Dla pracodawców

Jak szukać wolontariatu na świecie

Aneta Borowiec
08.12.2004 , aktualizacja: 08.12.2004 00:00
A A A Drukuj
Jako wolontariusz możesz robić wszystko, i to w każdym zakątku kuli ziemskiej
Po kilku miesiącach pracy przy zbiorach owoców na Zachodzie można rok dobrze żyć w Polsce. Ale trudno taką pracę wpisać do CV. Po studiach może się okazać, że dostaniemy posadę płatną tyle miesięcznie, ile dziennie zarabialiśmy przy truskawkach. A wielu pracodawców chętnie przyjmuje osoby aktywne, które poszukiwały własnej drogi i potrafią pomagać innym. Z okazji dnia wolontariusza (obchodziliśmy go w ubiegłą sobotę) piszemy gdzie można pomagać.

Co może robić wolontariusz? •  Pracować przy adopcji lwów, •  odnawiać zabytki na Malcie, •  opiekować się dziećmi na Sycylii, •  sadzić drzewa w Skandynawii, •  opiekować się ogrodem i sadem na Tasmanii, •  albo rzadkimi papugami na Fidżi, •  zakładać sieć centrów IT w Jordanii, •  itd., itp.

Organizacji rekrutujących wolontariuszy najlepiej szukać w internecie - to narzędzie, z którego korzystają wszyscy, którzy szukają ochotników do pracy. Za pomocą komputera można znaleźć bardzo egzotyczny projekt, nie ruszając się z domu. Ale uwaga! Internet to także wielki śmietnik i trzeba nie lada wprawy, by trafić na coś intersującego.

Uwaga! W Polsce wolontariusze nie ponoszą żadnych opłat, a zakwaterowanie i wyżywienie często opłacają organizatorzy. Za granicą bywa z tym różnie! Są organizacje, które płacą za twój pobyt i nawet przejazd do każdego miejsca na ziemi, inne znowu każą sobie płacić za to, że im się pomaga. Tak dzieje się często w przypadku ekologicznych organizacji i stowarzyszeń, które od wolontariuszy oczekują nie tylko pracy, ale i składek. I to czasem dość wysokich.

Czy warto płacić? Zwykle dylemat ogranicza się do wyboru - lepiej wyjechać na wakacje z biurem podróży do pełnego turystów kurortu czy podobną sumę przeznaczyć na egzotyczną przygodę, np. w amazońskiej dżungli? Wczasów w Egipcie nie wpiszemy także do CV, a pracę w organizacji zajmującej się ochroną delfinów już tak. Ale są też wolontariaty, gdzie uczestnicy dostają drobne kieszonkowe.

Wolontariat to nie tylko metoda na egzotyczne wakacje, świetną pogodę, ciekawą pracę. Do zalet turystycznych możesz dodać jeszcze kilka: naukę języka, pracę w międzynarodowej organizacji, szkołę życia, no i całą masę wspomnień.

Z POLSKI...

Narodowa Agencja Programu "Młodzież"

www.youth.org.pl

Dzięki dotacjom z UE osoby między 18. a 25. rokiem życia w ramach programu "Młodzież" mają szansę wyjechania do jednego z krajów Unii Europejskiej, Europy Wschodniej, na Kaukaz i Bałkany, do krajów śródziemnomorskich (Algieria, Izrael, Jordania, Syria, Turcja, Tunezja) i krajów Ameryki Łacińskiej. Wyjazdy trwają zwykle od sześciu do 12 miesięcy. Wolontariusze nie ponoszą żadnych kosztów związanych z wyjazdem - podróż, wyżywienie, zakwaterowanie, ubezpieczenie oraz kieszonkowe zapewniają organizatorzy.

Przykładowe oferty

Wolontariusze do wyboru mają kilkanaście bloków tematycznych, m.in.: •  ochrona środowiska, •  praca z bezdomnymi, •  ochrona zdrowia, •  media i komunikacja, •  bezrobocie. Można np. pracować przy odnowie zabytków na Malcie, zajmować się dziećmi z ubogich rodzin na Sycylii czy sadzić drzewa w krajach skandynawskich.

Polska Akcja Humanitarna

www.pah.org.pl

Z PAH można wyjechać na misje do Afganistanu, Czeczenii i Iraku. Aby jednak zostać wolontariuszem, trzeba bardzo dobrze znać angielski, mieć za sobą pobyt na obszarach odmiennych kulturowo i doświadczenie w pracy społecznej. Dodatkowym atutem będzie praktyka w zarządzaniu projektami i zdobywaniu na nie środków oraz znajomość języka danego kraju. Wyjazdy z PAH to ciężka praca na bardzo niebezpiecznych terenach. Wyjazdy trwają od sześciu do dziewięciu miesięcy. PAH pokrywa koszty transportu, ubezpieczenia i zakwaterowania.

Fundacja Moja Afryka

www.mojaafryka.org.pl

To polska fundacja zajmująca się pomocą dla krajów afrykańskich. Oprócz zbiórek na rzecz mieszkańców i organizacji Czarnego Lądu fundacja prowadzi własne misje. Poszukuje więc wolontariuszy, którzy chcą pomagać nie tylko w kraju, ale i za granicą, np. przy adopcji lwów.

Salezjański Wolontariat Misyjny

www.salos.pl