Urlop na żądanie

Anna Maria Sierpińska
24.07.2008 , aktualizacja: 24.07.2008 16:30
A A A Drukuj
Wszyscy pracujący wiedzą, że mają prawo do urlopu. Czasem można go zażądać...
Urlop to zagwarantowana przerwa w wykonywanej pracy w tym roku kalendarzowym, w którym pracownik uzyskał do niego prawo. Prócz tego kodeks pracy zawiera też stwierdzenie wskazujące, że pracodawca zobowiązany jest udzielić na żądanie pracownika czterech dni urlopu w terminie wykazanym przez niego w każdym roku kalendarzowym. Pracownik zgłasza żądanie udzielenia urlopu najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu. Wymiar urlopu na żądanie wlicza się do ilości dniu urlopu wypoczynkowego.

Niekiedy zdarza się tak, że pracownikowi wypadnie nieprzewidywalna, prywatna sprawa. Toteż, aby mógł on załatwić naglący problem, ustawodawca wprowadził urlop na żądanie. Artykuł 1672 kodeksu pracy określa, że pracownik ma prawo do 4 dni urlopu, w terminie przez siebie wykazanym w każdym roku kalendarzowym. Niemniej jednak pracownik musi poinformować pracodawcę o swojej nieobecności. Podwładny zgłasza żądanie udzielenia urlopu najróżniej w dniu jego rozpoczęcia. Przepisy nie precyzują jednoznacznie w jakiej formie (ustnej czy pisemnej) pracownik ma zgłosić wniosek o urlop na żądanie.

Bardzo ważnym kryterium do uzyskania czterech dni wolnego jest wcześniejsze zatwierdzenie przez pracodawcę terminu urlopu wypoczynkowego. Tak więc dopóki pracodawca nie ustali terminu urlopu, pracownik nie może rozpocząć korzystania z omawianych dni wolnych od pracy, ponieważ taki stan rzeczy mógłby być uznany za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Pracownik ma prawo do czterech dni wolnego bez względu na to, czy jego wymiar urlopu wypoczynkowego wynosi 20 czy 26 dni. Wymiar wykorzystania z urlopu na żądanie jest decyzją wyłącznie pracownika. Osoby zatrudnione na umowę zlecenie i umowę o dzieło nie posiadają prawa do takiej formy urlopu, gdyż nie posiadają prawa do urlopu wypoczynkowego.

Pamiętać należy jednak, że urlop na żądanie stanowi część urlopu wypoczynkowego, tak więc nie jest to dodatkowy, powiększający się w każdym roku kalendarzowym wymiar urlopu o cztery dni. Pomimo że urlop na żądanie określany jest jako część urlop wypoczynkowego, to charakteryzuje się dwiema odmiennymi cechami:

  • urlopu tego nie obejmuje się planem urlopów (art.163k.p),

  • nie dotyczy go zasada, która wykazuje, iż urlop należy udzielić pracownikowi najpóźniej do końca pierwszego kwartału następnego roku kalendarzowego (art. 168 k.p).


  • Nowe stanowisko Departamentu Prawnego Głównego Inspektoratu Pracy

    Wedle wykładni przepisów urlopowych, urlop wypoczynkowy powinien być udzielny zgodnie z planem urlopów. W przypadku, gdy urlop wypoczynkowy udzielany jest pracownikowi w terminie późniejszym niż rok kalendarzowy, w którym pracownik nabył do niego prawo - jest urlopem zaległym (art. 168 k.p.). Zaległy urlop wypoczynkowy należy przyznać pracownikowi najpóźniej do końca pierwszego kwartału następnego roku kalendarzowego, jednakże taka wytyczna nie dotyczy urlopu na żądanie (art. 1672) k.p.). W kwestii niewykorzystanego urlopu na żądanie nowatorskie stanowisko zajął Departament Prawny Głównego Inspektoratu Pracy (pismo nr GPP-110-4560-170/08/PE).

    Główny Inspektorat Pracy orzekł, że przysługujący i niewykorzystany urlop na żądanie w roku następnym nie jest świadczeniem zaległym (art. 168 k.p). Stosownie do wskazówki

    art. 168 k.p., zaległy urlop wypoczynkowy należy udzielić pracownikowi do 31 marca następnego roku. Niemniej jednak nie dotyczy to urlopu na żądanie (art. 1672 k.p), albowiem niewykorzystane cztery dni wolnego przekształcają się w zwykły urlop wypoczynkowy. Tak więc pracownik ma możliwość wykorzystania zaległego urlopu na żądanie, ale już pod postacią normalnego urlopu wypoczynkowego do końca kolejnego roku kalendarzowego.

    Przykład:

    Pracownik w 2007 r. ma zaległych 6 dni urlopu, a także nie skorzystał z urlopu na żądanie. Zgodnie z opinią Głównego Inspektoratu Pracy, pracownik taki powinien do 31 marca 2008 r. wykorzystać 2 dni urlopu wypoczynkowego. A te pozostałe 4 dni to niewykorzystany urlop na żądanie, które ma prawo wykorzystać najpóźniej do końca 2008 r. (ale już nie pod postacią "urlopu na żądanie", tylko jako zwykły urlop wypoczynkowy).

    Nowelizacja zmieni sposobów udzielania urlopów na żądanie?

    Zgodnie z brzmieniem dotychczasowych przepisów, wymiar wykorzystania urlopu na żądanie jest decyzją wyłącznie pracownika. Pracownik ma możliwość wykorzystania łącznie czterech dni wolnego od pracy, lub oddzielnie w danym roku kalendarzowym. Taki stan rzeczy ma ulec zmianie. Rząd chce zmienić sposób udzielania urlopu na żądanie, tak żeby pracownik nie mógł skorzystać z czterech dni urlopu na żądanie z rzędu. Podwładny miałby prawo skorzystać tylko jednorazowo z jednego dnia urlopu na żądanie. Ponadto pracownik musiałby uargumentować, dlaczego chce skorzystać z tej formy urlopu. Pracodawca powinien wiedzieć z jakich przyczyn będzie on nieobecny w pracy. Wprowadzenie takiego zapisu gwarantowałaby pracodawcy, w razie nieprecyzyjnego umotywowania, możliwość nie udzielenia podwładnemu urlopu na żądanie.

    Powyższe zmiany z entuzjazmem popierają pracodawcy, a nawet postulują o likwidację tego uprawnienia. Urlop na żądanie stal się problematyczny dla pracodawców, m.in. dlatego, że bardzo często pracownicy nie przestrzegają wytycznej o powiadomieniu o swojej nieobecności. Pracodawcy wnioskują również, żeby zmieniono procedurę udzielania urlopów wypoczynkowych. Nowych zmian stanowczo nie akceptują związki zawodowe. Związkowcy twierdzą, że zatwierdzenie w takiej postaci nowelizacji sprawi, iż urlopu na żądanie przestanie funkcjonować.

    ZOBACZ TAKŻE
    • Urlop na żądanie lena575 18.02.10, 16:55

      Nieprawda, urlop na żadanie przysługuje w danym roku. Jeśli go nie wykorzystasz np. w 2009 roku to te 4 dni urlopu na żądanie za 2009 wcale nie przechodzą ci na następny rok. Stają się one »

    Wakacyjne zastępstwa w opiece

    Wakacyjne zastępstwa w opiece

    Praca na zastępstwo w charakterze opiekuna/opiekunki osoby starszej w Niemczech jest szansą na lepszą przyszłość

    Wydarzenia rynku pracy