Dostępni przez 24 godziny na dobę - pod telefonem, e-mailem, na czacie. Układają jadłospis, pokazują, jak ćwiczyć, poprawiają wydajność i samopoczucie. Jeśli bogaty i zapracowany dyrektor ulega modzie na zdrowy styl życia, trafia właśnie do nich - kompleksowych trenerów personalnych i dietetyków, którzy za odpowiednio wysoką opłatą są w stanie zadbać o najbardziej wyszukane potrzeby swoich klientów.
Fitoferta dla dyrektora Moda na bycie fit staje się coraz popularniejsza. Większość osób wybiera się na trening lub basen do pobliskiego klubu. Jednak zdrowi i sprawni chcą być również dyrektorowie, kierownicy, właściciele dużych firm. Problem w tym, że nie mają czasu na grupowe zajęcia fitness ani regularne wizyty u dietetyka. I właśnie dlatego powstał zawód trenera personalnego.
Barbara, kierownik jednego z warszawskich banków, która w pracy spędza ok. 10-12 godzin dziennie, od pół roku korzysta z takich usług. - Michał jest jednym z najpopularniejszych dietetyków w Warszawie. Układa mi jadłospis dostosowany do mojego trybu życia, towarzyszy mi podczas treningów na siłowni, potrafi załatwić wizytę na basenie o 5 rano, bo tylko wtedy mam na to czas. Zdarza się, że towarzyszy mi nawet podczas porannego joggingu - mówi Barbara. I podkreśla, że to właśnie kompleksowa oferta, odpowiednio wysoka cena usług gwarantująca ich jakość oraz rozpoznawalność trenera (ten, z którego porad korzysta, pojawiał się na okładkach magazynów promujących zdrowy styl życia, wystąpił również w sesji zdjęciowej u boku Maryli Rodowicz) skłoniły ją do zainteresowania się takim rodzajem spędzania wolnego czasu. - To
moda, ale za to zdrowsza i przyjemniejsza niż tradycyjne formy rozrywki typu weekendowe zakupy czy wypad do spa.
Na "nową formę rozrywki" wydaje miesięcznie ok. 3 tys. zł.
Osobisty stylista żywieniowy - Każdy z nas jest inny, a przez to wyjątkowy. W każdym tkwi ogromny potencjał, ale niełatwo jest do niego dotrzeć. Brakuje czasu, motywacji, wsparcia, silnej woli. Zapracowani i zabiegani biznesmeni potrzebują odskoczni i kogoś, kto zajmie się nimi kompleksowo. Potrzebują też poczuć się wyjątkowo i wiedzieć, że zajmuje się nimi profesjonalista. Właśnie od tego jestem - mówi Jacek Bilczyński, fit & lifestyle coach z Krakowa.
Jacek w swojej ofercie, poza tradycyjnym ułożeniem diety czy planu treningowego, ma również pomoc w rzuceniu palenia, dietę i trening dla osób prowadzących siedzący tryb życia, planowanie odnowy biologicznej albo specjalną opiekę żywieniową dla kobiet w ciąży czy wspólne zakupy żywieniowe.
Dlaczego klienci płacą za towarzystwo podczas kupowania ryżu czy marchewki? Wybieram się na takie zakupy, żeby to sprawdzić.
Najpierw trzeba ułożyć jadłospis (jeżeli wspólne zakupy są częścią szerszej oferty obejmującej również dietę) albo chociażby określić, co lubię jeść, jak regularnie się odżywiam, o której jem
śniadanie, a o której kolację. Taki wywiad zajmuje około pół godziny. Później wybieramy się na wędrówkę między sklepowymi półkami. W jej trakcie dowiaduję się, dlaczego zwykły
makaron dobrze zastąpić razowym (bez utraty walorów smakowych), że w wielu przypadkach tańsze odpowiedniki markowych produktów mają taki sam skład i wartość odżywczą jak te od znanych producentów, że liczenie kalorii w diecie to nie wszystko i na etykiecie trzeba też zwracać uwagę na zawartość białka, tłuszczów i węglowodanów, a kupując poszczególne produkty, należy patrzeć dokładnie na ich skład, ponieważ producenci mają obowiązek podawać go, zaczynając od tego składnika, którego w danym produkcie jest najwięcej.
Zakupy ze stylistą żywieniowym trwają co prawda dwa razy dłużej niż "zwykłe", jednak wychodzę ze sklepu z bardziej wartościowym pod względem odżywczym jedzeniem i z przekonaniem, że rzeczywiście nie był to stracony czas.
Ekskluzywny trener Takie wrażenie nie przychodzi jednak samo. Luksusowy klient lubi czuć się wyjątkowo i korzystać z limitowanych usług. Dlatego szansę na dotarcie do zamożnych miłośników zdrowego trybu życia mają nieliczni.
Jacek Bilczyński, zanim zajął się pracą trenera personalnego, musiał się do tego odpowiednio przygotować. Pierwszym krokiem były odpowiednie
studia, później liczne kursy i praca nad własną sylwetką.
Z wykształcenia jest dietetykiem i fizjoterapeutą. Nad swoim zdrowym wyglądem pracował przez kilka lat. Znalazł się na okładce męskiego pisma "Men's Health" promującego m.in. zdrowy styl życia, wystąpił w kilkunastu kampaniach reklamowych, pojawiał się w sesjach zdjęciowych dla magazynów kobiecych. - Żeby dotrzeć do wymagającego klienta, trzeba przede wszystkim mieć wiedzę i doświadczenie. To konkrety, które mówią same za siebie i są gwarancją dobrej inwestycji - mówi trener. - Ale to nie wszystko. Dodatkowo trzeba być rozpoznawalnym. Osoby, które trenuję, lubią czuć się wyjątkowo. Tę wyjątkowość potwierdza między innymi to, że nad ich zdrowym stylem życia czuwa ktoś znany - dodaje.
Praca ekskluzywnego trenera personalnego to niemal całodobowa dostępność telefoniczna i e-mailowa, bycie "na każde zawołanie". Bilczyński: - Klient, który ma wątpliwości dotyczące jakiegoś posiłku czy produktu, może skontaktować się ze mną o każdej porze dnia.
Na stronach ekskluzywnych trenerów personalnych nie ma zwykle cennika, opłata za usługi ustalana jest w każdym przypadku indywidualnie. Jak zdradzają, "pakiet podstawowy", czyli dieta i opieka podczas treningu, zaczyna się od 2-3 tys. zł. Każda dodatkowa "atrakcja", jak wspomniane zakupy, to dodatkowa dopłata. Chętnych jednak nie brakuje.
Fitness galeria sztuki I tu pojawia się kolejna możliwość zrobienia biznesu na modzie na bycie fit. Zamożny klient, zwłaszcza taki, który korzysta z usług prywatnego trenera personalnego, nie zadowoli się zwykłą siłownią czy basenem. Dlatego na nowym trendzie wśród coraz bogatszych Polaków zarabiają też właściciele ekskluzywnych fitness klubów. Coraz więcej miejsc, zwłaszcza w największych miastach Polski, proponuje "coś ekstra".
Jeden z krakowskich klubów - poza siłownią, basenem, jacuzzi - proponuje kącik
dla dzieci, a ściany klubu zdobią obrazy z jednej z najpopularniejszych galerii sztuki współczesnej w mieście, które można zamówić na miejscu z dostawą do domu (ceny zaczynają się od 2 tys. zł za obraz). Do tego raz na jakiś czas odbywają się tam występy popularnych zespołów - kameralnie, tylko dla klientów. Dodatkowa usługa to możliwość nauki coraz popularniejszego tańca na drążku - pole dance.
- Jesteśmy czymś więcej niż klub fitness, stawiamy również na relaks w dobrym guście. Trafiają do nas wymagający klienci, staramy się sprostać ich oczekiwaniom - mówi Dominik, menedżer klubu.
Za ekskluzywność trzeba jednak sporo zapłacić. Miesięczna opłata za korzystanie z wymienionych atrakcji zaczyna się od 500 zł.