Domowe biuro? Na razie dziękuję

Michał Świech
2010-06-10, ostatnia aktualizacja 2010-06-10 15:25

Biuro w domu - dobrze, jeśli jest przemyślane, funkcjonalne i oryginalne. Rzecz w tym, że dla ludzi pracujących w domu nie ma to aż takiego znaczenia, jak dla dekoratorów wnętrz. Po prostu pracują tam, gdzie mogą.

GALERIA PRACODAWCÓW - Poznaj firmy przyjazne pracownikom



Dla Marka znalezienie miejsca do pracy nie było problemem. Po prostu postawił na swoim biurku nowy komputer, w miejsce starych podręczników w szafce wstawił segregatory na umowy, faktury czy rachunki. - Przy tym biurku uczyłem się do matury, tutaj przygotowywałem prace na studiach, nie widzę powodu, dla którego nie miałbym tu pracować. Z laptopem mógłbym pracować nawet w kawiarni albo nad rzeką, gdybym miał dostęp do sieci - tłumaczy. Jako informatyk zajmujący się przygotowywaniem elementów stron internetowych może pozwolić sobie na takie deklaracje. Nawet, jeśli specjaliści są innego zdania.

Biuro obok łóżka

- Nie polecam sypialni jako miejsca na domowe biuro - ostrzega Monika Bień-Königsman z firmy BienDesign.- Jeżeli jest to możliwe, najlepiej mieć odrębne pomieszczenie, przeznaczone tylko na domowe biuro - uważa. - Samodyscyplina jest wtedy większa, zmniejsza się możliwość tracenia czasu na gotowanie, sprzątanie itp. Jednak nawet w sytuacji, gdy miejsce do pracy musi się znajdować w dużym pokoju, czyli miejscu ogólnodostępnym, można to dobrze zorganizować. Trzeba wydzielić przestrzeń, np. za pomocą systemu ścianek działowych, która jednocześnie może być półką na dokumenty - radzi.

Biuro w sypialni jest z kolei alternatywą dla Katarzyny Mikulskiej-Sękalskiej z pracowni projektowej Arrange. Jej zdaniem wiele zależy od odpowiedniej aranżacji wnętrza. - Jeśli umieścimy kącik do pracy za łóżkiem, oddzielimy go wysokim wezgłowiem łóżka czy ażurową ścianką działową, możemy spokojnie pracować - mówi. Zdaniem Mikulskiej-Sękalskiej takie rozwiązanie sprawdza się, ponieważ sypialnia w ciągu dnia i tak nie jest użytkowana. - W nocy natomiast większość z nas nie pracuje - dodaje. Inaczej jest, oczywiście, w przypadku tych, którzy wolą pracować po zmroku lub takich, których sypialnie są zbyt małe, żeby wstawiać do nich biurko.

Kombajn wielofunkcyjny

Co więc zrobić? Można spróbować urządzić biuro w kuchni. To sugeruje nie tylko Katarzyna Mikulska-Sękalska, ale także Katarzyna Koszałka dekoratorka wnętrz ze studia aranżacji wnętrz mDom. - Można wykorzystać zabudowę modułową, która dostępna jest w sklepach meblarskich, np. w Ikei lub zlecić wykonanie odpowiedniego mebla na zamówienie - sugeruje. Koszt takiej inwestycji - od 500 zł do kilku tysięcy.

Takie miejsce do pracy musi spełniać kilka warunków: musi być wystarczająco pojemne, żeby pomieściło wszystkie potrzebne akcesoria. Musi mieć wystarczająco dużo miejsca na łokcie, nogi - tak żeby o nic nie zawadzać. - Taki mebel musi mieć blat - najczęściej wysuwny, a także drzwi o szerokim kącie otwarcia zawiasów - mówi Katarzyna Koszałka. Jej zdaniem miejsce na taki mebel należy przewidzieć wcześniej, najlepiej w trakcie urządzania domu czy mieszkania - żeby doprowadzić łącza elektryczne, Internet.

Taka biurko-szafka stoi w pomieszczeniu w pobliżu okna. Kiedy trzeba pracować, można otworzyć drzwiczki, wysunąć blat, wstawić miejsce do siedzenia i działać. - Po skończeniu pracy nie chcemy, aby wszystkie papiery i materiały firmowe były nadal widoczne. Dlatego system zamykanych szafek jest wręcz w tym przypadku niezbędny - uważa Monika Bień-Königsman. - Na małej przestrzeni można wydzielić osobny kąt i ukryć go za systemem przesuwanych kotar lub paneli z ciekawym nadrukiem. W momencie zakończenia pracy zasuwamy po prostu taką kotarę, która zasłonięta wygląda jak szafa i stanowi dodatkowy element dekoracyjny - podsuwa pomysły.

O czymś takim myśli Katarzyna, księgowa. Wprawdzie pracuje na etacie, ale dorabia prowadzeniem rachunkowości małym przedsiębiorstwom. Siłą rzeczy musi robić to w domu. W jej M3 zaaranżowanie osobnego miejsca na biuro jest problematyczne, tym bardziej, że musi się znaleźć miejsce dla dziecka. - Nie zastanawiałam się nad specjalnymi rozwiązaniami - mówi. - Być może jakaś wielofunkcyjna szafka zdałaby egzamin, ale na razie radzę sobie inaczej - dodaje. Inaczej, czyli przez wykorzystanie dużego stołu, na którym rozkłada laptopa i papiery. - Jestem z natury porządnicka, więc nie mam problemu, że coś zgubię albo schowam. Jedyny problem to ten z czasem - staram się przestrzegać określonych godzin pracy, tak, żeby mieć czas dla rodziny - podkreśla.

