość swobodnym tłumaczeniu oznacza kogoś do pary, młodą osobę, która w rodzinie pełni rolę specyficznej "starszej siostry" (lub, od kilku lat, "starszego brata). Popularność tej formy zatrudnienia sięga lat 60 XX wieku, kiedy to francuskie rodziny zaczęły chętnie przyjmować do pracy młode opiekunki do dzieci z Anglii. Połączenie pracy, możliwości poznawania obcej kultury i uczęszczania na kursy językowe, szybko stało się popularną metodą na wchodzenie w dorosłość. Na tyle popularną, że w 1969 roku stworzono ogólnoeuropejskie dyrektywy regulujące pracę Au Pair.
Dokumenty, przepisy, prawaKonwencja nr 68 uchwalona przez unijnych urzędników w 1969 roku nosi nazwę "European Agrement on Au Pair Placement" (pełne tłumaczenie konwencji dostępne jest np. na stronie: http://www.aupairpoland.com.pl/aupair/pl/ogolne/epoz.php). Określa pracę Au Pair jako formę pośrednią między wyjazdem studenckim a wyjazdem za pracą. Przepisy regulują dokładnie liczbę godzin pracy tygodniowo, kieszonkowe, formułę umowy, obowiązki agencji wobec Au Pair i formułę relacji z hostami, czyli rodziną przyjmującą do siebie opiekunkę lub opiekuna.
Zaczynając od najważniejszego: Au Pair może zostać osoba między 17 a 30 rokiem życia. Górna granica wiekowa (a także płeć) zależy jednak od wewnętrznych przepisów poszczególnych krajów. I tak na przykład w Austrii oficjalnie "zawód" ten mogą wykonywać tylko kobiety, zaś poważne trzydziestolatki załapią się na pracę opiekunki jedynie w Danii, Francji, Hiszpanii, Włoszech i Norwegii. W innych krajach górna granica wieku waha się od 26 do 28 lat, zaś w RPA wynosi dokładnie 22 lata i osiem miesięcy. Również długość wizy przyznanej na prace Au Pair różni się w poszczególnych krajach. Najdłużej można pracować w Wielkiej Brytanii (24 miesiące) i Danii (18 miesicy). W pozostałych krajach umowa waha się od 3 do 12 miesięcy. Wizę zawsze można oczywiście przedłużyć (maksymalnie do dwóch lat).
Konwencja na temat Au Pair określa prawa i obowiązki zarówno ze strony opiekunki, jak i rodziny hostów. Maksymalnie Au Pair powinna pracować nie więcej niż 30 godziny tygodniowo (czyli ok. pięć godzin dziennie). W zamian przysługuje nam jeden dzień wolny w tygodniu (z czego przynajmniej jeden raz w miesiącu w czasie weekendu), oraz od dwóch do czterech tygodni płatnego urlopu w zależności od długości kontraktu. Warunki pracy określa specjalna umowa zawarta z rodziną gospodarzy (host family), która powinna szczegółowo określać zakres prac domowych, zasady opieki nad dziećmi i kwestie kwaterunku. Podobnie jak w przypadku każdej innej umowy, potencjalna Au Pair powinna wyraźnie przyjrzeć się wszystkiemu, co napisane jest małym druczkiem i dokładnie uzgodnić z rodziną hostów zasady codziennego współżycia.
W zamian za swoją pracę
opiekunka lub opiekun otrzymuje kieszonkowe wysokości 200-300 EU miesięcznie (możliwa jest wyższa stawka, gdy np. opiekujemy się większa liczbą dzieci, albo rodzina życzy sobie z naszej strony wykonywania dodatkowych zadań), ubezpieczenie zdrowotne, pełne utrzymanie, wyżywienie i w miarę możliwości samodzielne zakwaterowanie, dostęp do kursów zawodowych i językowych (niestety, opłacanych z własnej kieszeni). W niektórych krajach udział w kursie jest warunkiem uznania pracownika za Au Pair. W przeciwnym razie opiekunka uznana zostaje za regularnego pracownika i musi zostać zarejestrowana w urzędzie imigracyjnym. Przepisy poszczególnych krajów różnią się, więc warto zasięgnąć szczegółowych informacji zanim zaczniemy starać się o pracę Au Pair. Nie jest to bowiem praca stricte zarobkowa, raczej roczny kontrakt, pozwalający za niewielkie pieniądze uczyć się w obcym kraju. Przewidywany dochód raczej będzie niewielki, za to formalności dotyczące pozwolenia na pracę, ubezpieczeń i wizy leżą po stronie hostów, czyli rodziny gospodarzy. W niektórych krajach Au Pair musi jedynie potwierdzić pozwolenie na pracę po przyjeździe na miejsce i zameldować się w odpowiednich urzędach lub na komisariacie. Tyle ogólnie o przepisach.
Jak się do tego zabrać?Przede wszystkim znajdź agencję oferującą pośrednictwo w poszukiwaniu tego rodzaju pracy. Najlepiej taką, która jest członkiem Międzynarodowego Stowarzyszenie Au Pair (International Au Pair Association), a więc należy do sieci sprawdzonych i kontrolowanych regularnie agencji. Proces rekrutacji może różnić się nieco w poszczególnych agencjach, ale kandydat zawsze musi spełniać (oprócz posiadania ważnego paszportu, w przypadku krajów z poza UE) trzy wymogi: posiadać aktualne badanie lekarskie (ważne 3 miesiące), zaświadczenie o niekaralności (ważne 6 miesięcy) i znać język wybranego kraju (lub często przynajmniej język angielski) w stopniu umożliwiającym komunikację. Niektóre kraje, takie jak USA, wymagają od kandydatów na Au Pair prawa jazdy (jego posiadanie zwiększa szansę na otrzymanie dobrej oferty w każdym kraju). Jest to istotny element, ponieważ polskie prawo jazdy poza obszarem Unii Europejskiej najczęściej ważne jest przez około trzy miesiące, a więc najlepiej zdać prawo jazdy międzynarodowe lub powtórzyć egzamin w kraju docelowym.
Przy składaniu dokumentów przydają się referencje, czyli dobre opinie ludzi, których dziećmi się opiekowaliśmy. Fora internetowe dla Au Pair wypełnione są poradami, jak uzyskać takie opinie, czasem w niezbyt uczciwy sposób. Wiadomo, że studentka psychologii lub pedagogiki ma większe szanse niż wykształcony technicznie jedynak (czasem zamiast referencji wystarcza informacja o licznym rodzeństwie), jednak doświadczenie w opiece nad dziećmi to nie tylko wymóg formalny. Au Pair przebywa z rodziną gospodarzy niemal cały dzień. Umiejętność budowania relacji z dzieckiem, czy też samo doświadczenie opieki nad małym urwisem pozwala zaoszczędzić rozczarowań i frustracji. Uśmiechnięte, bawiące się lalkami szkraby to jedynie reklamowa wizja, szczególnie, że Au Pair mogą się opiekować dziećmi od lat 3 do 13. A dzieci, jak każdy człowiek, miewają humory, bywają złośliwe, smutne, rozgoryczone i nieznośne. Dobrym treningiem jest wolontariat, np. w Domu Dziecka lub lokalnej świetlicy, a także harcerstwo, lub praca na koloniach lub obozach jako instruktor. Jeśli nie posiadamy takiego doświadczenia, warto poważnie zastanowić się, czy jesteśmy wstanie wziąć odpowiedzialność także za złośliwego bachora, a nie tylko za słodkiego bobaska. Pytanie takie można zadań innym osobom, które wystawią nam tzw. listy polecające, pochodzące od ludzi, którzy dobrze nas znają: sąsiadów, przełożony w pracy lub na studiach. List tego typu ma być potwierdzeniem naszej odpowiedzialności, dobrych cech charakteru, gwarantować zaufanie rodziny przyszłych hostów. Kilka ciepłych o pozytywnych słów od kogoś, kto zna nas nieco dłużej na pewno nie zaszkodzi.
Kolejną fazą jest wymiana zdjęć. Jest to szczególnie ważne w procesie negocjacji z przyszłą rodziną hostów, która poza opiniami na nasz temat niewiele jest w stanie dowiedzieć się samodzielnie, dlatego w pierwszej kolejności ogląda zdjęcia. Ważne jest, aby fotografie przedstawiały kandydata w pozytywnym świetle - uśmiechniętego, na wakacjach, czy w trakcie wycieczki. Kilka zdjęć z rodziną, kuzynami, dziećmi znajomych, dokładnie opisane co do treści pomogą hostom zorientować się, jak budujemy relacje z innymi. Czasem zdjęcie jest też ostatecznym kryterium decyzji dziecka, które zazwyczaj niewiele rozumie z referencji i zaświadczeń, za to chętnie pozna miłą, uśmiechniętą panią lub pana. Pozytywne wrażenie dopełni starannie sformułowany list do przyszłych gospodarzy, swoisty list motywacyjny, w którym Au Pair opisuje swoje zainteresowania, oczekiwania, umiejętności. Niektóre agencje zalecają korespondencje lub rozmowę telefoniczną z przyszłymi hostami, zanim kandydat podejmie pracę. Taki proces powolnego poznawania się nawzajem stanowi zabezpieczenie przed przyszłymi konfliktami. Im lepiej uda się dopasować wzajemne oczekiwania obu stron, tym mniej nieporozumień można się spodziewać w przyszłości.
Granica między służącą a "starszą siostrą"Ostatni etap to podpisanie umowy. Warto zwrócić uwagę, jakie prace domowe zostały w niej zapisane i jakie warunki pobytu proponuje gospodarz. Pranie, gotowanie, prasowanie, sprzątanie, itp. domowe obowiązki są tu standardem. Ważne jest, aby dokładnie określić ich zakres - na przykład zgoda na gotowanie posiłków dla dzieci, ale już nie organizacja przyjęcia, czy codzienne pełne wyżywienie rodziny. "Mam własną Au Pair" - chwalą się często gospodynie swoim koleżankom i aby pokazać ów "modny gadżet", potrafią wydawać absurdalne polecenia. Ważne jest określenie zawczasu wszystkich obowiązków Au Pair i egzekwowanie ich od rodziny hostów. W razie kłopotów większość agencji oferuje stały kontakt z zagranicznym opiekunem na terenie kraju pracy Au Pair. Możliwe są interwencje, a czasem nawet zmiana gospodarzy, jeśli konflikty nie dadzą się zażegnać. Większość drastycznych opowieści na temat Au Pair dotyczy właśnie niemożności uwolnienia się z pod wpływu nieuczciwych hostów, albo też niedostatecznej kontroli gospodarzy ze strony agencji Au Pair. Drugim aspektem jest niedotrzymanie warunków godziwego zakwaterowania. Jeśli nie są one dokładnie określone w umowie, możemy przeżyć rozczarowanie, dlatego warto dowiedzieć się jaki pokój zostanie dla nas przeznaczony. Warto także zaopatrzyć się nie tylko w telefony alarmowe własnej agencji, ale też innych agencji już na terenie naszego kraju pracy. Często za niewielką opłatą łatwo można zmienić zarówno rodzinę, jak i pośrednika Au Pair. W skrajnych przypadkach Au Pair nie powinna się bać zwracać na policję lub do polskiego konsulatu.
Babysitting, czyli opieka nad dziećmi pod nieobecność rodziców to jeden z podstawowych obowiązków Au Pair. Warto zawczasu określić, czy odbieramy je ze szkoły, jaki będzie udział rodziców w ewentualnej opiece, a przede wszystkim - jak wychowywani są nasi podopieczni. Większość konfliktów między Au Pair a rodzinami hostów dotyczy bowiem kwestii kulturowych, jak kary fizyczne, stopień samodzielności dziecka, czy nawet poglądy religijne. Właśnie takim ustaleniom służy korespondencja między hostami a Au Pair jeszcze przed podjęciem samej pracy. W Islandii dzieci są bardzo samodzielne, w Kanadzie obowiązują wysokie standardy higieny, w USA dziecko nie powinno być ani na chwilę zostawiane samo. Poznanie tego typu wymogów i regularne rozmowy na ich temat pozwala lepiej dogadać się z rodziną. W internecie można znaleźć wiele forów, które szczegółowo opisują problemy wychowawcze i problemy z hostami, jakich mogą doświadczyć Au Pair. Wiele zależy od naszych gospodarzy - od tego jakimi są ludźmi, jak nas potraktują, jak widzą pracę Au Pair. Jednak nie wolno zapominać, że sami także mamy możliwość wyboru. Jeśli praca sprawia nam przykrość i zabiera poczucie bezpieczeństwa, nie wahajmy się jej zmienić. Au Pair nie jest własnością gospodarzy, ale ich gościem. Jeśli nie jest traktowana z szacunkiem, ma prawo rozwiązać umowę i zmienić pracodawcę. Jeśli zaś będzie miała odwagę i trochę szczęścia, być może do końca życia będzie się wymieniać zdjęciami swoich podopiecznych i noworocznymi życzeniami ze swoimi host family.
Plus dodatnie, plusy ujemneGłównym plusem pracy Au Pair zdecydowanie będzie nauka języka, poznawanie nowych kultur, nawiązywanie relacji. Wad jest kilka. Po pierwsze samotność, na którą z początku trudno znaleźć lekarstwo. Wiele agencji zapewnia swoim pracownikom kontakt z innym Au Pair w okolicy, często z tego samego kraju. Regularne spotkania tego typu są obowiązkowe w USA, gdzie tzw. "Cluster Meeting" odbywają się co miesiąc i pozostają pod dyskretną kontrolą organizacji monitorujących pracę Au Pair. Wymiana doświadczeń, wspólna zabawa i świadomość, że ktoś trzyma rękę na pulsie pozwala się szybciej zaaklimatyzować. Można też miło spędzić czas w międzynarodowym, mieszanym gronie, bo wbrew pozorom praca Au Pair nie ogranicza się przecież wyłącznie do kobiet. Kraje takie jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Holandia, Niemcy, Francja oraz Australia chętnie zatrudniają także młodych mężczyzn. Mają oni szansę szczególnie w rodzinach, w których jest kilku chłopców, a więc męska ręka jest jak najbardziej potrzebna. Jednak mężczyźni w tym "zawodzie" muszą się bardziej wykazać: prawo jazdy jest wymogiem. Do tego bardzo dobra znajomość języka oraz doświadczenie w opiece nad dziećmi, najlepiej podparte kursami i praktyką.
Minusami takich wyjazdów jest oczywiście gwałtowne zderzenie z samodzielnością i odpowiedzialnością. Nie każdy osiemnastolatek jest na to gotowy, warto więc zdobyć nieco doświadczenia w pracy z dziećmi, zanim zdecydujemy się skoczyć na głęboką wodę. Po drugie - istnieje olbrzymie ryzyko, że rodzina do której trafimy sama nie poradzi sobie z odpowiedzialnością za swojego "gościa". Opinie na temat wartości tego typu wyjazdów są różne. "Operki" często skarżą się, że są wykorzystywane do wszystkich nieprzyjemnych prac w domu, że nie respektuje się ich wolnego czasu, prywatności, a nawet uniemożliwia kontakt ze znajomymi. Są niekiedy traktowane jak tania siłą robocza, zabawka, wykupiony na rok robot, który powinien jedynie spełniać zachcianki. W skrajnych przypadkach można trafić na rodzinę z problemami, których - siłą rzeczy - Au Pair staje się częścią w momencie, gdy zamieszka u swoich hostów na stałe. Jeśli kontakt z opiekunem agencji za granicą jest utrudniony, albo agencja nie zapewnia tego typu wsparcia, Au Pair może liczyć tylko na siebie w obcym kraju, obcej kulturze, z dala od rodziny. Najczęściej zaciska zęby i stara się przetrwać. Warto więc przed wyjazdem zastanowić się, czy jesteśmy wystarczająco asertywni, żeby umieć się w razie czego obronić. Jedyne co może zrobić przyszła Au Pair, to uzbroić się w odpowiednie numery telefonów, zabezpieczyć kontakt z rodziną w Polsce i uważnie przeczytać kontrakt. Reszta to w dużej mierze połączenia szczęścia i starannego wyboru agencji i rodziny gospodarzy.
Koszty obustronneCeny w agencjach pośrednictwa Au Pair wahają się od 500 do 1,5 tysiąca złotych. Możliwe są także wyjazdy dla par, czasem nawet do jednej rodziny. Pierwsza rata płacona jest na początku procesu rekrutacji, druga - już po znalezieniu odpowiedniej rodziny. Cały proces poszukiwania pracy może trwać od dwóch tygodni do kilku miesięcy, szczególnie w wypadku wyjazdów wakacyjnych. Warto więc rozejrzeć się za pracą z wyprzedzeniem. Niektóre agencje oferują krótkie szkolenia przygotowawcze lub rozbudowane kursy opieki nad dziećmi, profesjonale szkolenie Au Pair. Dla niektórych młodych ludzi praca tego typu staje się więc niemal zawodem.
Kandydat często opłaca także ubezpieczenie studenckie (np. EURO 26, lub ISIC), w wysokości od 60 do ok. stu złotych, koszty wyrobienia wizy (poza UE), niekiedy wpłaca także kaucję, która zostaje zwrócona gdy dopełni całości kontraktu (zazwyczaj jest to równowartość miesięcznego kieszonkowego). Za transport do kraju przeznaczenia najczęściej płaci rodzina gospodarzy, choć nie jest to regułą - wszystko zależy od ustaleń obu stron. Najczęściej koszty powrotu oraz ewentualne koszty wyjazdu na "urlop" ponosi już sama Au Pair, tak jak z własnej kieszeni pokrywa koszty kursów językowych lub zawodowych. Jeśli z przyczyn np. zdrowotnych opiekunka nie jest w stanie wykonywać pracy jej kieszonkowe zostaje wstrzymane, warto więc mieć jakiś zapas gotówki w zanadrzu. W niektórych krajach jest też wymagane tzw. zabezpieczenie bankowe, czyli pewna kwota pieniędzy razy liczba miesięcy pobytu w obcym kraju zdeponowana na naszym koncie. Wszystko zależy od tego, jakiego rodzaju pozwolenie na pracę lub wizę uzyska Au Pair. Przepisy poszczególnych państw różnią się nieco, warto więc zorientować się zawczasu jak wygląda sytuacja w wybranym przez nas kraju.
Ponieważ utrzymanie i zakwaterowanie zapewnia Au Pair rodzina gospodarzy, może się wydawać, że to dochodowy interes. Najczęściej jednak trudno jest na pracy Au Pair zarobić, chyba, że operka oszczędza z całych sił i odmawia sobie wszelkich przyjemności. Z pracy tego typu najczęściej wynosi się dobrą, bo praktyczną, znajomość obcego języka, którym na co dzień posługuje się Au Pair. Po drugie ułożenie sobie relacji z rodziną hostów wymaga dyplomacji i pewnych umiejętności interpersonalnych, które przydają się w późniejszym życiu. Często też Au Pair zakochuje się po prostu w swojej tymczasowej ojczyźnie i wiąże z nią swoje zawodowe i osobiste plany na przyszłość. Tak czy siak - w globalnej wiosce, połączonej mobilnym internetem, telefonami z opcją MMS i videokonferencji, pracujący w przerwie między studiami za granicą dwudziestolatek nikogo już nie zdumiewa. Powoli takie doświadczenie staje się obowiązkowym punktem w CV, a czasem nawet sposobem na życie.