Sprawdź ofertę staży i praktyk
Ośrodek Szkolenia Psów "Pastel" jako pierwszy w Polsce uruchomił specjalny numer telefonu dla właścicieli psów mających problemy z czworonogiem. Odbiera go trenerka Alicja Duda. "Trener na telefon", bo tak nazywa się akcja psiej szkoły, to bezpłatne konsultacje z trenerem i porady wychowawcze dla właścicieli czworonogów, na które może umówić się każdy. Na jaką pomoc mogą liczyć? Właściciele psów mogą dowiedzieć się, co zrobić, gdy pies brudzi w mieszkaniu, sprawia problemy na spacerze, warczy na inne czworonogi bądź jest agresywny wobec domowników. - Zadzwonić może każdy, od właściciela szczeniaka, adoptowanego psa czy psa dorosłego, po kundla i psa rasowego - zapewniają pomysłodawcy. Ale to nie koniec. Dzwoniąc na dyżur do psiej superniani, można także umówić się na spotkanie z nią bądź wybrać na próbne szkolenie lub darmowe zajęcia socjalizujące z psem.
Niegrzeczny pupil- Od pewnego czasu obserwujemy, że wielu właścicieli psów ma z nimi problemy wychowawcze. Rozwiązują je albo agresją, albo pozbyciem się psa z domu, nie wiedząc, że są inne opcje. Dotyka to przede wszystkim szczeniaki i psy adoptowane ze śląskich schronisk - mówi Alicja Duda z Ośrodka Szkolenia Psów "Pastel", trenerka i pomysłodawczyni akcji. - "Trener na telefon" ma pomóc tym psiarzom, którzy nie wiedzą, jak sobie poradzić z czworonożnym potworkiem i jego problemami - dodaje. A psich problemów jest co niemiara. Z danych zabrzańskiego Ośrodka Szkolenia Psów "Pastel" wynika, że najczęstszymi psimi problemami są: nieufność, lęk oraz agresja wobec innych psów. Także zwykły spacer czy pozostanie w domu dla wielu psów i ich właścicieli jest gehenną. - Ludzie dzwonią i pytają, co zrobić, żeby pies nie demolował domu, gdy jest sam, albo nie traktował nas jak zaprzęgu podczas spaceru. Wiele osób dzwoni przerażonych i zdezorientowanych taką sytuacją w domu. Te błahe z pozoru problemy dla wielu są codzienną katorgą - przekonuje Duda. Do nowej roli nikt nie musiał jej przekonywać. Wśród swoich kursantów od lat uchodzi za supernianię od psów. - Takich telefonów od zdesperowanych właścicieli psów rocznie z mężem odbieramy setki. Zdarzają się telefony właścicieli, którzy nie wiedzą, co zrobić z agresją psa, nadpobudliwością, gryzieniem przedmiotów czy wskakiwaniem na ludzi. Często mają problemy z określonymi rasami bądź psami adoptowanymi ze schroniska. Za każdym razem staramy się te problemy rozwiązywać indywidualnie lub na szkoleniu, nie pozostawiając ani właściciela, ani psa samych sobie - wyjaśnia Duda.
Wychowanie pozytywneNa tym jednak jej podobieństwo do telewizyjnej niani się nie kończy. W wielu przypadkach wizyta w domu właściciela psa czy obserwacja psa "w akcji" jest kluczowa dla zaproponowania konkretnego rozwiązania czy ułożenia długiego programu szkoleniowego. - O tym, co zrobić z problemem, często decydujemy po obserwacji psa. Tylko tak jesteśmy w stanie uniknąć błędu wychowawczego i znaleźć wspólnie rozwiązanie - opowiada Duda. Od niani z telewizji różni ją natomiast podejście. Niegrzeczne psy nie trafiają na karnego jeżyka, w ogóle nie są karane. Nagradza się je za dobrze wykonane zadanie. Jak podkreślają organizatorzy akcji, na początku uruchamiają infolinię tylko dla Śląska. Jednak dzięki współpracy z ośrodkami szkoleniowymi w całym kraju jest szansa na stworzenie ogólnopolskiej infolinii.