Boczna furtka do armii

Tomasz Wysocki
2010-11-15, ostatnia aktualizacja 2010-11-15 10:13

Przysięga ochotników w ramach służby przygotowawczej do Narodowych Sił Rezerwowych. Wrocław, 29 października
Przysięga ochotników w ramach służby przygotowawczej do Narodowych Sił Rezerwowych. Wrocław, 29 października
MACIEJ ŚWIERCZYŃSKI

Są cywilami, ale marzy im się zawodowa armia. 1142 szeregowych elewów Narodowych Sił Rezerwy złożyło przysięgi. Mniej, niż planowało Ministerstwo Obrony Narodowej.

ZOBACZ TAKŻE
NSR powstały na początku 2010 r. Mogą do nich wstąpić osoby, które przeszły szkolenie wojskowe. - Ich zadaniem będzie wsparcie dla regularnych oddziałów wojskowych w sytuacjach kryzysowych - podczas powodzi lub innych klęsk żywiołowych - mówi major Wojciech Sukiennik z Wojskowej Komendy Uzupełnień nr 3 we Wrocławiu.

MON miało nadzieję, że w tym roku do NSR przystąpi 10 tys. osób. Drugie tyle w 2011. W październiku i listopadzie przysięgi złożyło niewiele ponad 1100. Wśród nich - 51 kobiet. Najwięcej chętnych przeszło przeszkolenie w wojskach lądowych - 1004, w marynarce wojennej - 85, w lotnictwie - 53. - Na początku roku, kiedy ruszyła akcja informacyjna dotycząca NSR wiele osób pytało o warunki przystąpienia do nich. Teraz zainteresowanie jest na średnim poziomie - przyznaje mjr Sukiennik.

Ci, którzy się zdecydowali, nie ukrywają, że traktują NSR jako okazję do zatrudnienia w armii na stałe. Taki plan ma Anna Jabłonkowska, która przed przystąpieniem do NSR pracowała w urzędzie. - To była stabilna, siedząca praca. Jednak nie porzuciłam planów o wstąpieniu do armii. Myślałam o tym od kilku lat. Czekałam tylko na dogodną sytuację, aby je zrealizować - mówi. Wrocławianka od dawna intensywnie przygotowywała się do służby wojskowej. Na koncie ma dwieście skoków spadochronowych.

Anna: - Najbardziej chciałabym służyć w oddziałach desantowych. Mam nadzieję, że po przeszkoleniu znajdę tam miejsce.

Mjr Sukiennik: - Z założenia ci żołnierze zostają w rezerwie. Ale oczywiście, jeśli zwolni się etat na stanowisku żołnierza zawodowego, to w pierwszej kolejności osoby po przeszkoleniu w ramach NSR mogą dostać propozycję pracy w armii.

Elewi mają do zaliczenia trzy miesiące szkolenia podstawowego w sześciu ośrodkach szkoleniowych w Polsce. Armia zapewnia im utrzymanie, nocleg i wyżywienie. - Uczą się podstawowych zasad obowiązujących w armii, od musztry, przez podstawy obsługi broni, strzelania, po taktykę na polu walki, patrolowanie, okopywanie - wylicza kapitan Piotr Szczepański z Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych we Wrocławiu.

Potem mają szkolenie specjalistyczne, np. łącznościowe, saperskie lub chemiczne. Kpt. Szczepański: - Oczywiście, nie zostaną od razu skierowani do rozbrajania ładunków wybuchowych, bo to wymaga doświadczenia i olbrzymiej wiedzy. Na ogół będą mieli do wykonania proste zadania, przynajmniej w początkowym okresie służby.

Na co dzień żołnierze NSR będą zwykłymi pracownikami cywilnymi. Raz w roku będą przechodzić miesięczne szkolenie. Powiadamiani będą o tym z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Ich pracodawców to nie cieszy. Wprawdzie na ten czas będą mogli zatrudniać na ich miejsce zastępców, za których przygotowanie zapłaci budżet państwa, ale - jak twierdzi organizacja Pracodawcy RP skupiająca prywatnych przedsiębiorców - ustawa o NSR daje osobom, które do nich przystąpią, zbyt duże zabezpieczenia.

- Pracodawca nie będzie mógł w tym czasie wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku pracy z pracownikiem, który jednocześnie jest żołnierzem NSR. Możliwe będzie jedynie rozwiązanie umowy za porozumieniem stron lub z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych - mówi Łukasz Witkowski, przedstawiciel Pracodawców RP. - To ingerencja w politykę zatrudnienia. Poza tym proponowany w ustawie zwrot kosztów poniesionych przez pracodawcę z powodu nieobecności takiego pracownika nie stanowi wystarczającej rekompensaty. Koszty mają być refinansowane dopiero po powrocie pracownika z ćwiczeń wojskowych, co w zestawieniu z wciąż niepewną sytuacją gospodarczą jest rozwiązaniem niewłaściwym.

Mjr Sukiennik odpiera zarzuty: - Pracodawca nie może zwolnić danej osoby, tylko dlatego, że przystąpiła do NSR. Jednak nie jest tak, że w ogóle nie może z nią rozwiązać umowy.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów