Praca >  Wiadomości >  Reportaże

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum GazetaPraca.pl - Reportaże

Czy otyłość przeszkadza w szukaniu pracy?

Iza Zasłona
2008-04-14, ostatnia aktualizacja 2009-03-02 17:43
Fot. Waldemar Kompala

Dyskryminacja otyłych w pracy jest bez wątpienia naganna, ale wielu szefów uważa, że otyłość przeszkadza w wykonywaniu niektórych zawodów. W wielu przypadkach nawet uniemożliwia pracę np. jako hostessa czy stewardessa. Jak dotąd w Polsce nie przeprowadzono oficjalnych badań, jednak nieoficjalne mówi się, że pracodawca, gdy ma wybór między dwiema osobami o podobnych kwalifikacjach, wybierze tę szczupłą.

SONDAŻ
Uważasz, że otyłym osobom trudniej znaleźć pracę w Polsce?

Tak
Nie
Nie wiem

Spora grupa pracodawców, zwłaszcza właścicieli małych firm, sądzi, że jedną z cenniejszych zalet dobrego pracownika jest brak kłopotów ze zdrowiem. Zdrowym i wytrzymałym nie zaszkodzi bowiem parę dodatkowych godzin pracy czy zarwana noc. Odpada ryzyko zwolnień chorobowych i pojedynczych dni nieobecności w pracy z powodu badań lekarskich.

Otyłych coraz więcej

Osób z dużą nadwagą w Polsce - podobnie jak w całej Europie i Stanach Zjednoczonych - jest coraz więcej. W Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich 20 lat liczba otyłych osób podwoiła się - wśród kobiet ta liczba wzrosła z 8 proc. do 16 proc.; wśród mężczyzn - z 6 proc. do 12 proc.

Oczywiście, trzeba odróżnić otyłość od lekkiej nadwagi, czyli kilku dodatkowych kilogramów. Otyłość jest metaboliczną chorobą cywilizacyjną. Są rożne jej rodzaje - ważna jest nie tylko masa ciała, ale i rozmieszczenie tkanki tłuszczowej. Przyjmuje się, że o otyłości brzusznej (dość niebezpieczny dla zdrowie jej typ) można mówić w przypadku kobiet, których obwód w pasie wynosi ponad 88 cm, u mężczyzn - gdy przekracza on 102 cm. U takich osób wzrasta ryzyko miażdżycy, cukrzycy, nadciśnienia tętniczego. Mogą także dojść problemy z wysokim poziomem kwasu moczowego i kamicą pęcherzyka (na tę przypadłość częściej zapadają otyłe kobiety niż mężczyźni). Bardzo niebezpieczny jest również bezdech senny. Osoby, które cierpią na tę dolegliwość, mogą zasnąć w najbardziej niespodziewanych momentach, także przy pracy! W pozycji siedzącej, na niewygodnym krześle czy taborecie, a nawet na stojąco. Może to się zdarzyć przy wykonywaniu monotonnej pracy (np. przy taśmie produkcyjnej, pakowaniu itd.), na nocnej zmianie czy w samochodzie. Taki pracownik naraża wtedy swoje zdrowie - np. jeśli obsługuje urządzenie mechaniczne, może zdarzyć się wypadek. Ale także zdrowie i życie innych - wyobraźmy sobie, że na trasie przysnął kierowca tira czy autokaru. Dlatego Piotr, który przez 15 lat pracował jako kierowca samochodu dostawczego twierdzi, że nie przypomina sobie żadnego kolegi po fachu dotkniętego otyłością. Sam też jest bardzo szczupły. Tym, którzy cierpią na bezdech senny, nie należy powierzać prac, które wykonuje się samodzielnie, bez nadzoru czy towarzystwa innych. Emerytom, którzy chcieliby dorobić, odpada więc stanowisko nocnego portiera czy ochroniarza. Już w badaniach kandydata przyjmowanego do pracy lekarz prowadzący badania powinien przeprowadzić dokładny wywiad dotyczący tego problemu. Nierzadko jednak ten problem jest bagatelizowany. Problemem otyłych pracowników jest także obciążenie mechaniczne organizmu - narażony na przeciążenie jest układ kostno-stawowy, kolana i kręgosłup. A są zawody, które wymagają sporo ruchu (czasem znajdzie się chwila, by usiąść i odpocząć) - kelner, sprzedawca, fryzjer.

