Psychotesty - sprawdź, czy łatwo poddajesz się stresowi
Według Europejskiego Badania Przedsiębiorstw za 2009 rok co piąta firma współpracuje z co najmniej jednym pracownikiem niezależnym. Jednocześnie z roku na rok rośnie liczba osób, które decydują się na pracę poza etatem, w tym na freelancing. Ten ogólnoeuropejski trend jest coraz bardziej widoczny w Polsce. Freelancerzy stają się znaczącą grupą na rodzimym rynku pracy. I z roku na rok ich przybywa. Według danych GUS w 2009 roku zarejestrowano prawie 350 tys. nowych podmiotów gospodarczych. To o 10 proc. więcej niż rok wcześniej.
Kim jesteś, freelancerze? Artur ma 28 lat. Mieszka w Warszawie. Z wykształcenia jest informatykiem i socjologiem, z zamiłowania grafikiem. Od dwóch lat w rubryce "zawód" na specjalistycznych portalach społecznościowych wpisuje "freelancer". - Jeszcze na studiach zacząłem pracować w jednym ze sklepów internetowych sprzedających elektroniczne gadżety. Sprawdziłem się, więc po studiach dostałem etat. Pensja - 2 tys. zł na rękę. Na początku byłem z takiego rozwiązania bardzo zadowolony - wspomina Artur.
Szybko jednak dodaje, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, i wyjaśnia: - Jako
grafik zacząłem robić projekty dla znajomych. Najpierw amatorsko, żeby powiększyć sobie portfolio. Po kilku miesiącach okazało się jednak, że zlecenia pojawiają się coraz częściej, i to płatne. Zacząłem się nimi zajmować. Po pół roku było ich tyle, że nie byłem w stanie połączyć ich z pracą na etat. Zrezygnowałem z niej - mówi. Od półtora roku Artur ma własną firmę. Na projektach graficznych, które wykonuje na zlecenie, zarabia miesięcznie od 6 do 10 tys., w zależności od liczby zleceń i zakresu pracy, jaką musi wykonać. - Uważam, że to był strzał w dziesiątkę. Nie muszę dostosowywać się do narzuconego czasu pracy, projektuję, kiedy chcę i gdzie chcę - podkreśla.
Kim zatem jest statystyczny polski freelancer? W jakiej działa branży, jak długo funkcjonuje na rynku, ile zarabia i dlaczego zdecydował się na bycie wolnym strzelcem? Częściowo na te pytania odpowiada raport "Freelancer w Polsce 2010" przygotowany przez Infakt.pl. Przepytano ponad 800 przedstawicieli wolnych zawodów.
Okazuje się, że polski freelancer ma średnio 34 lata i najczęściej może się poszczycić wyższym wykształceniem. Prowadzi firmę przeważnie nie dłużej niż trzy lata. Działa w szeroko pojętych usługach. Swoją pracę oferuje głównie na terenie kraju, ale zdarza się również, że pracuje dla pracodawców zagranicznych.
Lista branż, w których pracują freelancerzy, cały czas się wydłuża. Przodują handel i sprzedaż, tym zajęciem para się prawie 17 proc. polskich wolnych strzelców. Tuż za nimi plasują się informatyka/programowanie - prawie 15 proc., doradztwo i konsulting (11 proc.). Dość licznie reprezentowane są również budownictwo (prawie 9 proc.) oraz grafika i projektowanie (8 proc.).
Freelancerzy najczęściej swoją działalność prowadzą w bardzo dużych lub dużych miastach, tak pracuje ponad 63 proc. z nich. Prawie 85 proc. oferuje swoje usługi za granicą. Im młodszy freelancer, tym większe prawdopodobieństwo, że współpracuje z partnerami zagranicznymi. Wolni strzelcy operujący na rynkach innych krajów prowadzą firmy, które mają najbardziej stabilną sytuację finansową i uzyskują najwyższy przychód.
Dlaczego nie na etacie? Małgorzata freelancingu nie wybierała. - Do założenia własnej firmy zmusił mnie niejako mój pracodawca. Prawie dwa lata temu, kiedy przyszedł kryzys, w mojej firmie zaczęły się zwolnienia. Zostałam nimi objęta. Jednak byłam na tyle dobrym pracownikiem, że szefostwo nie chciało ze mnie rezygnować. Dostałam propozycję założenia własnej działalności. Zgodziłam się - wspomina młoda kobieta.
Małgorzata na 29 lat. Jest absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. Z zawodu jest finansistą. - Kiedy założyłam własną firmę, odkryłam nowe możliwości. Okazało się, że wiele dużych korporacji potrzebuje usług z branży finansowo-księgowej. Wyszłam więc na tej zmianie całkiem dobrze. Są miesiące gorsze i lepsze, ale ogólnie jest lepiej niż na etacie. No i przeraża mnie wizja tego, że za kilka miesięcy będę musiała płacić prawie tysiąc złotych miesięcznie na ZUS - uśmiecha się. Nie chce zdradzić, ile zarabia, ale mówi, że minimum dwa razy tyle, ile na etacie. A na etacie dostawała 3 tys. na rękę.
Według badań do założenia własnej firmy polskich freelancerów najbardziej motywują potrzeba niezależności oraz możliwość osiągania wyższych zarobków. Natomiast największą przeszkodą, z którą muszą się zmierzyć, są wysokie składki ZUS, ale także niepewność finansowa. - Potrzeba niezależności, jaką wykazały osoby badane, może wskazywać na zmianę mentalności w naszym społeczeństwie i powolne odejście od ideologii umowy o pracę. Warto zauważyć, że freelancerzy zazwyczaj są minimalnym obciążeniem dla budżetu państwa, gdyż ich "możliwość" chorowania i urlopów wiąże się ze spadkiem dochodów - zauważa Dominika Staniewicz, ekspert Business Centre Club. - Osoby z tej grupy mają ogromny wkład w przepływ wiedzy, co w dłuższym okresie pozwala się rozwijać przedsiębiorstwom korzystającym z tego typu usług - przekonuje.
Gdzie pracujesz i ile zarabiasz? Michał jest dziennikarzem. Mieszka i pracuje we Wrocławiu. Ma 26 lat, zajmuje się tematyką sportową. "Freelancuje" od czasu studiów. Najpierw pisał niewielkie teksty i relacje sportowe do specjalistycznego portalu dotyczącego infrastruktury sportowej. Później przyszły kolejne zlecenia. - Na zlecenie jednego z wydawnictw założyłem i rozkręciłem kibicowski portal, zajmowałem się obsługą imprez związanych ze sportem, pisałem i nadal piszę artykuły na zlecenie do gazet i czasopism. Nie narzekam na brak pracy - przyznaje. Dodaje tylko, że zarobki mogłyby być nieco wyższe. Dziś wahają się od 2 do 4 tys. miesięcznie.
Badania pokazują, że polscy freelancerzy najczęściej pracują dla małych i średnich firm, ale znacząca ich część oferuje swoje usługi także sobie nawzajem. Średnio polski freelancer zarabia ok. 8 tys. zł miesięcznie. Ale zdarzają się i tacy, którzy wyciągają powyżej 100 tys. To już jednak tzw. wyższa półka, czyli menedżerowie i specjaliści od zarządzania firmą na różnych szczeblach i w różnych dziedzinach. - Freelancing cechują dwie skrajności. Z jednej strony taka praca daje więcej swobody i satysfakcji, z drugiej wymaga też dużo determinacji i samodyscypliny - ocenia Wiktor Sarota, prezes www.infakt.pl, zleceniodawcy badań dotyczących wolnych strzelców. - Dbanie o regularne pozyskiwanie zleceń, rozliczanie się z klientami, monitoring płatności czy też przygotowywanie deklaracji do US i ZUS zmusza do koncentracji i czujności. Często ta część działalności sprawia freelancerom najwięcej kłopotów - zauważa.
Zdaniem Małgorzaty Rusewicz, ekspertki Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", lista wolnych zawodów będzie się dynamicznie i twórczo rozwijać, a forma takiego zatrudnienia stanie się coraz bardziej popularna i pożądana zarówno przez pracodawców, jak i zatrudnionych. - Firmy tną koszty i korzystają z usług zewnętrznych dlatego, że uzyskują wtedy niższy koszt, a także poprawiają jakość i innowacyjność - wyjaśnia Rusewicz. - Zatrudniający coraz częściej chcą korzystać z doświadczonych i niezależnych freelancerów, którzy dzięki realizacji różnych projektów mają świeże spojrzenie na powierzane im zadania - dodaje.