CV: Z czego śmieją się rekruterzy

Katarzyna Pawłowska-Salińska
28.11.2011 , aktualizacja: 07.07.2015 16:56
A A A
Błędy w CV przypominają humor z zeszytów szkolnych: śmieszą tego, kto je czyta, ale pogrążają autora. Wpadka to utrata szansy na wymarzoną pracę.
Rekruter poświęca średnio około 10 s na przejrzenie jednego CV. Dlatego istotne jest pierwsze wrażenie. Całkowicie może je zrujnować taki opis umiejętności językowych: "English - swimming, Italian - liquid". - To efekt bezmyślnego wrzucenia CV do internetowego tłumacza i przepisywania wyników bez zastanowienia - mówi Anna Wygaś, konsultant z firmy rekrutacyjnej Hays Poland (zarówno " swimming", jak " liquid" oznacza w wolnym tłumaczeniu " płynny"). Zdarzają się też w CV takie wpisy jak "Spanish - survival" (kandydat zapytany, o co chodzi, wytłumaczył, że potrafi powiedzieć: "Dos cervezas, por favor", czyli "dwa piwa poproszę" ) albo "język angielski - podstawowy, z tendencją do biegłości" czy "pobyt w Irlandii zrobił swoje!".

Bywa też, że kandydaci czują się w obowiązku przetłumaczyć nazwę firmy, adresy korespondencyjne, nazwy miast czy formułkę dotyczącą zapisu o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych. Stąd "company from about about" czyli spółka z oo.

Inne błędy często wymieniane przez rekruterów to nieprofesjonalne zdjęcie, np. z imprezy albo w kostiumie kąpielowym. Razić może także zbyt długie CV, niepoprawny styl oraz literówki, błędy gramatyczne i ortograficzne.

Kandydatowi zaszkodzić może też lakoniczność. Opisując doświadczenie zawodowe tylko jako "bogate", a zainteresowania wyłącznie jako "wszechstronne", nie przekona się do siebie przyszłego szefa. Używanie w tekście języka potocznego, jak na przykład "doświadczenie: robienie audytów i milion innych", "Excel: alleluja i do przodu!", "obowiązki: wysłuchiwanie problemów współpracowników, chwalenie i docenianie, ganienie i motywowanie, odnajdywanie rozwiązań dla problemów" czy "świecenie oczarami przed zarządem w przypadku opóźnień", również nie wygląda zbyt profesjonalnie.

- Błędy w CV już na starcie skreślają osobę ubiegającą się o pracę. Warto o tym pamiętać, szczególnie że prognozowane spowolnienie gospodarcze na pewno odbije się na rynku pracy - mówi Anna Wygaś. Jej zdaniem największa ilość błędów czy CV przesłanych na nieadekwatne stanowiska pojawia się w czasach kryzysu, jak miało to miejsce np. w 2009 roku. Wtedy firmy zaczęły zwalniać pracowników i ludzie w panice wysyłali aplikacje na wszystkie dostępne oferty, bez sprawdzenia przygotowanych dokumentów.

Co robić, żeby uniknąć wpadek? Jak radzą eksperci HAYS, najważniejsze po przygotowaniu CV jest jego uważne sprawdzenie. Warto prześledzić dokładnie pisownię oraz poprosić znajomego lub kogoś z rodziny, aby je również sprawdził. Forma CV powinna być przejrzysta i zrozumiała, a fakty zaprezentowane w sposób jasny i zwięzły.

Wyjątek od sztywnych reguł pisania CV stanowią kreatywne zawody, takie jak grafik czy pracownik agencji reklamowej. - Tam trzeba wykazać się inwencją twórczą i ciekawymi pomysłami, nawet w życiorysie - mówi Anna Wygaś. - Niekonwencjonalna formuła "jestem bardzo elastyczny i mam otwarty umysł, mogę wyobrazić siebie pracującego jako: biznesmen milioner, żołnierz, nauczyciel, człowiek przyszłości, szaman XXI wieku i wiele innych" z podanymi przykładami naszych umiejętności przydatnych w wymienionych zawodach, z pewnością pozwoli wyróżnić się z tłumu.



Zobacz także

Wydarzenia rynku pracy

Jak szukać pracy