Dyskryminowani?

Wiadomo, że w Stanach Zjednoczonych osobie otyłej trudniej znaleźć pracę. W Polsce nie przeprowadzono "oficjalnych" badań, jednak "nieoficjalnie" mówi się, że pracodawca, gdy ma wybór między dwiema osobami o podobnych kwalifikacjach, wybierze tę szczupłą.

Dobra sylwetka wymagana jest od kobiet starających się o pracę w dobrych perfumeriach, jako asystentka prezesa firmy czy recepcjonistka. Ciekawe, że panom właściwie nie stawia się takich wymagań jak "nienaganna prezencja" czy "miła aparycja". Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny z UJ twierdzi, że zgrabna sylwetka stała się dziś punktem wyjścia do faworyzowania i dyskryminacji pracowników. W kapitalistycznym świecie dobra figura stała się znakiem przedsiębiorczości i energii. Wygląd jest ważniejszy od moralności.

Właścicielka małego, lecz prężnie działającego sklepu spożywczego na warszawskim Żoliborzu zatrudnia same szczupłe, młode kobiety. Mówi, że taka obsługa przyciąga klientów. Panowie, którzy wpadają tam, by kupić piwo, wino, pizzę czy papierosy, zachęceni atrakcyjnym wyglądem zatrudnionych tam pań (podobno mają nawet swoje ulubienice), starają się wpadać tam po drobne zakupy jak najczęściej czy nawet dokupić coś ekstra, by przedłużyć rozmowę. Szczupli ludzie postrzegani są jako bardziej dynamiczni, a nawet bardziej zaangażowani w pracę. Przyjmuje się, że utrzymanie szczupłej sylwetki wymaga pewnej dyscypliny - toteż szczupli pracownicy postrzegani są jako bardziej zdyscyplinowani, umiejący narzucić sobie pewien rygor, typu "nie zrobię sobie przerwy, dopóki nie skończę tego raportu". Nie zawsze to prawda i wyżej wzmiankowane przekonanie jest krzywdzące dla osób obdarzonych tęższą figurą. Niekiedy w robieniu sobie przerw na posiłek, a nawet wyskakiwaniu do sklepu po coś słodkiego przodują pracownicy z niedowagą. Szczupła sylwetka kojarzy się ze zdrowym trybem życia, uprawianiem sportu, narzucaniem sobie pewnego rygoru. Nie zawsze jednak potencjalny pracownik zawdzięcza swą tak cenioną przez niektórych pracodawców nienaganną sylwetkę zdrowemu trybowi życia. Czasem to po prostu zasługa genów.

W Europie powstała organizacja Eurobesitas, która zajmuje się badaniem problemów otyłych osób, walce z nietolerancją i dyskryminacją osób zwanych u nas "puszystymi". Najczęściej zgłaszają się do niej: ekonomiści i księgowe. Widzimy więc, że są to osoby, które wykonują prace wymagające spędzania długich godzin za biurkiem . Jeśli ekonomiści czy księgowi biorą fuchy, wymagające posiedzenia kilku dodatkowych godzin przed komputerem - na ruch nie mają już właściwie czasu. W Stanach Zjednoczonych głośna była sprawa Betty Gonzales, nauczycielki z Kalifornii, ważącej, bagatela, 220 kg. Choć była doskonałym pedagogiem, znakomicie przygotowanym do zajęć, zwolniono ją z pracy pod zarzutem, że... jej wygląd źle wpływa na psychikę dzieci i zachęca je do niezdrowego trybu życia. Nauczycielka (uwielbiana przez uczniów) skierowała sprawę do sądu i wygrała. Szkoła dostała nakaz przywrócenia jej do pracy na dotychczasowych warunkach. Poszkodowanej nauczycielce przyznano również 100 tys. dolarów odszkodowania. W Polsce do rzecznika praw obywatelskich nie trafiają takie sprawy jak ta.

