Nie znasz niemieckiego, nie masz pracy

Arkadiusz Kuglarz
2011-10-25, ostatnia aktualizacja 2011-10-25 10:50

Tylko ok. 2 tys. opolan wyjechało do pracy w Niemczech i Austrii po otwarciu w maju rynku pracy dla Polaków - wynika z danych urzędów pracy. Powód? Praca jest, ale tylko dla fachowców, i to ze znajomością niemieckiego.

W kwietniu polsko-niemieckie targi pracy odwiedziły tłumy ludzi
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
W kwietniu polsko-niemieckie targi pracy odwiedziły tłumy ludzi
Od otwarcia rynku pracy dla Polaków minęło pięć miesięcy. Obawy o wielki exodus fachowców okazały się bezpodstawne. Targi pracy, na których wystawiały się agencje szukające polskich fachowców, zwiedzały tysiące osób, które jednak nie spełniały oczekiwań pracodawców.

- Nie spodziewałem się wielkich wyjazdów i ich nie ma. Z naszych szacunków wynika, że wyjechało ok. 2 tys. osób, a to niewiele - mówi Jacek Suski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Opolu. - Problemu bezrobocia nie rozwiąże rynek niemiecki, który chce fachowców, i to ze znajomością języka. Tacy ludzie, i do tego młodzi, albo mają w Polsce pracę, albo już są w Wielkiej Brytanii, Norwegii czy Holandii.

Prezes agencji pracy Club Silesius Katarzyna Szajca jest zaskoczona słabą znajomością języka niemieckiego wśród mieszkańców Opolszczyzny. - Na sto podań czasami jest jedna osoba, która mówi po niemiecku. A niestety wymóg, zwłaszcza wobec pielęgniarek, jest taki, by tym językiem władały dobrze. Efekt jest taki, że od początku roku do Austrii i Niemiec wyjechało dziesięć pielęgniarek - wylicza. - Duża firma chciała zatrudnić naszych informatyków, ale tylko jedna osoba wykazała się znajomością niemieckiego, niestety po rozmowie w Niemczech okazało się, że zbyt słabą - dodaje.

Szajca uważa, że rynek niemiecki będzie powoli zasysał Polaków pracujących w Danii czy Norwegii. - Coraz częściej osoby pracujące tam od kilku lat proszą o znalezienie pracy w Niemczech, by częściej mogły bywać w domu. Nawet kosztem niższych o 500-600 euro zarobków - mówi Szajca.

Bartosz Dziadek z niemieckiej firmy Alpha Personal-Service szuka 200 specjalistów: pielęgniarek, lekarzy, inżynierów. - Bez znajomości niemieckiego nie ma pracy. Dotychczas wysłaliśmy do pracy dwie pielęgniarki! Dla 140 w kilku miastach w Polsce ufundowaliśmy kurs niemieckiego i po jego zakończeniu wyjadą do Niemiec.

Bezrobocie na Opolszczyźnie wynosi 12,2 proc.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów