Wciąż wierzymy w kibiców

Wojciech Staszewski
2009-08-31, ostatnia aktualizacja 2009-08-31 16:48

Rozmowa z Tomaszem Kowalikiem, redaktorem naczelnym siatkarskiego portalu reprezentacja.net.


Fot. Radosław Jóźwiak / Agencja Gazeta
ZOBACZ TAKŻE

Kto zarabia najwięcej? - Wypełnij ankietę!



Dorota Świeniewicz zrezygnowała z gry w siatkarskiej reprezentacji Polski przez ch@mskie komentarze w internecie...

Tomasz Kowalik: Temat Doroty Świeniewicz jest dla nas zamknięty. Wyjaśniliśmy sobie wszystko z Dorotą i nie chcemy do tego wracać.

Kiedy klimat na waszym forum zaczął się psuć?

- Jakieś cztery-pięć lat temu. Wcześniej komentarze były bardzo merytoryczne, znaliśmy większość użytkowników po nickach. Ale kiedy zbliżały się wybory do władz Polskiego Związku Piłki Siatkowej, zaczęła się na forum walka frakcji. Były komentarze-przecieki, że ktoś zdefraudował jakieś pieniądze, ktoś daje komuś zlecenia na organizację imprez.

I co?

- Personalne ataki kasowaliśmy. Jeśli ktoś wie o przestępstwie, niech się zgłosi do prokuratury, a nie wypisuje u nas insynuacje. Ale klimat na forum był wtedy dobry, atakowano najwyżej działaczy, a nie zawodników czy zawodniczki. To się zmieniło, kiedy skończyły się sukcesy. Zaczęły się wulgarne ataki, sianie fermentu. Osoby, które chciały merytorycznej dyskusji miały do nas pretensje, że dopuszczamy chłam.

Kasowaliście?

- Tak, rozbudowaliśmy system automatycznej moderacji. Chociaż zawsze trzeba sobie zadać pytanie, gdzie jest granica ingerencji w wolność wypowiedzi. Negatywne opinie też są pożądane, nie tylko laurki. Krytyka systemu szkolenia albo postawy jakiegoś zawodnika może wpłynąć pozytywnie na siatkówkę.

Zawodnicy nie lubią krytyki.

- I zaczęliśmy mieć problemy. Bo my jesteśmy serwisem informacyjnym, musimy być na bieżąco. A zaczęło się zdarzać, że dzwoniliśmy do zawodników z prośbą o komentarz, a oni odkładali słuchawkę. Bo wiedzieli, że cokolwiek powiedzą, to i tak w komentarzach ludzie obrzucą ich błotem. Można powiedzieć, że to cena bycia osobą publiczną. Ale ich reakcja jest dla mnie w pewnym sensie zrozumiała: po co wystawiać się na atak?

Co dalej?

- Stanęliśmy pod ścianą i mamy dylemat. Czy zachować kontakt z użytkownikami portalu pozwalając im na swobodne komentarze kosztem dostępu do informacji ze strony reprezentacji? Czy w ogóle zrezygnować z komentarzy?

Nie ma trzeciego wyjścia?

- Nie jesteśmy już w stanie czytać każdego komentarza, codziennie mamy od kilkuset do kilku tysięcy wpisów. Możemy tylko usuwać to, co zgłoszą inni użytkownicy. Moglibyśmy wprowadzić rejestrację nicków, ale komentarz w internecie musi być gorący: czytam i natychmiast piszę. Jeśli ma być procedura rejestracji kont, logowania, to może lepiej, żeby w ogóle nie było komentarzy. Zastanawiamy się poważnie nad ich likwidacją, a przynajmniej zawieszeniem.

Na razie w formularzu widziałem prośbę o zachowanie kultury dyskusji. A co dalej?

- Wrześniowe Mistrzostwa Europy zapowiadają gorący okres także w komentarzach. Wciąż wierzymy w kibiców siatkówki, ale przed mistrzostwami będziemy musieli podjąć jakieś decyzje.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy