Farmaceuta ciągle poszukiwany

Dariusz Brzostek
2009-06-08, ostatnia aktualizacja 2009-06-08 14:22

W Polsce jest ponad 100 producentów leków, prawie 700 hurtowni farmaceutycznych oraz ponad 12 tys. aptek. Absolwenci wydziałów farmaceutycznych nie narzekają na brak ofert - w aptekach lub na stanowiskach handlowców. I to od zaraz

Farmaceuci chcą się uczyć zarządzania
fot. AG
Farmaceuci chcą się uczyć zarządzania
- Kryzys? W naszej branży tego nie odczuliśmy - mówi właściciel kilku aptek w Warszawie. Jego zdaniem największy problem w branży farmaceutycznej to znalezienie fachowca. - Od kilku miesięcy nie mogę znaleźć pracownika do apteki na Mokotowie. Zaoferowałem nawet 3,5 tys. zł. Zadzwoniło kilku kandydatów z pytaniami, ale nikt się nie zgłosił - dodaje. By uniknąć w przyszłości kłopotów z wakatami, stołeczny aptekarz zaczął kierować oferty pracy bezpośrednio do studentów Wydziału Farmaceutycznego na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Podobnych ogłoszeń z aptek warszawskich, a nawet z miejscowości oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów od stolicy na wydziale można znaleźć dużo więcej.

Studenci nie kryją zadowolenia, że potencjalni pracodawcy tak o nich walczą. Aneta, studentka piątego roku farmacji, w ciągu dwóch miesięcy otrzymała cztery oferty pracy. Jej koleżanki z szóstego roku mają po kilka ofert w każdym miesiącu. Kierownicy aptek potrafią nawet zaczepić studentów przed wejściem na zajęcia, by zaoferować pracę. - To bardzo dobra prognoza na przyszłość w naszym zawodzie. Ale nie ma co się śpieszyć z wyborem firmy. Każda kolejna oferta jest korzystniejsza od poprzedniej - mówią zgodnie studenci farmacji. Przekonują, że warto wziąć kontakt do właściciela apteki, zarezerwować sobie miejsce i od następnych pracodawców oczekiwać korzystniejszych warunków.

Dobrą sytuację dla całej branży na rynku pracy potwierdzają eksperci. - Mimo kryzysu widzimy, że nie brakuje ofert pracy dla kadry menedżerskiej w branży farmaceutycznej. Jest ich mniej niż w zeszłym roku, ale to spadek o wiele mniejszy niż w większości branż - mówi Ewa Tomczak, dyrektor zarządzająca firmy Diversa Talentor oferującej m.in. usługi rekrutacji specjalistycznej. - Farmacja z natury jest bardziej odporna na kryzysy. Powód? W Polsce stale podnosi się poziom opieki medycznej, rośnie też zapotrzebowanie na nowe leki. Ponadto kupujemy coraz więcej leków i to one są ostatnimi produktami, z których rezygnujemy.

Jej zdaniem prognozy sprzedaży w branży na 2009 rok są dodatnie, a to wszystko daje miejsca pracy. Podobnie uważa Joanna Piec-Gajewska, ekspert od rynku pracy. - To niewątpliwie bardzo rozwojowa branża, bo zauważalny jest trend dbania o zdrowie. To stało się u nas bardzo modne. Poza tym w czasach ogólnego kryzysu stawiamy na oszczędności i przygotowujemy się na zmiany. Przez to jesteśmy narażeni na stres i bezsenność. A to dla tej właśnie branży jest świetnym polem do popisu i kolejnym kierunkiem rozwoju.

Zielone światło dla farmaceutów widzi również Marek Karczewski, ekspert z portalu Praca.pl. - Trudno mówić o kryzysie w przemyśle farmaceutycznym. Na wiosnę zaczynają się liczne kampanie reklamowe, m.in. środków odchudzających czy witamin, które mają poprawić nasz wygląd. Ale to tylko jedna strona sukcesu rekrutacji w tej branży - podkreśla. - Poza tym apteki prześcigają się w programach lojalnościowych dla klientów, budują sieci, a firmy farmaceutyczne eksperymentują z opakowaniami, przyciągając klientów nowymi opakowaniami tych samych lekarstw - mówi Karczewski. Portal Praca.pl przeprowadził badanie, z którego wynika, że rynek bardzo potrzebuje farmaceutów. Specjaliści są poszukiwani we wszystkich województwach. I chociaż ofert z woj. lubelskiego, lubuskiego i kujawsko-pomorskiego jest jak na lekarstwo, to biorąc pod uwagę wciąż rosnącą popularność pracy w aptece, oferty te zaczynają pojawiać się nawet w województwach, które mają niewiele do zaoferowania ludziom o profesjach bardzo pożądanych, takich jak księgowi czy kucharze - czytamy w badaniu. Z raportu wynika, że tylko w kwietniu tego roku najwięcej ofert przybyło w województwach śląskim i mazowieckim (wzrost o 11,32 proc.) oraz łódzkim i wielkopolskim (9,43 proc.). Widoczny wzrost zauważalny jest także w Dolnośląskiem i Pomorskiem (7,55 proc.) oraz w Małopolsce, na Podkarpaciu oraz Warmii i Mazurach (5,66 proc.).

