Minister pracy od młodych

Grażyna Borkowska
2011-11-30, ostatnia aktualizacja 2011-11-29 21:32

Prawie milion bezrobotnych jest w wieku 24-34 lata. Inni, którzy mają zajęcie, często pracują na umowach-zleceniach czy o dzieło. To takie, z którymi trudno dostać kredyt, usamodzielnić się. Poświęciliśmy im w "Gazecie" akcję "Oburzeni do odzysku". Chcieliśmy pokazać konkretne rozwiązania, by młodzi mogli wejść na rynek pracy. I przedstawić je rządowi.

Oburzeni do odzysku
Logo akcji
Oburzeni do odzysku
Eksperci powiedzieli, że najważniejsze są: - zmiana kodeksu pracy tak, by można było łatwiej zatrudniać, ale też łatwiej zwalniać;
- by podwyżką składki rentowej nie obejmować pracodawców zatrudniających absolwentów;
- dać ulgi młodym zakładającym firmy. Podawali też inne przykłady, by rząd mógł z nich wybrać to, co jest realne do przeprowadzenia.

"Problem zmniejszenia bezrobocia wśród młodych jest jednym z priorytetów tego rządu. Dla mnie ta odpowiedzialność jest jeszcze większa, bo dotyczy mojego pokolenia" - powiedział w naszej akcji nowy minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL. 30-letni minister dodał, że młodym może pomóc rozwiązanie, które pomaga dziś starszym. Szef zatrudniający osoby w wieku 50 plus nie płaci składki na Fundusz Pracy (obowiązek to 2,45 proc. pensji). Przy przeciętnym dziś wynagrodzeniu 3416 zł brutto na Fundusz trzeba wydać 84 zł miesięcznie. Czyli szef oszczędza ok. 1 tys. zł rocznie.

W przypadku osób po pięćdziesiątce pracodawcy składek nie płacą tylko przez rok, a przed zatrudnieniem pracownicy muszą być przynajmniej miesiąc zarejestrowani jako bezrobotni. Przy młodych warto, żeby pracodawcy nie płacili składki na Fundusz Pracy np. przez dwa lata. Bo rok może nie wystarczyć, by wejść na rynek pracy. Lepiej też nie wymagać od młodych, by musieli się rejestrować w pośredniaku. Dorosłe życie zaczną od piętna bezrobotnego.

Problem młodych już widać w wielu krajach Europy - to właśnie oburzeni. Możemy zdążyć i zrobić coś z tym, zanim wyjdą na nasze ulice. Pomysł ministra pracy wymaga jedynie zmian w ustawie o promocji zatrudnienia. Do roboty, ministrze pracy! Jeśli się uda, będziemy mogli powiedzieć: "Odzyskaliśmy to pokolenie".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 14 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

  • Minister pracy od młodych boykotka 30.11.11, 06:02

    Moim skromnym zdaniem wiele by dała ingerencja gmin w rynek nieruchomości. Gdyby gminy budowały mieszkania a następnie je wynajmowały po cenach 1/3-do 1/2 mniejszej niż obecnie jest na rynku»

  • Re: Minister pracy od młodych szmecierecie 30.11.11, 14:23

    Praca jest zawsze! Tylko nie zawsze są chętni płacić za nią ogromnych pieniędzy. Ja z miłą chęcią bym pojechał samochodem do myjni - gdyby było taniej. Oddałbym rower do naprawy, gdyby było »

  • Kolejne absurdalne teksty rabartpub 01.12.11, 08:58

    Nie mające związku z rzeczywistością.Po pierwsze jak osoba bezrobotna, która nawet nie potrafi dostać pracy ma zakładać firmę i konkurować z doświadczonymi osobami z latami doświadczenia, »