Biznes jest w sieci

Aneta Zadroga
2011-05-04, ostatnia aktualizacja 2011-05-04 09:51

Krakowska firma Indexmedica ma dziś swoją stronę w internecie, własny kanał na YouTubie i jeszcze jest na Twitterze
Krakowska firma Indexmedica ma dziś swoją stronę w internecie, własny kanał na YouTubie i jeszcze jest na Twitterze
JAKUB OCIEPA

Połowy polskich przedsiębiorstw nie ma w sieci. Ich właściciele uważają, że internet firmie nie pomoże, lub nie mają czasu, by się tym zająć. Z drugiej strony są ci, którzy postawili na promocję w sieci i zyskali.

Ci, którzy już istnieją w sieci, nie mają wątpliwości, że obecność w internecie pomaga. Wrocławska firma Royalmaids (usługi porządkowe) właściwie wszystkich klientów pozyskuje przez internet. Wśród nich są m.in. znane salony odzieżowe i biura międzynarodowych firm. Jak twierdzi Marcin Walkowicz, właściciel Royalmaids, lepsze czasy dla firmy zaczęły się właśnie od wejścia do sieci. Firma istnieje od 2002 r., jednak rewolucja nastąpiła sześć lat później. - Pozyskiwanie klientów niewątpliwie zmieniło się, gdy postawiliśmy na internet. To był strzał w dziesiątkę - mówi Walkowicz. Właśnie wtedy firma uruchomiła nową wersję strony internetowej, wykupiła lokalny adres Sprzatanie.wroc.pl i rozpoczęła aktywną reklamę w wyszukiwarce.

Befsztyk.pl to rodzinny sklep mięsny, który sprzedaje nie tylko tradycyjnie, ale też przez internet. To kolejny przykład, że prawie każdy biznes może z sukcesem zaistnieć w sieci. W 1994 r. Anna i Andrzej Prokopowiczowie założyli sklep z mięsem i wędlinami w Warszawie. Pod koniec 2008 r. syn Prokopowiczów Łukasz założył stronę internetową z informacjami o sklepie. Na początku 2009 r. Befsztyk.pl uruchomił sprzedaż mięsa i wędlin przez internet. Na stronach można obejrzeć i zamówić prawie 200 rodzajów wędlin i ponad 90 rodzajów mięsa. Przez pierwsze trzy miesiące stronę odwiedziło 3 tys. osób. Łukasz sam zajmuje się obsługą sklepu internetowego i dowozem zamówień. Na Wielkanoc 2010 r. w sklepie ustawiły się dwie kolejki. W jednej stały osoby, które chciały kupić mięso, w drugiej ci, którzy osobiście odbierali zamówienie z internetu. Kolejka " internetowa" była znacznie dłuższa.

Firma koniecznie na "fejsie"...

Wiele zaczynających firm, zwłaszcza z dużych miast, wie, że w sieci są pieniądze. Łukasz podczas studiów szukał pomysłu na własny biznes. Kilka lat temu założył sportową księgarnię internetową. Dziś zastanawia się, jak rozszerzyć działalność na całą Europę. - Kluczem do sukcesu była nisza i sieć. Docieram wszędzie, gdzie chcę, a dzięki sieci moją firmę odnajdują fani sportowi w kraju i za granicą - mówi przedsiębiorca spod Warszawy.

Joanna z Olsztyna od dwóch miesięcy jest bezrobotna, zwolniła się z pracy, bo nie mogła dogadać się z szefową. Postanowiła założyć firmę sprzątającą. Zaczyna od zaprojektowania strony internetowej. - To najszybsza i najtańsza forma promocji. Do tego konto na Facebooku i można zaczynać - mówi.

- Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jaką rolę odgrywa dziś konto na Facebooku. Ilość "lubiczów" przekłada się na odwiedziny strony i kliknięcia. Od pewnego czasu niektóre firmy zatrudniają nawet osoby specjalnie po to, żeby prowadziły strony fanowskie poszczególnych firm na Facebooku - zauważa Anna, sekretarz redakcji jednego z portali kobiecych. - Za taką pracę można dostać nawet 2 tys. zł.

...i na Twitterze

- Trudno sobie wyobrazić prowadzenie biznesu bez strony internetowej - mówi dr Krzysztof Gończowski, dyrektor krakowskiej firmy stomatologicznej Indexmedica. - To dziś absolutnie podstawowa zasada. Bo ważne jest również otwarcie na zagranicę, a nas poza Polakami odwiedzają nas klienci z wielu krajów europejskich, a nawet Ameryki i Australii - twierdzi Gończowski. - Jednym z podstawowych sposobów na pozyskiwanie klientów spoza Polski jest wielojęzyczna strona internetowa. Na początku mieliśmy polską, niemiecką i angielską wersję. Poszerzyliśmy ją o język włoski, a w planach mamy jeszcze norweski.

To niejedyna działalność promocyjna krakowskiej firmy w sieci. - Mamy własny kanał na YouTubie, od czasu do czasu wrzucamy coś na Twittera. Bez strony internetowej nasz rozwój przebiegałby o wiele wolniej i na pewno nie mielibyśmy tak wielu pacjentów - podkreśla dyrektor placówki.

Bez internetu?!

Badania Millward Brown SMG/KRC pokazują, że polskie firmy coraz aktywniej działają w sieci i w stosunku do 2010 r. więcej firm ma wizytówkę internetową lub korzysta w celach biznesowych z e-maila. Ale choć 89 proc. przedsiębiorców korzysta z sieci, to nadal prawie połowa firm, zwłaszcza tych najmniejszych, nie ma strony WWW. Jako najczęstsze powody wymieniane są brak potrzeby w związku z działalnością (24 proc.) oraz przekonanie, że zajmuje to zbyt wiele czasu (15 proc.).

- Przedstawione wyniki badań są alarmujące. Wciąż duża liczba małych i średnich firm w Polsce pozostaje poza siecią. Z drugiej jednak strony nadal nie jest za późno, aby wziąć udział w cyfrowej rewolucji i skorzystać z potencjału, jaki niesie obecność w internecie - mówi Oliver Mauss, dyrektor generalny firmy 1&1 International.

- Nieobecność połowy firm w sieci wynika z niezrozumienia tego, czym jest internet. Wielu ludzi nie wie, że to skuteczne narzędzie do poszukiwania klientów, pozyskiwania zleceń, zarabiania pieniędzy - mówi Marcin Kuśmierz, dyrektor zarządzający Home.pl. - Dzisiaj, prowadząc np. sklep z butami na jakimś osiedlu, jesteśmy skazani na lokalnych klientów. A mając biznes w internecie, możemy mieć szansę na klientów z całej Polski, a nawet z zagranicy. Poza tym ryzyko startu w sieci jest nieporównywalnie mniejsze, inwestycja w internet to kilkaset złotych i trochę czasu.

Janusz Moneta z Google: - Dziś firmy zajmują się księgowością, fakturami, a na wirtualną działalność nie znajdują czasu. Drugi minus to niewiedza. Wielu przedsiębiorców nie wie, jak korzystać z internetu. Ale mam nadzieję, że świadomość zacznie się zwiększać i oni sami zaczną zmieniać rzeczywistość.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy