Koniec urlopu na studia podyplomowe

Katarzyna Pawłowska-Salińska
2012-01-26, ostatnia aktualizacja 2012-01-26 13:27

Urlopy szkoleniowe nie należą się już tym, którzy pracują i studiują podyplomowo.

Po napisaniu pracy na studiach podyplomowych już tylko czas na radość. Na zdjęciu absolwenci Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie
Po napisaniu pracy na studiach podyplomowych już tylko czas na radość. Na...
Marianna z Poznania dwa lata temu awansowała. Okazało się, że na nowym stanowisku przyda jej się wiedza z zakresu rachunkowości. Wymyśliła więc, że zapisze się na studia podyplomowe. Tak też zrobiła. - Bardzo lubię się uczyć, a dawno już nie miałam okazji - mówi. - Poza tym taki tryb nauki bardzo mi odpowiada.

Studia Marianny zbliżają się już ku końcowi - został tylko egzamin. Jednak niedawno Marianna dowiedziała się, że nie przysługuje jej już wolne na naukę. Ta wiadomość ją zaskoczyła. - Bardzo liczyłam na urlop szkoleniowy - mówi. Myślałam, że wreszcie będę mogła spokojnie usiąść, odpocząć od pracy i pouczyć się do egzaminów.

Niestety, od niedawna studentom podyplomowym nie przysługuje 21-dniowy urlop szkoleniowy.

Dlaczego?

Obowiązujące od półtora roku nowe przepisy kodeksu pracy określające, na jakich zasadach ma się odbywać dokształcenie pracowników, były nieprecyzyjne. Nierzadko prowadziły też do konfliktów między szefem a pracownikami. Potwierdza to Państwowa Inspekcja Pracy, której w zeszłym roku otrzymała 1680 skarg pracowników, którym pracodawcy nie chcieli udzielić urlopów na naukę.

Problemów z przepisami było wiele, ale najważniejsze dla studentów podyplomowych było to, że urlop szkoleniowy miał dotyczyć tylko studiów I i II stopnia oraz studiów magisterskich.

Oprócz tego studiujący podyplomowo na zakończenie dostają świadectwo, a nie dyplom. I nie otrzymują tytułu zawodowego.

Te wszystkie warunki powodowały, że coraz więcej prawników kwestionowało prawo studentów podyplomowych do urlopów szkoleniowych. Ostatnio nawet resort pracy, który dotąd trzymał się wersji o urlopach dla studiujących podyplomowo, wydał nowy przepis wskazujący na to, że odstępuje od tego pomysłu. Studenci podyplomowi nie zdają już dyplomowego egzaminu i nie piszą takiej pracy. Teraz piszą pracę i egzamin o charakterze końcowym. A to zdaniem prawników wyraźny dowód na to, że studiującym podyplomowo wolne w wymiarze 21 dni na naukę nie przysługuje.

Jednak Marianna się tym nie martwi. Ona zagwarantowała sobie urlop na napisanie pracy w umowie szkoleniowej, którą na początku studiów podpisała z szefem. Oznacza to, że mimo wszystko wolne na naukę do egzaminów dostanie.

Co przysługuje pracownikowi, który się dokształca?

Kiedy szef sam skieruje podwładnego na szkolenie albo kiedy udzieli mu zgody na naukę, pracownikowi przysługuje pracownikowi urlop szkoleniowy oraz zwolnienie z całości lub części dnia pracy na czas, który jest mu potrzebny, żeby punktualnie przybyć na obowiązkowe zajęcia oraz brać w nich udział.

Ile wolnego można dostać? Szef udzieli pracownikowi urlopu tylko na te dni, które są dla niego dniami pracy, a nie dniami wolnymi. Należy mu się:

- 6 dni - jeśli przystępuje do egzaminów eksternistycznych, maturalnego albo do egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe,

- 21 dni na ostatnim roku studiów - na przygotowanie pracy dyplomowej oraz na przygotowanie się i przystąpienie do egzaminu dyplomowego. Za czas urlopu szkoleniowego oraz za czas zwolnienia z całości lub części dnia pracy pracownik ma prawo do normalnego wynagrodzenia.

Można też liczyć na pokrycie opłat z tytułu podnoszenia kwalifikacji, pokrycie kosztów zakupu podręczników i innych materiałów dydaktycznych lub pomocniczych, zwrot kosztów przejazdu, zakwaterowania i wyżywienia, jeżeli dokształcanie odbywa się poza miejscem pracy i zamieszkania pracownika.

Te wszystkie uprawnienia przysługują w przypadku, gdy pracodawca wysyła pracownika na szkolenie albo wówczas, gdy wyraża na nie zgodę. Jednak trzeba zadbać o stronę formalną tego przedsięwzięcia. Najlepiej byłoby, jeśli pracodawca podpisze z podwładnym umowę określającą wzajemne prawa i obowiązki stron (nie mogą w niej wystąpić zapisy mniej korzystne dla pracownika niż te w kodeksie pracy).

Warto wiedzieć. Pracownik będzie musiał zwrócić pieniądze pracodawcy, jeśli bez powodu zrezygnuje ze studiów albo ich nawet nie rozpocznie. Podobnie jeśli zwolni się w czasie szkolenia albo po jego ukończeniu, w terminie określonym w umowie (maksymalnie trzy lata) albo zwolni go szef z jego winy. Wtedy trzeba oddać pieniądze, jakie firma poniosła na kształcenie pracownika w wysokości proporcjonalnej do okresu zatrudnienia po ukończeniu podnoszenia kwalifikacji zawodowych lub okresu zatrudnienia w czasie ich podnoszenia.

Uwaga! Pracownik nie poniesie konsekwencji, jeśli powodem jego wypowiedzenia był stosowany wobec niego mobbing.

A gdy pracownik nie ma zgody ani umowy, a chce studiować? Może się dogadać z szefem, a on może mu przyznać:

1. zwolnienie z całości lub części dnia pracy bez zachowania prawa do wynagrodzenia,

2. urlop bezpłatny w wymiarze ustalonym w porozumieniu zawieranym między pracodawcą i pracownikiem.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos