Polska bibliotekarka w Irlandii

Rozmawiała: Monika Nowakowska
08.10.2007 , aktualizacja: 08.10.2007 14:34
A A A
Beata Molendowska, z wykształcenia pedagog i bibliotekarka, pracuje w Bibliotece Publicznej przy Grand Parade w Cork od lutego 2006. Łatwo Beatę znaleźć, wystarczy zwyczajnie wejść i o nią zapytać. Znalazła ją więc i rozmawiała Monika Nowakowska
Co było pierwsze w bibliotece; polski dział z książkami, czy polska bibliotekarka?

- Trudno powiedzieć tak naprawdę. Kiedy rozpoczęłam swoja pracę w bibliotece, natknęłam się przypadkiem na polskie książki w dziale katalogowania. Zostały one sprowadzone z Anglii i leżały sobie spokojnie, jeszcze zapakowane w kartony, aż do czasu, kiedy zapytałam, co to jest i zaczęłam je opracowywać. Nie było ich wiele a koszty sprowadzania ich za pośrednictwem firmy angielskiej były ogromne, był to jednak jakiś początek.

Krótko mówiąc, bez Ciebie nie powstałby dział polskich książek w bibliotece?

- Przede wszystkim chciałabym sprostować, że tak naprawdę to jest polska sekcja w dziale wielokulturowym. Niemniej, pośród książek niemieckich, włoskich, rosyjskich czy francuskich jest ona w tej chwili największa i przyznaję, miałam spory udział w jej tworzeniu.

Jak przebiegał sam proces tworzenia polskiej sekcji książek?

- Na początku sprowadziliśmy trochę książek, korzystając z usług firmy angielskiej, ale koszty ich sprowadzenia były ogromne i wybór tytułów bardzo ograniczony, więc opcje nam się szybko wyczerpały. Jakiś czas później, będąc w Polsce na wakacjach, weszłam do Empiku i po prostu zapytałam, czy byliby zainteresowani wysyłaniem książek za granicę, padła odpowiedź twierdząca, pozostało tylko porozmawiać na ten temat z moim szefem. Nie dość, że dostałam zgodę na sprowadzenie polskich książek, płyt i filmów za pośrednictwem Empiku, to jeszcze otrzymałam całkiem spory budżet do wykorzystania na ten cel. Zabrałam się za przygotowywanie listy zakupów i podczas kolejnego pobytu w Polsce znowu skontaktowałam się z Empikiem. Wspólnie dopracowaliśmy szczegóły i złożyliśmy zamówienie, tak, żeby maksymalnie wykorzystać biblioteczne fundusze na bieżący rok i w ciągu trzech dni książki dotarły do Irlandii. Potem zostało jeszcze katalogowanie, co było znacznie cięższą pracą, ale wreszcie można było zacząć książki wypożyczać.

Ile polskich książek znajduje się w sekcji polskiej w tej chwili i jaki jest ich przekrój tematyczny?

- Książek w języku polskim jest około 160 i to moje pierwsze zamówienie było niejako bazą do tworzenia, miejmy nadzieję, większej kolekcji. Przekrój jest duży, od literatury łatwej i lekkiej, poprzez piękną i popularno-naukową do tych książek, które są przeznaczone dla bardzo wymagającego, bądź specyficznego czytelnika. Mamy też w swojej kolekcji wybór poradników oraz książki dotyczące historii i kultury irlandzkiej.

Wiem, że robiłaś rozeznanie wśród Polonii, na temat roli, jaką powinna pełnić biblioteka publiczna, ciekawi mnie więc, jakie wyciągnęłaś z tego wnioski?

- Podstawową rolą biblioteki jest umożliwianie Polakom dostępu do zbiorów w języku ojczystym oraz umożliwianie prezentowania polskiej kultury przez organizowanie wystaw i imprez kulturalnych. Kolejne zadanie to edukacja, głównie w zakresie języka angielskiego. Ponad to Polacy chcieliby mieć możliwość poznania kultury irlandzkiej i, równocześnie, podzielenia się swoją kulturą z Irlandczykami. Ostatnią kwestią są filmy, głównie chodzi o dostępność polskich filmów z angielskimi napisami. Tu muszę powiedzieć, że wybór mamy całkiem spory i właściwie większość filmów polskich, jakie posiadamy w naszych zbiorach posiada angielskie napisy. Są niestety wyjątki, które dotyczą filmów trudnych do przetłumaczenia, takich jak "Rejs" czy "Miś" Wielka szkoda ale nic na to nie mogę poradzić.

Od wielu lat w polskich mediach co jakiś czas się krzyczy, że Polacy książek nie czytają, powiedz mi więc proszę, z jakimi Polakami Ty masz do czynienia w swojej pracy?

- Ja mam do czynienia z fantastycznymi ludźmi, bardzo kulturalnymi i wykształconymi, którzy posiadają dużą kulturę czytelniczą. Wszyscy Ci Polacy książki czytają i często cierpią na niedosyt, bo książek jest zbyt mało w porównaniu z zapotrzebowaniem. Oczywiście staram się tę polską sekcję rozbudowywać i mam nadzieję, że w przyszłym roku znowu dostanę jakieś fundusze na zakup kolejnych książek, filmów i płyt. Liczę też na to, że znajdą się wśród Polonii tacy, którzy zechcą swoje książki podarować bibliotece i mieć w ten sposób swój udział w budowaniu polskiej sekcji.

Czekasz na dary od Polaków?

- W tej chwili tworzymy w bibliotece sekcję książek litewskich, na które biblioteka nie wydała żadnych pieniędzy. Ponad sto książek zostało zebranych wśród społeczności litewskiej, mieszkającej w Cork. Litwini podarowali to bibliotece z własnej inicjatywy, do tego jeszcze przychodzą do mnie w wolnych chwilach i pomagają te książki katalogować. Tymczasem polskie książki niemal w całości zostały zakupione przez bibliotekę i to jest trochę przykre dla mnie , że od Polaków dostaliśmy zaledwie kilka egzemplarzy, zwłaszcza, że biblioteka włożyła już sporo pracy i funduszy w tworzenie sekcji dla Polaków. Liczę więc na to, że teraz i Polacy się zmobilizują i zaczną oddawać bibliotece przeczytane książki, co - zapewniam - będzie wykorzystane z pożytkiem dla innych.

Co ciekawego dzieje się w bibliotece w tej chwili?

-. Planujemy właśnie trzy wystawy fotograficzne, które będą wymiennie prezentowane w trzech bibliotekach na terenie Irlandii. Obejmują one trzy tematy; pierwszy z nich to Hrabstwo Cork widziane oczami jego nowych mieszkańców, czyli nowo przybyłej emigracji; drugi to poszczególne miejsca w Irlandii z perspektywy mieszkańców tych miejsc, a trzeci temat to Polska i Polacy widziani oczami Irlandczyków. Swoje zdjęcia do udziału w wystawie może nadesłać każdy, kto jest tym zainteresowany. Propozycje przyjmujemy do połowy listopada, potem wybierzemy najciekawsze fotografie i będą one wystawiane w lutym przyszłego roku.

Na koniec wyjaśnij krótko, jakich formalności należy dopełnić, żeby móc korzystać z zasobów waszej biblioteki.

Zapisanie się do biblioteki nie jest trudne. Wystarczy mieć ze sobą dowód tożsamości oraz dokument potwierdzający miejsce zamieszkania (rachunek, PPS), do tego trzeba wnieść opłatę roczną w wysokości 12,50 euro. Opłata ta pozwala na wypożyczanie książek i filmów. Jeżeli ktoś chce dodatkowo korzystać ze zbiorów muzycznych biblioteki, musi zapłacić 30 euro rocznie. Studenci i osoby bezrobotne są upoważnione do zniżki, pod warunkiem udokumentowania swojego statusu, opłata roczna w tej sytuacji wynosi 1,25 euro.