Za najbardziej stresogenną profesję Polacy uznali lekarza. W czołówce są też : policjant, pilot,
kierowca, strażak, prawnik i górnik. Dalej w kolejności są : dyrektor (prezes,
kierownik), makler giełdowy, aktor (piosenkarz, reżyser), biznesmen, dziennikarz, polityk i saper.
Najgorsze są: pierwsza porażka i wyjście numeruTomek, świeżo upieczony absolwent Akademii Medycznej od dwóch miesięcy jest stażystą w szpitalu na Podkarpaciu i ciężko pracuje, żeby móc w przyszłości ukończyć wymarzoną specjalizację z ginekologii i położnictwa. - Najbardziej stresująca dla lekarza jest pierwsza porażka, po której trzeba się zebrać i dalej jak najlepiej wykonywać swój zawód - uważa Tomek. Dla przyszłych specjalistów z zakresu medycyny stres zaczyna się już od momentu rozpoczęcia studiów, a potem jest tylko większy. - Jeśli podejdziemy do tematu z ''akademickiej'' strony to bardzo stresujące jest zdawanie LEP-u (Lekarski Egzamin Państwowy) i związana z tym walka o dostanie się na wymarzoną specjalizację. No i oczywiście potem sam egzamin specjalizacyjny - mówi Tomek. Same egzaminy to jednak dopiero początek trudnej kariery medyka. Na lekarzu ciąży wielka odpowiedzialność, którą trudno porównywać do czegokolwiek innego - Pacjent ufając lekarzowi oddaje w jego ręce swoje zdrowie, a często i życie. Lekarz powinien swoją postawą go w tym zaufaniu utwierdzić - uważa przyszły ginekolog-położnik. Tomek zdaje sobie sprawę, że prawdziwa odpowiedzialność za pacjentów dopiero przed nim. - Na razie jako lekarz - stażysta podlegam nadzorowi starszych stażem lekarzy na każdym oddziale na jaki trafiam, więc perspektywa błędu odsuwa się ode mnie do czasu ukończenia stażu i zdania LEP-u, który da mi pełne prawo wykonywania zawodu - wyjaśnia Tomek. - Ale nawet teraz istnieje ryzyko, że ktoś nie sprawdzi tego co ja napisałem w historii choroby i zasugeruje się moimi spostrzeżeniami. Staram się nie myśleć o błędzie. Po prostu sumiennie i dokładnie wykonuję swoje obowiązki - dodaje.
Co może stresować w zawodzie lekarza bardziej niż perspektywa popełnienia błędu w sztuce? - Dla mnie to na pewno ograniczony czas przeznaczony dla jednego pacjenta, kiedy muszę się dowiedzieć o nim wszystkiego, co pomoże go wyleczyć. Nerwowo robi się też kiedy pacjent nie chce współpracować i kiedy muszę od niego wydobyć bardzo intymne informacje - podkreśla Tomek. - Stresuje mnie perspektywa, że może zdarzyć się sytuacja, w której mimo małego doświadczenia będę musiał sam ratować pacjenta, a taki obowiązek na mnie ciąży wg Ustawy o zawodzie lekarza. No i co najważniejsze, frustruje ograniczona jak na razie wiedza, która wymaga uporządkowania, by za kilka lat być dobrym specjalistą - wymienia. Czy lekarz może jakoś poradzić sobie ze stresem? - Ja staram się o tym nie myśleć i powtarzam sobie, że stresowanie się nic nie pomoże - twierdzi Tomek.
Zawód dziennikarza w rankingu OBOP znalazł się dopiero na 13. miejscu, ale czy faktycznie jest tak mało stresujący? Sebastian od dwóch lat pracuje jako dziennikarz lokalnego tygodnika w Lublinie i swoją pracę uważa za jak najbardziej stresującą. - Jeśli chcesz być dobrym dziennikarzem to musisz nauczyć się ciężko pracować i radzić sobie ze stresem - podkreśla Sebastian. Okazuje się, że podobnie jak w pracy lekarza w wykonywaniu zawodu dziennikarza najważniejsza jest odpowiedzialność. - Co poniedziałek, czyli w dzień wydania, siedzę jak na gwoździu, bo nie wiem czy ktoś zadzwoni i się będzie czepiał - mówi lubelski dziennikarz. - Poza tym urzędnicy, którzy traktują cię jak zło konieczne również przyczyniają się do podniesienia ogólnego poziomu stresu - dodaje. Co najbardziej stresuje w pracy dziennikarza? - Działanie pod presją terminów, chęć aby nie zawieźć ludzi, którzy liczą na twoją pomoc i szef, który chce mieć wszystko jak najszybciej i jak najlepiej - wymienia jednym tchem Sebastian. Do tego dochodzi nieprzewidywalność - naczelna cecha tego zawodu. - Z drugiej strony w pracy urzędnika bym tego nie doświadczył - argumentuje Sebastian. Poradzić sobie z odpowiedzialnością pracy dziennikarza pomagają spotkania ze znajomymi i przyjaciółmi. - No i od czasu do czasu imprezy - śmieje się młody adept sztuki pisania. Pomimo licznych niedogodności dziennikarz lubelskiego tygodnika nie widzi się w żadnej innej profesji. - W tym momencie wolny zawód bardzo mi odpowiada. Ale w przyszłości, kto wie ...
Na frustracje: masaż, spacer, trening psychologicznyStres towarzyszy nam przy wykonywaniu każdej pracy i nie ma w tym nic złego. - Gdyby nie było pewnej dawki stresu który mobilizuje (tzw. eustres) nie wykonalibyśmy efektywnie żadnego zadania - uważa Joanna Basiaga-Pasternak, psycholog, autorka pracy o stresie wśród kadry kierowniczej w Zakładzie Psychologii Pracy UJ. - Przez stres można rozumieć pewne pobudzenie, które jest niezbędnym elementem mobilizacji. Stres towarzyszący ludziom pracującym na pewno jest większy niż ten u ludzi bezrobotnych - podkreśla. To co jednego pracownika przyprawia o ból głowy, dla drugiego jest zupełnie obojętne. - Stres pracy jest zjawiskiem złożonym, wpływa na niego wiele istotnych zmiennych. Obok samych wymagań pracy należy wyróżnić klimat jaki towarzyszy miejscu pracy, a także cechy indywidualne danej osoby - przekonuje psycholog. - Mówiąc zatem o stresie patrzymy całościowo: środowisko pracy, atmosfera, specyfika pracy, wymagania i cechy jednostki - dodaje.
Ile powodów do stresowania się, tyle też metod do radzenia sobie z nim. - Choćby odpowiednia organizacja czasu, która jest uznawana za jedną z metod walki ze stresem - mówi Basiaga-Pasternak. - Poza tym mamy technikę wyznaczania celów, strategie kształtowania pewności siebie - osoby pewne siebie lepiej radzą sobie z trudnościami, techniki psychoregulacyjne - wymienia psycholog. Ale oprócz typowo psychologicznych narzędzi do walki ze stresem, mamy do dyspozycji całą gamę ''prostych'' czynności, które mogą podziałać na nasze skołatane nerwy, jak kojący balsam. Ćwiczenia fizyczne, masaż, słuchanie muzyki, rozmowa z bliską osobą, hobby i osławione pozytywne myślenie. Psychologowie zwracają uwagę zwłaszcza na dobroczynną rolę ćwiczeń fizycznych. Fitness, bieganie, pływanie, a nawet zwykły spacer pomogą złagodzić frustrację, rozluźnią mięśnie, pozwolą wyładować emocje. - Osobom przepracowanym, mającym mało czasu na regularne zajęcia sportowe zdecydowanie polecam stretching, czyli ćwiczenia rozciągające. Można je wykonywać nawet oglądając telewizję. A jeśli pozwoli na to czas, na pewno dobrze jest aktywnie wypoczywać. Nawet krótki spacer z rodziną jest korzystniejszy niż nie robienie niczego - zachęca Joanna Basiaga-Pastrenak.
Co kraj to...inny stres. Okazuje się, że to co stresuje Polaków niekoniecznie frustruje Anglików. Naukowcy z uniwersytetu w Manchesterze pokusili się o własną listę stresujących zawodów. Najbardziej zestresowaną grupą zawodową w Anglii są strażnicy więzienni. W czołówce są też policjant i ratownik medyczny. O dziwo Anglików stresuje też wykonywanie zawodu...montera.
*
Polacy o zawodach, OBOP 2007