Ważna ergonomia

Ci, którzy mogą pozwolić sobie na wydzielenie miejsca do pracy, także powinni próbować oddzielić życie zawodowe od prywatnego. W jaki sposób? Monika Bień-Königsman podpowiada: - Można stosować ścianki ażurowe, które nie zasłaniają wszystkiego całkowicie, tylko stanowią przegrodę - dodatkowy element dekoracyjny - mówi. Jej zdaniem można także stosować inne patenty, takie jak ścianka działowa z wbudowanymi półkami czy zamykanymi szafkami lub kotary i panele. - Kiedyś były popularne pionowe żaluzje, jednak obecnie znacznie lepszym rozwiązaniem są panele. Szersze, przez co mają większe możliwości zadruku i nie kojarzą się tak mocno z przestrzenią biurową - radzi. Innym pomysłem może być wygospodarowanie małego osobnego pomieszczenia na domowe biuro. Wystarczy wnęka z 1,5 m głębokości. Po pracy będzie ukrywana za kotarą, panelami lub składanymi drzwiami.

Niezależnie od tego, gdzie znajduje się domowe biuro, ważne, by przestrzegać kilku ogólnych zasad dotyczących ergonomii miejsca pracy. Potrzebne jest więc osobne biurko, którego wymiary będą odpowiednie do posiadanego sprzętu. - Architekci i projektanci potrzebują tej przestrzeni zdecydowanie więcej, niż np. księgowi. Przy klasycznej klawiaturze najlepsza jest osobna wysuwana półka pod blatem. Biurko powinno mieć matową lub półmatową fakturę, aby refleksy światła nie męczyły wzroku - mówi Monika Bień-Königsman.

Także krzesło powinno pozwalać na zachowanie odpowiedniej pozycji. Musi mieć regulację i pozwalać na regulację stopnia pochylenia oparcia. - Lampka na biurku - dla praworęcznych po lewej stronie, dla leworęcznych po prawej. W ten sposób nie będzie zasłaniane źródło światła - podkreśla Bień-Königsman. Z kolei monitor nie powinien być umieszczony ekranem w stronę okien. Bardzo ważna jest również różnica pomiędzy jasnością pomieszczenia a ekranu - jeżeli jest ona zbyt duża wzrok się męczy. W oknach powinny zostać zamontowane odpowiednie żaluzje bądź kotary, które w razie potrzeby wytłumią światło słoneczne.

Jest jak jest

Jeżeli chodzi o dokumenty, to potrzebne będą półki, segregatory i przestrzeń. Im więcej, tym lepiej. - Blisko biurka warto zrobić na zamówienie półki od ziemi do sufitu, tak aby dokładnie wypełniły całą przestrzeń, jaką mamy do dyspozycji - mówi Bień-Königsman.

Ponieważ praca w domu jest coraz bardziej popularna nie tylko w Polsce, ale i w Europie, rozwiązania dla osób w ten sposób zarabiających pojawiły się na prestiżowych targach wnętrzarskich w Mediolanie. - Kilka stoisk poświęcono ciekawym rozwiązaniom właśnie w tym temacie - mówi Katarzyna Koszałka. Można było zobaczyć biurko w zamykanej szafce gotowej do umieszczenia w kuchni czy odseparowaną od reszty pomieszczenia przestrzeń w sypialni. Ogólnie (w Mediolanie) liczyła się funkcjonalność rozumiana jako możliwość szybkiego zamknięcia warsztatu pracy.

Nowości z Włoch słabo przedostają się jednak do świadomości polskich wolnych strzelców. Większość z nich nie zaprząta sobie głowy sposobami na poprawę funkcjonalności swoich miejsc pracy. Wykorzystują tę przestrzeń, którą mają - tak, jak Karolina, grafik ze Śląska. Komputer postawiła w sypialni, na biurku zaraz obok łóżka. W drugim pokoju rozkłada się wtedy, kiedy robi grafiki na papierze. Niezbyt przejmuje się ergonomią i funkcjonalnością. - Póki jestem w stanie znaleźć co trzeba, jest OK - mówi. Co nie znaczy, że taka sytuacja jej odpowiada. Ze spółdzielnią walczy o strych, który stoi niewykorzystany w jej kamienicy. - W takim miejscu miałabym prawdziwą pracownię - marzy. Na razie upór urzędników sprawia, że domowe miejsce do pracy traktuje po macoszemu.

Dla pracujących na własny rachunek nadal bardziej liczy się ilość i jakość zleceń, niż jakość domowego biura. Z ciekawością oglądają proponowane przez fachowców rozwiązania, ale nie sprawiają wrażenia, jakby mieli się na nie skusić. - Mnie jest dobrze przy moim biurku - tłumaczy Marek - ale też raczej nie chciałbym, żeby obcy ludzie oglądali to miejsce.



Partnerzy akcji:



  • 19 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów