Irlandia: jak studiować

Joanna Ćwiek
20.07.2004 , aktualizacja: 20.07.2004 23:30
A A A
Za studia płacimy tyle, ile inni mieszkańcy Unii Europejskiej, czyli prawie czterokrotnie mniej niż w roku ubiegłym. Być może też od przyszłego roku obejmie Polaków program ?Free fee" zwalniający studentów studiów magisterskich z czesnego na uczelniach publicznych.
Za studia uniwersyteckie, w zależności od kierunku, trzeba zapłacić w Irlandii od 2,5 tys. do 7 tys. euro. Najdroższe są kierunki medyczne i informatyczne. Najmniej kosztują studia humanistyczne. Za anglistykę, studia europejskie czy historię trzeba zapłacić ok. 3,8 tys. euro. Uczelnie techniczne, zwłaszcza te, które znajdują się w małych miasteczkach (np. Letterkenny Institute of Technology), są tańsze. Tam za naukę na kierunkach inżynieryjnych trzeba zapłacić 2,2 tys. euro za semestr.

W ramach rządowego programu "Free fee" studenci studiów magisterskich na publicznych uczelniach mogą być zwolnieni z opłat. Pod kilkoma jednak warunkami - a pierwszy to co najmniej trzyletnie obywatelstwo w Unii. Jak napisał w zeszłym tygodniu "Irish Independent", przywilej ten od przyszłego roku akademickiego mógłby objąć obywateli 10 nowych krajów członkowskich, mimo że nasz staż w Unii nie będzie jeszcze trzyletni.

W Irlandii można studiować na 34 wyższych uczelniach: uniwersytetach (7 uniwersytetów i 5 przyuniwersyteckich kolegiów), uczelniach technicznych (14) i w trzyletnich kolegiach nauczycielskich (8). Ponadto działa 25 uczelni prywatnych posiadających państwowy certyfikat. W Irlandii nie ma oddzielnych uczelni medycznych. Te kierunki studiujesz na uniwersytetach i w prywatnych kolegiach.

W Irlandii można studiować na 34 wyższych uczelniach: uniwersytetach (7 uniwersytetów i 5 przyuniwersyteckich kolegiów), uczelniach technicznych (14) i w trzyletnich kolegiach nauczycielskich (8). Ponadto działa 25 uczelni prywatnych posiadających państwowy certyfikat. W Irlandii nie ma oddzielnych uczelni medycznych. Te kierunki studiujesz na uniwersytetach i w prywatnych kolegiach.

Uwaga! Irlandia jest jednym z najdroższych państw w strefie euro. Na skromne utrzymanie potrzeba tysiąc euro miesięcznie. Jedynymi stypendiami, w ramach których można wyjechać na studia do Irlandii, są Socrates - Erasmus i elitarny CEMS (Community of European Management School) na warszawskiej SGH

Technologie i wzrost gospodarczy

Marek Midzio, student III roku ekonomii w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego, od września 2003 r. studiuje rachunkowość i IT w Letterkenny Institute of Technology

Irlandię wybrałem z dwóch powodów: •  to kraj anglojęzyczny, a ja posługuję się właśnie tym językiem; •  to kraj o największym wzroście gospodarczym w strefie Unii i z szybko rozwijającym się sektorem IT. Byłem ciekawy, jak się tam żyje.

Wyjechałem w ramach Programu Socrates - Erasmus, ale już po kilku miesiącach nauki przekonałem się, że ten tryb bardziej mi odpowiada i postanowiłem kontynuować naukę w Irlandii.

Studia biznesowe nastawione są głównie na praktykę. Studenci uczą się, jak prowadzić własną firmę i poruszać się w czasach nowej ekonomii (obowiązkowa nauka o różnych systemach komputerowych pomagających w zarządzaniu firmą). Podczas tworzenia biznesplanu studenci dzielą się na kilkuosobowe zespoły, których członkowie muszą sami wyruszyć w miasto, nawiązać kontakty z menedżerami firm, przeprowadzić research itd. W ten sposób uczymy się pracy w grupie, poszukiwania informacji, nawiązywania kontaktów, przezwyciężania problemów.

Uczelnie irlandzkie są świetnie wyposażone i skomputeryzowane. Moja szkoła liczy 2 tys. studentów, a jest w niej ponad 200 komputerów z dostępem do internetu.

Irlandia jest jednym z najdroższych państw w strefie euro. Nawet jeśli się oszczędza, to koszty życia i tak są wysokie. Wyjeżdżając, zabrałem ze sobą całą torbę zupek chińskich i konserw. Na szczęście można bez problemu dorobić. Ja dorabiam jako tłumacz. Przez dwa miesiące zarobię więcej, niż w Polsce wynosi roczna średnia krajowa.



Irlandia to niezbyt popularny kraj wśród polskich studentów. Choć w nowym roku akademickim w ramach stypendium Socrates - Erasmus wyjedzie dwa razy tyle osób co rok wcześniej (ponad sto), to i tak jest to nadal najmniej liczna grupa wśród erasmusowców. A większość z nich przyznaje, że gdyby mieli jakąś możliwość wyboru, zdecydowaliby się raczej na studia w Wielkiej Brytanii.

Największym ośrodkiem akademickim jest Dublin. W stolicy i tuż obok znajduje się pięć z siedmiu uniwersytetów, w tym dwa największe i najbardziej prestiżowe: założony w 1592 r. na wzór Oksfordu i Cambridge University of Dublin (Trinity College) i National University of Dublin. Renomą wśród uczelni technicznych cieszy się Dublin Institute of Technology.

Jak dostać się na studia?

Jedynymi stypendiami, w ramach których można wyjechać na studia do Irlandii, są •  Socrates - Erasmus i •  CEMS (Community of European Management School) na warszawskiej SGH. Z pierwszego z nich może skorzystać praktycznie każdy - wystarczy mieć wysoką średnią (powyżej 4,0), znać język angielski i studiować na uczelni, która ma porozumienie z jedną z irlandzkich szkół wyższych. O szczegółach dowiesz się w uczelnianym biurze współpracy z zagranicą.

Natomiast CEMS to program dla elit. Żeby z niego skorzystać, trzeba mieć średnią przynajmniej 4,0 i uzyskać z testów językowych wynik min. 60 punktów (na 100 możliwych). Niestety, jest to program wymagający od stypendystów sporych nakładów finansowych (np. za egzaminy językowe płaci się 30 euro, za udział w obowiązkowym bloku seminaryjnym - 100 euro), a oferujący stypendium w wysokości zaledwie 200 euro miesięcznie. Nic dziwnego, że z tej oferty korzystają zazwyczaj tylko dwie osoby rocznie.

•  Jeśli marzą ci się studia w Irlandii, prawdopodobnie będziesz musiał sam wybrać uczelnię, na której chcesz studiować, i ubiegać się o przyjęcie na pierwszy rok studiów. Wszystko o uczelniach irlandzkich znajdziesz na www.educationireland.ie.

Generalnie, żeby zacząć studia jesienią, trzeba złożyć aplikację do 1 lutego. Awaryjnym terminem jest 1 maja. Złożenie dokumentów jest płatne, w drugim terminie - dwukrotnie więcej.