Atmosfera w pracy przyczyną odejścia z firmy

Katarzyna Pawłowska-Salińska
2008-07-21, ostatnia aktualizacja 2008-07-18 15:38

Im starsi pracownicy, tym ważniejsza atmosfera w miejscu zatrudnienia - przekonują naukowcy. I radzą polskim firmom, co robić, by nie pozbywać się starszego pracownika, ale go dopieścić.

Spotkanie Grupy Pięćdziesiąt Plus w redakcji
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Spotkanie Grupy Pięćdziesiąt Plus w redakcji "Gazety Wyborczej".
Pani Magda przez cztery lata pracowała jako kierownik biura w firmie produkującej torby reklamowe. Niestety, atmosfera w pracy jej nie odpowiadała. Narzekała na brak przepływu informacji, na złe zarządzanie typu "od katastrofy do katastrofy". I przede wszystkim na to, że w wielu sytuacjach emocje brały górę nad racjonalnym podejściem. A głównymi oskarżanymi o wszelkie niepowodzenia byli pracownicy. Dlatego pani Magda, choć ma już prawie 50 lat, z pracy zrezygnowała. - Uznałam, że nie ma sensu tkwić w takiej firmie - mówi. - Chciałam jeszcze zdążyć przed pięćdziesiątką i znaleźć miejsce, gdzie się dobrze pracuje. Pani Magdzie się udało. Ale nie wszyscy mają tyle szczęścia. A zła atmosfera w pracy szkodzi zarówno młodszym, jak i starszym pracownikom. Obniża zadowolenie z pracy i wydajność, zniechęca i wyniszcza. Okazuje się jednak, że starsi znacznie częściej z jej powodu odchodzą.

Młodszy zaakceptuje

- Starsi pracownicy ogólnie niechętnie zmieniają pracę - mówi dr Piotr Szukalski z Zakładu Demografii i Gerontologii Społecznej Uniwersytetu Łódzkiego. - Ale jeśli ją już zmieniają, to najczęściej nie z powodu zarobków czy braku możliwości awansu, tylko właśnie przez złe warunki pracy i niewłaściwą atmosferę. Eksperci twierdzą, że gdy w pracy panuje zły klimat, ale jest to rekompensowane zarobkami, młodszy pracownik zaakceptuje taką sytuację. Wiadomo - ma na utrzymaniu rodzinę, spłaca kredyt mieszkaniowy albo ten, który wziął na samochód. A starszy ma już zwykle dzieci odchowane, samochód i mieszkanie spłacone. Dlatego dla osób w wieku przedemerytalnym zarobki nie są już tak bardzo ważne jak dla młodszych. Za to bardzo ważne jest to, z kim i jak się pracuje. Z badań prof. dr hab. Urszuli Sztanderskiej z Uniwersytetu Warszawskiego wynika, że zagrożenia płynące ze środowiska zawodowego to - obok złego stanu zdrowia i pracy na czarno - jedna z najważniejszych przyczyn przechodzenia na wcześniejsze emerytury. Ludzie starsi narzekają na konkurencję ze strony młodszych pracowników, na gwałtowne wprowadzanie nowych norm postępowania, na pojawianie się całkiem nowych wymagań.

Firmy nie potrafią

Dlaczego tak jest? - Firmy nie prowadzą polityki zarządzania wiekiem i pracownicy przez długie lata wykonują te same zadania. Bardzo rzadko są szkoleni lub awansowani - mówi prof. Sztanderska. W efekcie przy każdej poważnej zmianie organizacji nagle okazuje się, że starsi pracownicy są niekompetentni. Po latach wykonywania tej samej pracy w ten sam sposób nie potrafią sobie poradzić z nowymi zadaniami, a pracodawcy nie pomagają im w przezwyciężaniu barier zawodowych. Dlatego pracodawcy często oceniają osoby w wieku okołoemerytalnym jako mało mobilne, z przestarzałymi kwalifikacjami, wolniejsze. Uważają, że starsi pracownicy, licząc na rychłą emeryturę, nie przykładają się do wykonywanych zadań i nie starają się dostosować do zmian, które niesie życie zawodowe. Z kolei starsi pracownicy, którzy widzą nastawienie kierownictwa i współpracowników do ich wieku, zaczynają w pracy czuć się coraz gorzej. I chcą odejść. Jedni - na wcześniejszą emeryturę; drudzy (choć ta grupa jest mniej liczna) - do innego pracodawcy. I tak powstaje samonakręcająca się spirala niezadowolenia między pracownikami a pracodawcami.

Podnieść temperaturę

Tymczasem wcale nie jest trudno tak zadbać o atmosferę, żeby starszym osobom pracowało się lepiej. - Czasem wystarczy tak jak Deutsche Bank podnieść temperaturę w miejscu pracy o 2 stopnie - mówi dr Szukalski. - Starsi ludzie silniej odczuwają chłód, a gdy jest im cieplej, pracują lepiej. Poza tym czują, że pracodawca o nich dba i nie są dla niego tylko zbędnym balastem. Firma Rossman zarządzająca siecią sklepów drogeryjnych jako jedna z pierwszych w Polsce opublikowała ogłoszenia o pracę skierowane do osób po czterdziestce. - A potem rząd wziął z nas przykład i ogłosił program aktywizacji pracowników w wieku pięćdziesiąt plus - żartuje Roman Lewandowski z Rossman Polska. Pracowników w wieku czterdzieści plus w Rossmanie jest kilkuset na 5,5 tys. wszystkich zatrudnionych. Atmosfera w firmie jest rzeczywiście dobra - przyznają pracownicy. Mają pakiet socjalny, system szkoleń i opiekę zdrowotną, co dla starszych osób jest szczególnie ważne.

