"Nie wiem, co się porobiło z tym świętowaniem w firmie! Świętuje się wśród bliskich, a nie w pracy. Już Wigilia firmowa to zwykle zło konieczne, a jeszcze niektórzy próbują wciągnąć w ten niecny proceder Wielkanoc. Jestem przeciw! W pracy się pracuje, a nie świętuje. Może jeszcze lany poniedziałek przenieść do biura?" - pisze Ania na forum Gazeta.pl. "Nie znoszę przymusu integracyjnego, a święta w pracy to dla mnie czysty absurd!" - wtóruje jej Glonik. Tak uważają niektórzy internauci. Ale okazuje się, że wcale nie tak wiele firm stosuje ten "przymus integracyjny". Z sondażu internetowego Idg.pl wynika, że aż 60 proc. pracodawców nie obchodzi w pracy świąt wielkanocnych. - A teraz jeszcze więcej firm z tego rezygnuje, bo jest kryzys - mówi Łukasz Radzikowski z firmy doradczej Reed Personnel Services. - Boże Narodzenie mimo koniecznych oszczędności jakoś się tej zimy w biurach świętowało, może trochę mniej hucznie. A z tegoroczną Wielkanocą raczej będzie skromnie. W wielu firmach np. rezygnuje się z corocznego wyjścia do restauracji, a przyjęcie przygotowuje się mniejszym kosztem. U nas np. po świętach idziemy na kręgle.
Firma wyprzedza rząd Kryzys daje się we znaki zwłaszcza firmom medialnym - np. w Polsacie część pracowników tydzień przed świętami wielkanocnymi dowiedziała się, że ich pensje będą obniżone, a wymiar czasu pracy znacznie zmniejszony. - To taki prezent od zajączka - mówi z przekąsem jeden z dziennikarzy. W fabryce Volkswagena w Poznaniu wprawdzie zajączka ani jajeczka nie będzie, będą za to indywidualne konta pracy. - U nas ogólnofirmowego obchodzenia świąt wielkanocnych nigdy nie było - mówi Piotr Danielewicz, rzecznik fabryki. - Trudno byłoby zorganizować coś takiego dla 6,5 tys. pracowników. Za to uważamy za wielki sukces to, że mimo olbrzymiego spadku produkcji nie zwalniamy pracowników i płacimy im pensje. Utrzymujemy miejsca pracy nawet dla pracowników tymczasowych - wszędzie w innych fabrykach VW w Niemczech czy Europie Zachodniej to w obecnej sytuacji nie do pomyślenia. W poznańskim zakładzie VW pracownicy jako pierwsi w Polsce będą mogli wypróbować indywidualne konta czasu pracy. Podczas przestoju produkcja została zatrzymana, a pracownicy dostali wolne. Dzięki temu firma zaoszczędziła pieniądze i nie musiała nikogo zwalniać. Teraz do końca roku pracownicy będą musieli odpracować wolne dni. Każdy indywidualnie ustali, kiedy i jak. W ten sposób zarząd VW wyprzedził rząd, który w tej chwili pracuje nad wynegocjowanym przez pracodawców i związkowców pakietem działań antykryzysowych. Wśród nich są też rozwiązania dotyczące czasu pracy. Premier Donald Tusk zapowiedział, że do końca kwietnia skieruje do Sejmu odpowiednie ustawy.
Małe firmy - mały kłopot Na szczęście kryzys nie wszystkim utrudnia świętowanie. - Małym firmom jest łatwiej - mówi Jarosław Nyk, prezes Vision Group, agencji public relations. - Jest nas kilka osób i święta będziemy obchodzić tak jak w latach poprzednich. Zazwyczaj nasze spotkania są imprezami składkowymi - każdy pracownik przynosi coś ze sobą. Wydamy kilkaset złotych na napoje i jedzenie. Są też miejsca, w których z okazji świąt Wielkiej Nocy pracownicy dostają upominki od zajączka. Tak jest właśnie w jednym z warszawskich żłobków. - Planujemy małe przyjęcie, słodycze, drobiazgi od zajączka i miłą pogawędkę - zapowiada dyrektorka żłobka. - Tak to się odbywa co roku, niezbyt hucznie, ale rodzinnie.
Wiele osób uważa jednak, że Wielkanoc to kłopotliwe święta w firmie. - Z Wielkanocą jest zupełnie inaczej niż z Gwiazdką. To bardzo religijne, chrześcijańskie święto - uważa Marta Gil, menedżer z agencji pracy i doradztwa personalnego Start People. - Nasza firma jest korporacją. Główna siedziba znajduje się w Holandii, mamy 1,6 tys. oddziałów w 12 różnych krajach. W tak dużych korporacjach często pracują osoby różnych wyznań, dlatego też zwykle odgórnie nie narzuca się sposobu świętowania. My dbamy o nastrój i akcenty świąteczne, jednak prawdziwa atmosfera świąt tworzy się między ludźmi, w lokalnych oddziałach naszej firmy. To znakomita okazja do integracji i wzmocnienia zespołu - podkreśla Gil. - Podobnie jest w małych rodzinnych firmach w Polsce, gdzie Wielkanoc celebruje się bardziej tradycyjnie, kładąc większy nacisk na rodzime tradycje, takie jak choćby wspólne śniadanie i dzielenie się jajkiem.
Świąteczne ładowanie baterii Nietypowy sposób na świętowanie znalazła firma Shell International. Jej pracownicy w ramach imprezy integracyjnej porządkowali teren wokół Domu Małego Dziecka w Warszawie. Malowali sprzęt na placu zabaw, przycinali trawniki i żywopłoty, a na koniec w nagrodę wszyscy posadzili wspólne symboliczne drzewo. Krzysztof Michniewicz, dyrektor generalny Incentive Concept Poland, firmy organizującej imprezę dla Shella, uważa, że działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) są świetnym pomysłem na obchody świąt, zwłaszcza wielkanocnych. - Święta to taki czas, kiedy się obdarowujemy, kiedy chcemy coś zrobić dla innych, dać im coś z siebie. Dlatego warto połączyć zaangażowanie w społeczną odpowiedzialność z tradycyjnym przedświątecznym spotkaniem. A takie imprezy to nie tylko zabawa. To także okazja do pomocy innym i do lepszego poznania się pracowników w niecodziennych warunkach. Podkreśla, że zbudowanie zespołu, który umie i lubi ze sobą współpracować w różnych warunkach, to dziś bezcenne. - Pracodawcy zapominają, że ich podwładni też przeżywają kryzys. Wszędzie można przeczytać i usłyszeć czarne scenariusze, ci zwalniają, tamci już zwolnili, nie wiadomo, jak to z nami będzie. Pracownicy czują dyskomfort i zaczyna im brakować wiary w przyszłość i motywacji do pracy. Dlatego szefowie powinni im pomóc uwierzyć, że wszyscy przetrwają ten czas, i pozwolić im naładować baterie. A święta są do tego idealną okazją - mówi Michniewicz.