Dobre CV, czyli jakie?

Marta Piątkowska
08.02.2012 , aktualizacja: 07.07.2015 17:15
A A A
Rozmowa z Justyną Ścigler, starszym konsultantem w firmie doradztwa personalnego Manpower.
Marta Piątkowska: Niestandardowe CV lub forma aplikowania sprawdzą się w każdej branży?

Justyna Ścigler: Na pewno bardziej opłacą się tam, gdzie od kandydatów wymaga się kreatywności i niestandardowego myślenia. Mogą to być stanowiska w dziale marketingu, public relations, agencjach reklamowych, różnego rodzaju zawody artystyczne czy nawet telemarketing lub przedstawicielstwo handlowe.

Są też zawody, w których wyjątkowo procentuje wysyłanie aplikacji w formie portfolio. Możemy się w nim pochwalić dotychczasowymi osiągnięciami. Ta metoda sprawdza się szczególnie u wizażystek, fotografów, architektów i grafików.

Pamięta pani przypadek ciekawej aplikacji?

- Jeden z kandydatów do pracy w restauracji przysłał swoje CV na pudełku od pizzy. To było pomysłowe. Ostatnio kandydaci coraz częściej nagrywają filmy na swój temat, robią prezentacje w Power Poincie, przygotowują coś na kształt ulotki reklamowej. Niektórzy wysyłają CV w formie tradycyjnego listu, co paradoksalnie uważane jest dzisiaj za innowację. Słyszałam też o koszulkach z miniportfolio.

Coraz popularniejsze robi się dodawanie linków do blogów czy stron WWW prowadzonych przez kandydatów. Niekoniecznie muszą być związane z pracą, ale pozwalają lepiej poznać człowieka i jego pasje.

Czyli CV na białej kartce to nuda?

- Tego nie powiedziałam. Przecież białą kartkę bardzo łatwo można ożywić, dodając trochę zdjęć i na przykład wykres, który będzie symbolizował nasze osiągnięcia.

W jakich branżach lepiej pozostać przy tradycyjnym CV?

- Wszędzie tam, gdzie pracodawcy oczekują od nas doświadczenia, konkretnych kompetencji, odpowiednio poprowadzonej edukacji i wybranych umiejętności. Całość uzupełnia się dedykowanym pod konkretne ogłoszenie listem motywacyjnym.

Zakres branż jest w tym wypadku dość szeroki - od administracji, poprzez księgowość, kancelarie prawnicze po specjalistyczne usługi.

Co w CV, szczególnie tym kreatywnym, nie jest mile widziane i może nam tylko zaszkodzić?

- Po pierwsze, błędy ortograficzne i stylistyczne, bo dyskwalifikują z miejsca. Po drugie, wysyłanie aplikacji na chybił trafił, czyli tam, gdzie nie spełniamy podstawowych kryteriów i nie mamy nawet okołozawodowego doświadczenia. Po trzecie, zwariowana oprawa graficzna, zbyt duża wielkość pliku, którego nie da się nawet otworzyć, i nieczytelne czcionki.

Zwróciłabym jeszcze uwagę na przesyłanie wraz z CV kompletu dokumentów takich jak referencje, zaświadczenia itd. Na tym etapie szukania pracy jest to niepotrzebne. Najważniejsze są podstawowe informacje.

Czyli?

- Dobry dokument powinien zawierać precyzyjne dane dotyczące szkoły, przebiegu kariery, w którym poza stanowiskiem opisujemy co najmniej kilka z wykonywanych obowiązków. Warto dopisać przebyte kursy, uprawnienia, szkolenia, nawet te, które z wydają nam się nieistotne. Nie zapominajmy też o cechach. Informacja, że ktoś doskonale współpracuje w grupie lub jest naturalnym liderem, dla rekrutującego jest bardzo cenna.

Jeżeli na wysłane CV nie ma odzewu, zastanówmy się, czy nie da się jeszcze czegoś dopisać. Stara szkoła mówiła, że dokument powinien zajmować nie więcej niż jedną stronę, żeby pracodawca widział, z czym do niego przychodzimy. Nowe zasady są inne, piszmy jak najwięcej. Liczy się informacja.



Zobacz także

Jak szukać pracy