- Starsi pracownicy w firmie dobrze się asymilują - mówi Roman Lewandowski. - Młodzi traktują ich z szacunkiem i słuchają. Bo taka osoba ma autorytet, doświadczenie, dystans. Można z nią porozmawiać i w sprawach sercowych, i w zawodowych. Nawet jeśli się z tą radą nie zgodzimy, często warto ją wziąć pod uwagę.

Wolniejszy nie znaczy gorszy

Doświadczenie i wiedza to nie jedyne zalety starszych pracowników. Specjaliści od HR i sami pracodawcy powoli dostrzegają, że im starszy pracownik, tym bardziej stabilny, odpowiedzialny, dyspozycyjny i dokładny. Cenią również lojalność takich osób; z badań firmy IPK - o których pisaliśmy przed tygodniem - wynika, że podczas gdy średni czas pracy u jednego pracodawcy osób w wieku 26-35 lat wynosi niecałe dwa lata, to dla pracowników w wieku 36-45 to już ponad cztery lata, a dla tych w wieku 46-55 - pięć i pół roku! Dlatego eksperci są zgodni - jeśli pracodawcy chcą mieć dobrych, solidnych i lojalnych pracowników i jeśli osoby w wieku okołoemerytalnym mają pracować dłużej (jak chciałby tego obecny rząd), koniecznie trzeba im poprawić warunki pracy. A do tego nie obejdzie się bez upowszechnienia systemu zarządzania wiekiem, czyli właściwej polityki kadrowej w firmach. Zdaniem dr. Szukalskiego trzeba pracodawcom rożne rzeczy uświadamiać, np. to, że starsi są wolniejsi, ale tylko w sytuacjach wymagających błyskawicznej reakcji. Dlatego można ich przenieść na stanowisko, które takich działań nie wymaga. Tak postąpiło kierownictwo III Szpitala Miejskiego w Łodzi. Pielęgniarki w wieku 45 plus zagrożone utratą pracy po przeszkoleniu komputerowym przeniesiono na stanowiska sekretarek medycznych. Planowały przejście na wcześniejszą emeryturę, ale teraz mogą zmienić decyzję.

Za granicą lepiej

- Pracodawcy powinni też zdawać sobie sprawę, że starsi klienci wolą obsługę starszych usługodawców - mówi dr Szukalski. - Bo oni się nie zirytują, jeśli trzeba coś powtórzyć, wyjaśnić. A młodzi nie rozumieją problemów, jakie z wiekiem się pojawiają.

Dlatego w starszych warto inwestować. Ale najwięcej przykładów w tej dziedzinie ciągle płynie z zagranicy. W Deutsche Telekom przedsiębiorstwo sponsoruje pracownikom 50 plus kursy informatyczne, prowadząc jednocześnie kampanię reklamującą produkty internetowe dla 50 plus. Z kolei w Coca Coli w Wielkiej Brytanii pracownicy, którzy osiągnęli wiek emerytalny (65 lat), mogą zgłaszać chęć dalszego zatrudnienia, także w elastycznym czasie pracy. Nie tracą w ten sposób w ogóle praw emerytalnych lub mogą otrzymywać część świadczeń. - To rozwiązanie jest bardzo cenne - uważa dr Szukalski. - Bo z rynku pracy należy wycofywać się stopniowo. Starzenie się to proces. Nie jest tak, że pewnego dnia obudzę się stary. Ludzie po przejściu na emeryturę nagle zdają sobie sprawę, że na te kilka godzin trzy razy w tygodniu jeszcze chętnie poszliby do pracy. Dlatego warto stosować wszelkiego rodzaju elastyczne formy zatrudnienia czy pracę w niepełnym wymiarze godzin połączoną ze świadczeniem emerytalnym. Kamila Jeżowska, autorka poradnika "Pracownicy 45+ w naszej firmie", uważa, że do tej pory u starszych pracowników szefowie zwracali uwagę tylko na dwa wymiary zdolności do pracy: zdrowie i kompetencje twarde, czyli wiedzę i umiejętności. Niedoceniane były kompetencje miękkie oraz środowisko pracy, jej klimat, atmosfera w miejscu pracy, za które odpowiedzialni są przełożeni. A to one teraz decydują o wydłużeniu kariery zawodowej starszych pracowników.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 29 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Atmosfera w pracy przyczyną odejścia z firmy sselrats 24.07.08, 19:11

    Im jestem starszy (51) tym wazniejsze w miejscu zatrudnienia sa dla mnie nowe zadania wymagajace ciaglego doksztalcania sie. To naturalnie podnosi moja zatrudnialnosc w zawodzie. Ze zla »

  • Atmosfera w pracy przyczyną odejścia z firmy sselrats 24.07.08, 23:34

    Czy starsi pracownicy czasami sami nie sa winni? Spojrzmy na zdjecie w artykule. Dlaczego ci ludzie nie zachowuja sie normalnie? Cos tam udaja, jakas pozorowana akcja. Po co to?»