Na początku lat 90. XX wieku 34% Polaków w wieku 16-18 lat uczyło się w zasadniczych szkołach zawodowych (współczynnik skolaryzacji netto). W 2003 roku było to już tylko 10%. Obecnie mamy do czynienia z zatrzymaniem tendencji spadkowej - w 2008 roku współczynnik skolaryzacji netto dla zasadniczych szkół zawodowych wyniósł 13,67%.
Pozytywnych sygnałów, dających nadzieję na "odradzanie się" zawodów rzemieślniczych, jest więcej. Wzrasta liczba osób ubiegających się o uzyskanie dyplomu zawodowego. W 2007 roku do egzaminu zawodowego przystąpiło 35 300 osób. W 2009 roku chętnych było 43 431. Najwięcej osób, które w 2009 roku dwuletnią edukację poparło dyplomem potwierdzającym kwalifikacje, kształciło się w takich profesjach jak: kucharz małej gastronomii (9 946 absolwentów z dyplomem),
sprzedawca (9 108) oraz mechanik pojazdów samochodowych (3 660). Natomiast najmniej dyplomów uzyskali przedstawiciele takich zawodów jak: kaletnik, kowal, monter sieci komunalnych, optyk mechanik czy koszykarz-plecionkarz.
Mimo, że szkolnictwo zaczęło prawidłowo reagować w odpowiedzi na sygnały płynące z rynku, to problem braku rąk do pracy jeszcze długo będzie pracodawcom spędzać sen z powiek. Jak wynika z raportu KPMG, zapotrzebowanie na kadrę z wykształceniem zawodowym w 2007 roku deklarowało 72% polskich przedsiębiorstw. Z kolei według rankingu przygotowanego przez firmę Manpower, wykwalifikowani pracownicy fizyczni znaleźli się w 2009 roku na pierwszym miejscu najbardziej poszukiwanych zawodów w Polsce.
Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń 2009 - weź udział w badaniu i sprawdź, ile inni zarabiają na Twoim stanowisku