Nowe życie radców prawnych

Artur Kiełbasiński
10.08.2015 , aktualizacja: 27.11.2015 12:01
A A A

PAWEŁ MAŁECKI

Od 1 lipca zmieniła się procedura karna. Oznacza ona nie tylko rewolucję w organizacji procesu, ale też rewolucję zawodową dla radców prawnych. Stają się oni bowiem pełnoprawnymi obrońcami w sporach sądowych.
Zmiany, które nastąpiły 1 lipca, są niemal rewolucją w polskich sądach. Proces karny stał się kontradyktoryjny, a to oznacza poważną zmianę zarówno dla prokuratora, jak i oskarżonego, a co za tym idzie - jego obrońcy. Co się kryje za tą "kontradyktoryjnością". Otóż określenie to oznacza, że sędzia prowadzący rozprawę będzie mniej aktywny na sali rozpraw. Do tej pory to przewodniczący składu sędziowskiego przesłuchiwał świadków. Teraz sędzia ma pozostawać arbitrem, oceniać dowody. A przesłuchanie świadków ma prowadzić prokurator lub obrońca. Posługując się popkulturowymi porównaniami, można przyjąć, że proces ma wyglądać jak w amerykańskich thrillerach prawniczych (choć oczywiście bez ławy przysięgłych).

Większe kompetencje radców

Nowe zasady oznaczają, że oskarżony będzie musiał aktywniej niż do tej pory bronić się przed sądem. Jednak to wymaga znacznej aktywności, podstawowej wiedzy prawnej, rozeznania w sprawie. Aby ułatwić obronę, a jednocześnie poszerzyć możliwości wyboru obrońcy, procedura karna dopuściła od 1 lipca radców prawnych do występowania w roli obrońcy w procesach karnych. To prawdziwa rewolucja.

Przed laty radcy prawni mogli reprezentować swoich klientów wyłącznie w sprawach gospodarczych i cywilnych (najczęściej były to np. procesy o zapłatę). Później dodawano im kolejne kompetencje - występowanie w sprawach rodzinnych i opiekuńczych, a także w sprawach o wykroczenia. Teraz uzyskali możliwość występowania w procesach karnych. To oznacza zrównanie ich możliwości zawodowych z adwokatami.

- To bardzo dobra zmiana, która likwiduje zadziwiający stan, że radca w pewnych sprawach może występować przed sądem, a w innych nie może - mówi "Wyborczej" Jerzy Buczkowski, radca prawny z Wejherowa na Pomorzu. - W kontaktach z przedsiębiorcami z zagranicy mieliśmy czasem kłopot z wyjaśnieniem, czy ten radca prawny to taki pełnoprawny prawnik, czy też nie. To był stan niespotykany w innych krajach.

Taką opinię potwierdzają inni prawnicy. - Zróżnicowanie obu zawodów w zakresie reprezentacji oskarżonego w procesie karnym już od dawna było postrzegane jako sztuczne i trudne do uzasadnienia - mówi "Wyborczej" Robert Jędrzejczyk, radca prawny z Kancelarii Robert Jędrzejczyk i Wspólnicy.

Radcy ostrożni

Jednak nie oznacza to, że radcy prawni tłumnie pojawią się w sądach karnych. W tym zakresie opinie są bardzo ostrożne.

- Dostaliśmy ankietę z izby radców, w której mieliśmy zadeklarować, czy będziemy zainteresowani prowadzeniem spraw karnych. Moja deklaracja była jednoznaczna: nie jestem tym zainteresowany - mówi "Wyborczej" radca prawny Dariusz Kuc. - Od lat zajmuję się sprawami gospodarczymi, często specjalistycznymi, jako osoba prowadząca takie sprawy jestem postrzegany na rynku i nie zamierzam tego zmieniać. Co oczywiście nie oznacza, że obecną zmianę uważam za złą. Wręcz przeciwnie, to ogromny sukces naszej korporacji zawodowej.

Dr Ewelina Stobiecka, radca prawny, partner zarządzający w Kancelarii TaylorWessing, także jest ostrożna w ostrzeżeniach, że radcy masowo będą zajmować się sprawami karnymi: - Obsługujemy szereg dużych spraw gospodarczych, w tym takich, w których przewijają się wątki karne. Ponieważ kancelaria skupia zarówno radców prawnych, jak i adwokatów, te złożone sprawy gospodarcze obsługiwane były do tej pory przez budowane na ich potrzeby zespoły adwokacko-radcowskie. W związku ze zmianą przepisów nie planujemy zmian organizacyjnych.

Czy zapowiedzi radców oznaczają, że w sądach nie będzie przedstawicieli tej profesji? - Radcy prawni będą w sądach, rynek jest bardzo trudny, ciężko o pracę szczególnie dla młodych radców - ocenia Dariusz Kuc. - Dlatego jestem przekonany, że wielu radców prawnych zaczynających swoją drogę zawodową będzie zajmować się sprawami karnymi. Podobnie będzie w największych kancelariach zatrudniających sporo radców - one też wcześniej czy później wejdą na ten rynek.

- Radców prawnych jest w tej chwili około 40 tysięcy, adwokatów ponad połowę mniej. Do tej pory spośród uprawnionych stosunkowo niewielka liczba radców prawnych zdecydowała się zaangażować w sprawy karne. Myślę, że około kilkunastu procent - ocenia Stefan Mucha, rzecznik Krajowej Izby Radców Prawnych. - Ale do tego na pewno dojdzie pewna liczba chętnych spośród radców, którzy zostali wpisani na listę po tegorocznym egzaminie radcowskim - to około 3 tysięcy osób. Nie sposób dzisiaj określić, jakie grupy radców są szczególnie zainteresowane sprawami karnymi, ale młodzi radcy, którzy w trakcie aplikacji mieli bardzo obszerny blok przedmiotów związanych z prawem karnym, nie będą mieli żadnych kompleksów.

Jednocześnie trwają szkolenia radców z zakresu prawa karnego. Jak podkreśla Stefan Mucha w jego rodzimej izbie - toruńskiej - w tym roku było już sześć szkoleń. A szykują się następne.

W niektórych przypadkach możliwość reprezentacji w sprawach karnych ogranicza jednak sama ustawa. Jerzy Buczkowski, zanim został radcą prawnym, przez niemal 10 lat był prokuratorem. Więc wiedzę o prawie karnym miał i ma na wysokim poziomie. A mimo to nie będzie zajmował się sprawami karnymi.

- Ustawodawca zapisał, że jako obrońca nie może występować radca prawny zatrudniony na etacie, a ja taki etat mam - wyjaśnia Buczkowski, który jest pracownikiem spółki Techno-Service. Gdy się zatrudniał, była to "kultowa" spółdzielnia dająca pracę tysiącom studentów w Trójmieście. Dziś to spółka z branży nowoczesnych technologii. - Jestem przywiązany do tego etatu, więc także z tej przyczyny nie będę zajmował się sprawami karnymi.

Spór o stawki

Prawnicy oceniają, że potencjalnie większy wybór prawników, to także szansa na niższe ceny usług prawnych dla osób muszących skorzystać z usług prawników z wyboru. Ale jest jeszcze jedna, bardzo ważna zmiana - na podstawie nowych przepisów z obrońcy z urzędu może skorzystać każdy, bez względu na stan majątkowy. Koszty pomocy prawnej ponosić będzie skarb państwa.

- Rozporządzenia taryfowe nie były zmieniane, a nawet waloryzowane od 13 lat, a już na etapie ich wprowadzania niektóre stawki były wręcz śmiesznie niskie - mówi Stefan Mucha.

Obecnie radcy prawni negocjują z resortami finansów i sprawiedliwości wysokość nowych stawek. Radcy prawni podkreślają, że sprawy są coraz bardziej skomplikowane, a stawki za obronę z urzędu nie zmieniały się od lat. Negocjacje trwają od kilku tygodni, ale jak nieoficjalnie przyznają obie strony, do porozumienia jest coraz bliżej.



Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX