Warszawska firma "Moi Prawnicy" wprowadziła na polski rynek nowy projekt - Programy Pomocy Prawnej. Są to niematerialne dodatki do systemów motywacyjnych, jakie będzie mógł otrzymać każdy pracownik. Dzięki temu pracodawcy oraz ich pracownicy skorzystają z rozwiązania ułatwiającego szybki, fachowy i profesjonalny kontakt z prawnikiem. Taki pakiet wykupiony przez firmę dla pracowników dotyczy pomocy we wszystkich dziedzinach prawa, poza prawem pracy. Będzie uprawniał również do kontaktu telefonicznego z naszym doradcą. Pierwsi pracodawcy już wykupili dla swoich pracowników taką możliwość bezpłatnych porad prawnych. Pracownicy Gras Savoye Polska otrzymają pakiety prawnicze jako dodatkowy prezent od firmy pod choinkę. Niespodziankę dla swoich pracowników szykuje również firma Bakalland. Kolejne duże firmy sprawią bonusy już po nowym roku.
- Podpisaliśmy umowy z wieloma kancelariami w największych miastach. Stale będziemy monitorować poziom ich usług - mówi Mikołaj Głąb, dyrektor zarządzający spółki Moi Prawnicy. - Dzięki takiemu rozwiązaniu pracownicy nie muszą się zastanawiać gdzie szukać konkretnej pomocy i porady. Nie będą musieli jak to ma miejsce dotychczas pytać rodziny i znajomych, co zrobiliby w ich sytuacji. Jeden telefon dzieli uczestników programu od fachowej wskazówki i rady prawnej - opowiada dyrektor Mikołaj Głąb. - Usługa nie ma nic wspólnego z działalnością internetowych serwisów z poradami prawnymi, ani innymi dostępnymi na rynku ofertami usług prawniczych, sprowadzanymi najczęściej do ubezpieczania sytuacji losowych i wypadków - dodaje. Obecnie firma negocjuje z wieloma przedsiębiorstwami zakup takich pakietów. Firmy, które zdecydowały się na zakup tej usługi zapewniają, że ich pracownicy będą mogli korzystać z nich bez żadnych dodatkowych kosztów. Z pakietów będą też mogły korzystać rodziny pracowników, płacąc niewielką część ceny pakietu podstawowego.
Pomysł rodem z USA
Metoda porad prawnych dla pracowników pochodzi z rynku amerykańskiego. Tam od wielu już lat firmy kupują dla swoich pracowników pakiety obsługi prawnej jako element pomocy socjalnej. Amerykański pomysł szybko podchwycili pracodawcy w Europie Zachodniej i Skandynawii. Dziś niemieccy, francuscy czy skandynawscy pracownicy również objęci są pomocą prawną, którą zapewnia im pracodawca. Usługa działa w podobnym stopniu do funkcjonujących w naszym kraju prywatnych usług medycznych, które pracodawcy wykupują dla swoich załóg. Zanim spółka Moi Prawnicy wprowadziła pomysł na polski rynek zbadała zapotrzebowanie Polaków na usługi prawnicze. Wówczas okazało się, że swojego prawnika ma jedynie 11 proc. ankietowanych osób. Aż 51 proc. osób badanych przyznało, że pomocy w problemach prawnych szuka rozmawiając z rodziną. Takie wyniki nie dziwią przedstawicieli spółki Moi Prawnicy.
- W Polsce porady prawne są kojarzone z drogim, często pozbawionym ludzkiej twarzy doświadczeniem. A my chcemy to zmienić. Wychodzimy na przeciw potrzebom Polaków i proponujemy kompleksową ochronę prawną w niespotykanej dotychczas formie; korzystną cenowo i emocjonalnie - zapewnia Mikołaj Głąb, dyrektor zarządzający spółki. Firma zapewnia, że jej pomysł przyniesie wszystkim korzyści. - Poczucie bezpieczeństwa to największa korzyść niematerialna z uczestnictwa w programie. Osoby fizyczne zyskują ochronę dla siebie i swoich bliskich. A pracodawcy wpływają na swój wizerunek i na wydajność pracy swoich pracowników. Z tą opinią zgadza się wielu ekspertów. Dr Marek Szopski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego przekonuje, że to może być prawdziwy hit na rynku pracy. - Współczesny świat wymaga bezustannego korzystania z usług prawniczych. Dzisiaj każdy z nas może skorzystać, ale to jest czasochłonne i dość kosztowne. Poza tym znalezienie dobrego prawnika wymaga szukania, w wielu wypadkach również zaufania. A ta usługa niesie ze sobą większy poziom bezpieczeństwa i komfortu dla nas. Robi wrażenie, że mamy do czynienie z czymś co stanowi pewien rodzaj opieki nad nami - dodaje dr Szopski. Radości nie kryje również znany ekonomista Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.
- To wspaniały pomysł, aby usługi prawnicze stały się bonusem dla pracowników. Takie działanie pokazuje nam, że dla firmy pracownik wciąż jest najważniejszy. Chcą w ten sposób odciążyć swoich pracowników od kłopotów, dać im możliwość wybrnięcia z kłopotliwych sytuacji życiowych - mówi Sadowski. - Takie rozwiązanie pomoże wielu pracownikom, bo Polacy na ogół nie dochodzą swoich praw tak często, jak mogliby to robić. W większości przypadków wychodzą z założenia, że i tak nie uda im się osiągnąć zamierzonego celu, nie wiedzą, jak walczyć o swoje prawa, nie zabezpieczają swojego mienia i praw. Uważają to za zbyt drogie, nawet niepotrzebne. Najwyższy czas aby to zmienić - opowiada. Jego zdaniem pakiety prawnicze staną się takim samym hitem, jakimi przed laty były usługi medyczne w prywatnych klinikach, a które dziś są już standardem w wielu dziedzinach. - Tak samo teraz będzie z pakietami prawniczymi, a w przyszłości być może ze żłobkami i przedszkolami dla dzieci pracowników - przekonuje Andrzej Sadowski.
Jak to działa?
Wykup pakietu pomocy prawnej uprawnia pracownika lub jego rodzinę do kontaktu telefonicznego z doradcą. Po wstępnej diagnozie problemu doradca skieruje nas do odpowiedniego prawnika specjalisty z konkretnej dziedziny prawa. Następnie prawnik specjalista zdecyduje czy konieczne będzie spotkanie w kancelarii, czy też będzie można załatwić wszystko na podstawie wymiany korespondencji telefonicznie, faksem lub pocztą elektroniczną. Ma to na celu nie tylko pomóc w szybkim rozwiązaniu problemu, ale i zaoszczędzić nasz czas. Prawnik będzie dalej monitorował sytuację i powiadamiał nas o dalszych krokach postępowania. Przygotowuje również dla nas wszystkie niezbędne dokumenty i udzieli nam dalszych wskazówek.