Dwie natury urzędników

Małgorzata Kolińska-Dąbrowska
2009-10-26, ostatnia aktualizacja 2009-10-26 14:55

Przychodzi baba do pośredniaka odc. 49. Mimo że znalazła pracę, dziennikarka "Gazety" nadal sprawdza, jak działają urzędy pracy.

Psychotesty - indywidualista czy dusza zespołu?



- Tak pojmowane wspomaganie i aktywizowanie bezrobotnych jest wypaczeniem pomocy. Lepiej, gdybym był przez rok na zasiłku bez aktywizacji - denerwuje się pan Jerzy, do niedawna handlowiec, dziś bezrobotny. Już drugi raz idzie do pośredniaka wyjaśnić swoją sytuację. - Wygląda, że się nic nie da zrobić. Wiosną straciłem pracę i zarejestrowałem się w Urzędzie Pracy w Warszawie przy Grochowskiej. I tak stałem się bezrobotnym ze 120-procentowym zasiłkiem. Mam do niego prawo, bo przepracowałem ponad 30 lat i mam 55 lat. Chcę pracować, od razu zapisałem się na szkolenie. Okazuje się, że w takiej sytuacji należy mi się stypendium szkoleniowe, nie zasiłek. I tu cały problem. Mogłem otrzymywać co miesiąc około 600 złotych zasiłku, a teraz nie dostanę nic. Dlaczego?

Biuro pracy wypłaca stypendium zależne od liczby godzin zajęć. Przy maksimum 150 godzinach to ok. 590 zł miesięcznie. Prawie tyle co wysokość zasiłku, jaki przysługuje bezrobotnemu po pięćdziesiątce i z długim stażem zawodowym. - Jeśli liczba godzin kursu jest mniejsza, kwota się też kurczy. Tak jak u mnie. W lipcu i sierpniu dostałem 590 zł. Od lipca do końca września wykłady teoretyczne oraz praktyka zostały zrealizowane w 90 proc. Reszta skończyła się w zeszłym tygodniu. Dlatego we wrześniu otrzymałem tylko 390 zł. A w październiku dostanę prawdopodobnie ok. 100 zł. Z czego ma żyć bezrobotny? - pyta pan Jerzy.

Bezrobotny na początku lipca otrzymał skierowanie na kurs na prawo jazdy kat. D dla kierowców autobusu w ITS Michalczewski. Firma w umowie z biurem pracy prowadzi cały cykl nauki i nawet zatrudnia przeszkolonych. - Teoretyczne i praktyczne zajęcia obliczone były na ok. 280 godzin. Kończą się dwustopniowymi egzaminami. Ten drugi od niedawna obowiązuje właśnie kandydatów na kierowców autobusu. Wprowadzono go zgodnie z przepisami unijnymi - opowiada mój rozmówca.

Stołeczny urząd pracy zorganizował dwa kursy, wiosną i teraz. Sprawdzam na stronie internetowej UP. Drugi zaczynał się 9 lipca, kończy 30 października. - Na papierze - komentuje bezrobotny. - Tak naprawdę skończy się dopiero w grudniu. Wtedy mam szansę otrzymać certyfikat po szkoleniu. Pierwszy egzamin jest 5 listopada, a drugi, ten unijny, zapowiadają dopiero w następnym miesiącu. - To w czym problem? Kończy pan szkolenie zgodnie z planem i od listopada jest pan przeszkolonym bezrobotnym z prawem do zasiłku i jeszcze ma pan szansę na pracę w firmie autobusowej? - pytam. - Dla urzędu pracy szkolenie kończę, gdy przedstawię certyfikat kierowcy autobusowego. A będą go miał może w połowie grudnia. Czyli od końca października do któregoś tam grudnia dla pośredniaka jestem na szkoleniu.

W tym czasie bezrobotny powinien otrzymywać stypendium szkoleniowe. Ale tak nie jest. - W listopadzie i grudniu nie ma żadnych zajęć, czyli nie ma stypendium, bo pieniądze dostaje się za każdą godzinę uczestnictwa w kursie. Nie ma też zasiłku, bo nie złożyłem w pośredniaku dokumentu kończącego szkolenie - opowiada bezrobotny. Taką odpowiedź otrzymał dwukrotnie. Pracownica konsultowała się nawet z prawnikiem.

Sprawdzam w UP, czy to prawda. - Czy sytuacja, w jakiej znalazł się pan Jerzy, wynika z tego, że urzędy pracy nie potrafią elastycznie stosować przepisów prawa? A może nie mogą, bo twórcy ustawy o promocji zatrudnienia nie przewidzieli sytuacji wyjątkowych i mamy lukę prawną?

Pisemna odpowiedź wprawia w osłupienie: "W przypadku zakończenia szkolenia - (a w przypadku prawa jazdy kat. D i kwalifikacji wstępnej) wyjeżdżenia wszystkich godzin zajęć osoba traci prawo do stypendium w związku z zakończeniem szkolenia. Od dnia następnego powraca na status osoby z zasiłkiem i jest on naliczany proporcjonalnie za te dni". - Dlaczego od początku nie uzyskałem takiej informacji? - zastanawia się pan Jerzy.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 10 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów