Dobre CV to rzadkość

Agata Kinasiewicz
12.10.2015 , aktualizacja: 14.10.2015 11:10
A A A
Dziesiątki wysłanych CV i odbytych rozmów kwalifikacyjnych bez
odpowiedzi to jeden z większych problemów młodych ludzi na rynku pracy

Dziesiątki wysłanych CV i odbytych rozmów kwalifikacyjnych bez odpowiedzi to jeden z większych problemów młodych ludzi na rynku pracy (123RF)

CV to dokument, który decyduje o całej rekrutacji. Na jego przejrzenie rekruter poświęca średnio 7 sekund. O czym koniecznie trzeba w nim wspomnieć, a czego unikać, żeby nie zniechęcić do siebie już w pierwszej chwili?
- CV powinno być naszą wizytówką. Podobnie jak ona musi być czytelne, dopracowane graficznie i zawierać najważniejsze informacje. Minimum słów, maksimum treści - radzi Tomasz Rudnik, twórca serwisu Akademiarekrutacji.pl. Najlepiej używać prostej czcionki, czytelnie oddzielić od siebie poszczególne części, nie kombinować z kolorami. Wyjątkiem są stanowiska wymagające szczególnej kreatywności - tu można pozwolić sobie na niestandardowe formy aplikacji.

Podstawą są dla rekrutera: dane osobowe, numer kontaktowy, historia kariery zawodowej i edukacji. Tych punktów w CV zabraknąć nie może. Najważniejszy jest numer telefonu. Dla rekrutera liczy się czas, a telefon to najszybsza metoda komunikacji. Warto także pomyśleć, z jakiego adresu e-mail wysyła się dokumenty. Powinien wyglądać profesjonalnie i składać się z imienia i nazwiska. "Misiaczki", "woje1983" czy "xxalinki" nie wzbudzają zaufania odbiorcy. - Kiedyś dostałem aplikację z adresu "qpaa" w jednej z popularnych domen. Taki sam adres e-mail widniał na CV - wspomina Tomasz Rudnik. - Błędem jest brak klauzuli o możliwości przetwarzania danych osobowych czy choćby źle zapisany plik - np. z nazwą innej firmy, do której ktoś aplikował - dodaje Angelika Zielińska z agencji doradztwa personalnego Polski HR.

Pora na konkret

Chociaż wiele osób podaje w CV swój stan cywilny, lepiej tego nie robić. Pracodawcę obchodzić powinny kompetencje, a nie to, czy ktoś jest singlem, czy po rozwodzie. CV to nie miejsce na opisywanie życia prywatnego. Z tego powodu lepiej też napisać, ile ma się lat niż podawać dokładną datę urodzenia. W ogóle nie musimy się chwalić wiekiem. Pracodawca oszacuje to na podstawie daty zakończenia edukacji i ewentualnie zdjęcia. Lepiej napisać, w jakim mieście mieszkamy, niż podawać adres.

Podstawowe informacje o karierze i edukacji możemy uporządkować według odwrotnej chronologii, czyli od najnowszych do najstarszych. W ten sposób rekruter najpierw zobaczy to, co interesuje go najbardziej. Osoby, które nie chcą się chwalić ostatnio zajmowanym stanowiskiem albo planują zmienić kierunek swojej kariery, powinny wybrać tzw. CV funkcjonalne. W takim wariancie zanim wymienimy dotychczasowe miejsca pracy, tworzymy akapit opisujący umiejętności i kwalifikacje. To zwróci uwagę rekrutera na nasze największe zalety.

Oprócz nazwy zajmowanych stanowisk w dokumencie powinien znaleźć się także opis zawodowych obowiązków i osiągnięć. - Błędem kandydatów z dużym doświadczeniem jest przygotowanie jedynie krótkich, zdawkowych informacji w CV, mieszczących się na jednej stronie A4: nazwa firmy, stanowisko, data zatrudnienia i nic poza tym. Jeśli nawet kandydat jest świetny, a nic nie napisze o swoim zakresie obowiązków, osiągnięciach i umiejętnościach, trudno go zakwalifikować do odpowiedniego procesu rekrutacyjnego - tłumaczy Joanna Wyrębowska z firmy rekrutacyjnej HRK. Każdy zrealizowany projekt, pozyskany ważny dla firmy klient, wystąpienie publiczne, to informacje, które w CV są na wagę złota. - Kandydaci piszą, co robili, a nie zrobili, skupiają się na obowiązkach, a nie na swoich osiągnięciach. To błąd - dodaje Wyrębowska. Trzeba także pochwalić się przebytymi szkoleniami i kursami oraz znajomością języków obcych.

- Często CV są wyszukiwane w umożliwiających zarządzanie rekrutacją systemach IT, pod kątem dokładnie określonych kryteriów, np. znajomości danego programu czy języka obcego. Dlatego warto pamiętać o zawarciu w nich słów-kluczy, które nie pozostawią wątpliwości, w czym się specjalizujemy - radzi Wyrębowska.

Dodatkowo wspomina się zwykle o umiejętnościach, które mogą przydać się w pracy, hobby i aktywności pozazawodowej, jeśli mamy się czym pochwalić. Przebiegłeś maraton? Wspaniale. Dla pracodawcy może to być sygnał, że umiesz dążyć do celu i jesteś osobą zorganizowaną, zdeterminowaną i pracowitą. Pracujesz jako wolontariusz w schronisku dla zwierząt? Zapewne umiesz współpracować z ludźmi, ważne są dla ciebie wartości i masz zdolności organizacyjne.

Podobnie działa dodane do CV zdjęcie. W dokumencie nie musimy umieszczać fotografii, ale warto to zrobić. Pozwala rekruterowi lepiej nas zapamiętać i skojarzyć umiejętności i doświadczenie z konkretną osobą. To ważne, bo pracujemy przecież z ludźmi. Łatwiej współpracować z osobami, które uważamy za sympatyczne i pozytywnie nastawione do otoczenia.

Czego unikać?

Jest jednak szereg rzeczy, których w CV należy unikać. Po pierwsze: kłamstw. Najczęściej kłamiemy, gdy trzeba określić znajomość języka obcego, wskazać zakres obowiązków na poprzednich stanowiskach albo napisać o swoim hobby. Zanim pochwalisz się w CV płynną znajomością niemieckiego, zastanów się dwa razy. Podczas rozmowy rekrutacyjnej łatwo da się to zweryfikować i szanse na pracę przepadną. Chwaląc się swoimi zaletami, zapytaj poprzedniego przełożonego, kolegów z pracy lub w ostateczności znajomych, jakie ich zdaniem zalety i wady posiadasz. To pozwala obiektywniej spojrzeć na samego siebie.

Jeśli nie pomagałeś szefowi w ważnym projekcie, nie koloryzuj i nie wpisuj takich informacji do CV. Rekruter może je łatwo zweryfikować dzwoniąc do twojego poprzedniego pracodawcy. Jeśli nie masz porywającego hobby, pomiń ten punkt w CV. Nie musisz na poczekaniu wymyślać, że interesujesz się podróżami albo wspinaczką skałkową. Takie rzeczy także wyjdą na jaw.

- Im więcej szczerości, tym lepsza współpraca. Nawet jeśli ktoś podkolorował CV i dostał pracę na wyrost, długo się w firmie nie utrzyma. Zwłaszcza w wąskich branżach, gdzie ludzie się znają, może mieć poważny problem ze znalezieniem kolejnej pracy - radzi Tomasz Rudnik.

Opisując siebie, unikaj banałów. "Elastyczny, zmotywowany, kontaktowy, nastawiony na sukces" - to formułki, które rekruter widuje prawie w każdym CV. Zamiast tego zastanów się, co odróżnia cię od innych, jakie rzadko spotykane zalety posiadasz. Te cechy powinny także być widoczne w opisie obowiązków i osiągnięć zawodowych. Jesteś elastyczny, bo potrafisz zajmować się różnymi zadaniami, zastępować kolegów w podbramkowych sytuacjach? Pochwal się tym, opisując zawodowe dokonania.

Nie umieszczaj w CV informacji, które nie są rekruterowi potrzebne. Często dzieje się tak, kiedy wysyłamy taką samą aplikację na różne stanowiska i do różnych firm. Nie musisz tworzyć oddzielnego CV dla każdej oferty pracy, zwłaszcza jeśli wysyłasz swoje dokumenty do kilkudziesięciu firm. Zastanów się, jakie stanowiska i branże cię interesują. Podziel je na grupy. W ten sposób łatwiej stworzysz CV, które będzie pasować do ofert z danej grupy. - Warto stworzyć kilka profili CV, dobrze opisujących kandydata.

Pamiętaj, że nie musisz być kandydatem idealnym. Wystarczy, że spełniasz 80 proc. wymagań pracodawcy. Szczerość i realne ocenianie własnych słabych i mocnych stron to także zaleta! Joanna Wyrębowska z HRK szacuje, że tylko 10 proc. nadesłanych CV jest adekwatnych do ogłoszenia. Reszta nie spełnia wymogów pracodawcy. - Poprawnie sformatowane, dobrze napisane CV bez błędów jest obecnie rzadkością. Kiedyś trzeba było je przemyśleć, napisać, włożyć w kopertę i wysłać. Dziś, aby przekazać pracodawcy CV, wystarczy szybko kliknąć "aplikuj".

Książka "Jak pisać CV i list motywacyjny" jest dostępna na publio.pl >>



Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wydarzenia rynku pracy

Jak szukać pracy