Ładni mają łatwiej? W pracy - nie

bsn
06.05.2014 , aktualizacja: 06.05.2014 16:49
A A A
makijaż

makijaż (fot. Shutterstock)

Czy to prawda, że atrakcyjnym kandydatom łatwiej zdobyć pracę, lub wywalczyć awans? Nie, po pierwsze liczą się kompetencja, a po drugie faworyzowanie kogoś za wygląd jest niezgodne z prawem
- Kandydaci bardziej atrakcyjni czasami aż nadto próbują eksponować swoje walory - mówi Sebastian Zelek manager z agencji pracy Personnel Solutions. - Krótkie spódniczki oraz duże dekolty wśród kobiet, czy koszule z krótkim rękawem opinające biceps w rozmiarze XXL wśród mężczyzn, nie prezentują się najlepiej. Nie tego typu walory mają zostać zaprezentowane przez kandydata na rozmowie kwalifikacyjnej - rozwiewa wszelkie wątpliwości ekspert.

Lepsze "opakowanie" nie jest dziś żadnym argumentem ułatwiającym zdobycie pracy. Choć, jak przekonuje Zelek, historii o tym, że kandydat, który lepiej prezentował się wizerunkowo niż mocniejsi merytorycznie konkurencji, jest bez liku. - Ale podejście rekruterów oraz właścicieli firm powinno być inne. Z prostego powodu: liczą się kompetencje, a o dobrego pracownika coraz trudniej - dodaje.

Psychologowie tłumaczą, że atrakcyjność może być zaletą. Atrakcyjni kandydaci wzbudzają pozytywne spostrzeżenia i emocje. Takie osoby są odbierane jako bardziej szczere, inteligentne, sympatyczne, komunikatywne, a nawet lepiej zorganizowane. To z kolei sprawia, że są lepiej traktowane.

Warto jednak pamiętać, że faworyzowanie kandydatów ze względu na wygląd może być niezgodne z prawem. Kodeks pracy co prawda jednoznacznie tej kwestii nie reguluje, bo stanowi, że kandydatom, czy pracownikom trzeba zapewnić równe traktowanie bez względu np. na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, czy przekonania polityczne. Ale problem szerzej potraktował Sąd Najwyższy, który w jednym z wyroków rozszerzył katalog cech wykluczających dyskryminację. " - (...) Chodzi tu o cechy i właściwości osobiste człowieka niezwiązane z wykonywaną pracą i to o tak doniosłym znaczeniu, że zostały przez ustawodawcę uznane za zakazane kryteria różnicowania w dziedzinie zatrudnienia. Otwarty katalog tych przyczyn pozwala zatem na jego uzupełnienie o inne cechy (właściwości, przymioty) osobiste o społecznie doniosłym znaczeniu, takie jak np. światopogląd, nosicielstwo wirusa HIV, a nawet wygląd, jeżeli w określonych okolicznościach może być uznany za przyczynę różnicowania pracowników stanowiącego przejaw dyskryminacji (...) (wyrok z 4 października 2007 r., I PK 24/07, OSNP 2008 nr 23-24, poz. 347).

Ładni wcale nie mają więc łatwiej.

Zobacz także