Jarek Zacharski pracuje w firmie International Produce w północnej Anglii. Zajmuję się sprawdzaniem ilości towaru w magazynach IP. Regularnie odwiedza rodzinę w Polsce. Dla Jarka powrót do firmy po każdej takiej wizycie to spore wyzwanie. - Kiedy jestem w Polsce robię to co chcę i lubię - odwiedzam rodzinę, spotykam się ze znajomymi, wstaję o dwunastej - mówi Jarek. - Ciężko od razu przestawić się z nicnierobienia na pełne obroty, ale w sumie wystarczają mi dwie zmiany i mam wszystko ogarnięte - twierdzi. Ania Jarema, regionalny
kierownik sprzedaży w branży spożywczej narzeka na przepełnioną skrzynkę e-mail i pocztę głosową po urlopie. - Pod moją dwu- lub trzytygodniową nieobecność w pracy zawsze dużo się dzieje. Wracam do firmy i jest milion rzeczy do zrobienia! Wtedy biorę się po ostro do roboty i w dwa dni jestem w stanie nadrobić zaległości - mówi. Nadmiar obowiązków motywuje ją do działania. - Należę do osób, które im więcej mają do zrobienia, tym są lepiej zorganizowane - dodaje Ania.
Powrót do pracy po dłuższej nieobecności może być dla nas szokiem. Eksperci twierdzą, że organizm potrzebuje przynamniej dwóch tygodni, by na nowo przyzwyczaić do warunków otoczenia. A to z kolei może nasilać u wracających z urlopów sytuacje stresowe. W Polsce niemal 55 proc. osób uważa swoje życie za stresujące - wynika z raportu społecznego Instytutu Flory. - Te liczby świadczą o tym, jak poważnym zagrożeniem dla naszego zdrowia jest stres - komentuje prof. Marek Naruszewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Miażdżycą. - Sytuacji stresowych nie da się uniknąć, ale należy starać się rozładować to napięcie - dodaje.
Ból rannego wstawania A czego najbardziej brak urlopowiczom po powrocie do codziennych zajęć? - Pracuję z samymi Anglikami. Kiedy mój język nie był jeszcze płynny, to po dwóch tygodniach pobytu w Polsce i mówienia tylko po polsku, ciężko było mi się przestawić na angielski - wspomina Jarek. - Komfort powrotu do pracy zależy też od tego, czy ktoś mnie zastępował podczas nieobecności. Jeśli tak, to nie mam aż tylu obowiązków do nadrobienia, jeśli nie to krótko mówiąc jest masakra - śmieje się. Ania narzeka na konieczność wczesnego wstawania. - Najbardziej po powrocie z urlopu boli mnie dzwonek budzika skoro świt - mówi dziewczyna. - Muszę też przyzwyczaić się do obsługiwania samej siebie. Nikt nie poda mi obiadu ani śniadania, jak w hotelu na urlopie - wspomina z rozrzewnieniem wakacje na Majorce.
Przygotuj sięTrudności z powrotem do zawodowej codzienności doskonale rozumie doc. Joanna Meder, ekspert z Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. - Sama mam z tym kłopoty z powrotem do pracy po dłuższej nieobecności - przyznaje. - Jeśli
urlop trwa dwa - trzy tygodnie to nie ma co martwić się na zapas. Trzeba wykorzystać czas i odpoczywać - radzi Meder. Nie można dopuścić do tego, żeby na myśl o tym, co nas czeka w pracy spać całymi dniami albo cierpieć na bezsenność. Owszem, trzeba przyzwyczaić się do myśli o niedługim powrocie obowiązków, ale należy robić to ewolucyjnie. - Tak jak do morza powinno się wchodzić powoli - aby uniknąć szoku termicznego, tak stopniowo trzeba oswajać się z myślą, że wakacje dobiegają końca, a do powrotu do obowiązków służbowych dzieli nas tylko kilka dni. - podkreśla Meder. Jej zdaniem najlepiej jest uniknąć stresu, ale jeśli już się nie da, pozostaje zastosować się do kilku praktycznych rad:
porządnie się wyspać przed pierwszym dniem w pracyprzygotować sobie ubranie i potrzebne rzeczy, aby rano nie panikować, że się spóźnimyzacząć dzień od rozdzielenia obowiązków na ważne i te mniej istotne - przecież nie damy rady nadrobić wszystkiego w jeden dzieńjeśli masz 200 e-maili w skrzynce elektronicznej do odebrania - przeczytaj i odpowiedz na najważniejsze 40, resztę zostaw na kolejne dni w pracyprzestań się przejmować, że zostało jeszcze 160 e-maili do odebrania - pogratuluj sobie, że uporałeś się z 40nie denerwuj się, że nie dasz rady - to w niczym nie pomoże i na pewno nie ułatwi płynnego wejścia w obowiązki służbowepowrót do codziennych obowiązków rozłóż na cały tydzień. Zmęcz ciało, a odstresujesz duszęJednym ze skuteczniejszych sposobów na poradzenie sobie ze stresem jest wysiłek fizyczny. Pływanie na basenie, jazda na rowerze, jogging czy spacer z psem pomogą zapomnieć o trudach powrotu do zajęć, a przy okazji pozwolą zachować dobrą kondycję fizyczną i psychiczną. Czy są jeszcze szczęśliwcy dla których powrót do firmy po urlopie, to żadna trauma? A i owszem. - Trudny powrót do pracy? Nie w moim przypadku. Miałam dwa tygodnie wolnego od pracy. Tydzień spędziłam w domu rodzinnym, a na tydzień wybrałam się na kajaki - wspomina Agnieszka z Warszawy, specjalistka HR. - Wróciłam do pracy i...cisza. Nic się nie dzieje, w mojej branży jest sezon ogórkowy. Odebrałam kilka e - maili i wykonałam parę telefonów - dodaje i stwierdza, że pozostaje jej tylko czekać na weekend bo znów wybiera się na kolejny, choć tym razem krótszy, urlop.