Praca sprzyja otyłości

Większość z nas, zatrudnionych w bankach, biurach itp., ma pracę siedzącą. W miejscu pracy spędzamy coraz więcej czasu i niestety, mało kto może sobie pozwolić na luksus komponowania wartościowych, a przy tym nie tuczących posiłków. Aby pokonać nagły atak głodu czy podnieść poziom cukru we krwi sięgamy po jakąś przekąskę - kanapkę, pączka, chipsy, batona itp. Nie wiadomo więc, co jest gorsze - nie jeść nic (gdy spada poziom cukru, spadają także wydajność i chęci do pracy, mamy problemy z koncentracją) czy sięgać po kaloryczne przekąski. Wydajnej pracy sprzyja zjedzenie śniadania (nie jest to bynajmniej kawa plus papieros), a po ok. trzech godzinach od tego posiłku - drugiego śniadania - poziom cukru we krwi spada bowiem po mniej więcej trzech godzinach. Gdy głodzimy się przez cały dzień pracy, po przyjściu do domu rzucamy się na jedzenie - a podobno po godzinie 18 nie powinno się już jeść...

Mówi się, że pracodawca powinien dbać - również we własnym interesie, niekoniecznie powodowany życzliwością i sympatią - o zdrowie pracowników. Otyłym osobom powinien więc zapewnić opiekę dietetyka. Jednak w większości przypadków, jak na razie, to tylko teoria. 12 proc. Polaków to osoby otyłe, ok. 35 proc. naszych rodaków ma nadwagę. Największy odsetek otyłych (17 proc.) jest wśród osób z najniższym wykształceniem. Wśród osób z wyższym wykształceniem nie przekracza on 4 proc. Można to tłumaczyć ich większą wiedzą o zdrowym odżywianiu i... wyższymi pensjami. Otyłe osoby oskarżają świat o "dyktaturę lalki Barbie" i o to, że szczupli urządzają świat dla siebie. Pracownik jednej z firm komputerowych narzeka, że nie dla niego są niektóre modele sportowych samochodów, do autobusu musi wsiadać środkowymi drzwiami, a pociągiem podróżować tylko pierwszą klasą.

Kult sylwetki idealnej?

Jeszcze w latach 60., 70. i 80. - czyli nie tak bardzo dawno temu - potężna czy nawet otyła sylwetka była znakiem sukcesu materialnego lub dobrego wykształcenia. Dziś jest inaczej - zadbany wygląd i szczupła sylwetka przydają prestiżu. Pozwalają myśleć, że taka osoba ma pieniądze na wizyty u dietetyka, zdrową żywność, basen, fitness itd. Im więcej osób otyłych w społeczeństwie, tym szczuplejsza jest wzorcowa sylwetka. To pewien paradoks. Ideał jest coraz trudniejszy do osiągnięcia, a tuczące przekąski coraz łatwiej dostępne i jest ich szeroki wybór. A jednak wielu znanym i cenionym Polaków potężna sylwetka nie przeszkodziła w karierze. Należą do nich Ryszard Kalisz (a przecież tak wielu polityków przed kampaniami wyborczymi przechodzi na intensywną dietę), Rudi Schubert czy Stanisława Celińska, ulubiona aktorka Krzysztofa Warlikowskiego.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

  • tej choroby się nie ukryje tak jak innych rrosemary 18.04.08, 18:49

    widać od razu, w przeciwieństwie to np cukrzycy,miażdżycy,astmy czy nawetschizofrenii i chorób psychicznych. Stąd też problem. Taka choroba nie zostajeniezauważona. Inne dyskryminacje to np.»

  • Re: Czy otyłość przeszkadza w szukaniu pracy? kol.3 18.04.08, 19:12

    Mój znajomy, gruby człowiek, jeszcze na dodatek niewysoki zalożył ileś tam lat temu firmę i dorobił się olbrzymiego majątku, facet ma tyle talentów, jestem pełna podziwu jak patrzę na jego »

  • Czy otyłość przeszkadza w szukaniu pracy? taja11 11.01.09, 11:47

    Jestem szczupła-ale i tak ciągle myślę o swojej figurze,o tym że jakiś kilogrammoże mi przybyć .Ale muszę jednak szczerze wyznać że najlepsze,najmilsze i takiena które mogłam zawsze liczyć »