Jakiej pracy szukają farmaceuci? Kamila i Adam, studenci Wydziału Farmaceutycznego na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, przekonują, że jeszcze kilka lat temu prawie wszyscy farmaceuci zaraz po studiach decydowali się na pracę w aptekach. Dziś sytuacja uległa metamorfozie. Poza apteką, zwłaszcza w dużych firmach farmaceutycznych, można zarobić dwa, trzy razy więcej. Farmaceutom oferuje się więc pracę w wielu działach: począwszy od sprzedaży, marketingu poprzez badania i rozwój, a na logistyce i finansach kończąc. Najwięcej, bo prawie 60 proc. ogłoszeń o pracę to oferty dla przedstawicieli handlowych. Pracodawcy, najczęściej duże firmy farmaceutyczne, szukają osób kontaktowych, dobrze zorganizowanych i samodzielnych. Kandydaci muszą mieć wykształcenie z dziedziny farmacji lub medycyny, rzadziej biologii lub chemii.

Skąd tak duże oczekiwania względem handlowców w branży farmaceutycznej? - Zmiany w ustawie o prawie farmaceutycznym sprawiły, że handlowcy bez zgody kierownika poradni nie mogą spotykać się z lekarzami w czasie, gdy ci przyjmują pacjentów. To powoduje, że handlowcy muszą więcej czasu poświęcać na kontakt z aptekarzami, znać się na ekspozycji produktów w aptekach - mówi Piec-Gajewska. Pozostałe oferty są dla magistrów i techników farmacji, pracowników laboratorium (praca przy produkcji lekarstw i kosmetyków) oraz konsultantów kosmetycznych. Ale to nie wszystko. Firmy farmaceutyczne to z reguły duże organizacje, które potrzebują wielu pracowników na stanowiskach organizacyjno-biurowych. Szukają więc osób, które zajmą się finansami, logistyką, obsługą floty samochodowej, sektora IT czy też zasobami ludzkimi.

Ile można zarobić?

Absolwenci farmacji najczęściej zaczynają karierę w sprzedaży na stanowisku przedstawiciela farmaceutycznego. Oprócz stałej pensji otrzymują prowizję, która zależy od utargu. Na starcie otrzymują od 3-5 tys. zł brutto do 7 tys. zł w dużych firmach. Po kilku latach pracy doświadczony przedstawiciel farmaceutyczny zarobi nawet 8-9 tys. zł.

Później farmaceuci mogą zostać przedstawicielami medycznymi i sprzedawać swoje produkty w aptekach. Na początek zarobią 5-7 tys. zł. Za dobre wyniki mogą awansować na stanowisko kierownika regionalnego, następnie na młodszego kierownika produktu, by zostać kierownikiem produktu. Tu uśredniona pensja wynosi od 12 do 15 tys. zł brutto.

Z kolei 15-18 tys. zł otrzymuje starszy kierownik produktu, pensja kierownika działu marketingu zaczyna się od 20 tys. zł brutto w górę. Większość central firm farmaceutycznych ma siedziby w Warszawie.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 37 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Farmaceuta ciągle poszukiwany terwase 08.06.09, 21:07

    Głupoty. Od dawna na stanowiskach przedstawicieli farmaceuci nie pracują, teczasy minęły jakieś 10 lat temu. Teraz to różnej maści technicy farmacji,absolwenci biologii i awf. Kariera w »

  • Ogłoszenia dla farmaceutów, praca współpraca marketingwaptece.pl 30.01.10, 16:07

    www.marketingwaptece.pllink do strony ogloszeń:www.marketingwaptece.pl/cgi/eskulapSite.cgi?module=page&cmd=show&page=advert.htm»