Listy gończe FBI

Discovery
2009-12-23, ostatnia aktualizacja 2009-12-23 13:09

Życie w ciągłym biegu i nieustanne narażanie swojego życia - to codzienność, z jaką mierzą się agenci FBI. Ciągły dopływ adrenaliny to rzecz, bez której nie mogą żyć



Tom (24l.) od dwóch lat pracuje jako agent FBI. Trafił do agencji federalnej właściwie z przypadku, zafascynowany filmami kryminalnymi w telewizji. Jednak, jak mówi, to zupełnie inna praca, niż kiedykolwiek mógł sobie wyobrazić. Właśnie kończył college, kiedy kolega podsunął mu pomysł pracy w FBI.

- Na początku myślałem, że to tylko zabawa, ale później naprawdę zacząłem się martwić, czy uda mi się zostać agentem. W końcu to naprawdę ciężkie eliminacje!

Każdy, kto ubiega się o pracę w FBI, musi spełnić szereg warunków: trzeba mieć ukończone 21 lat, ale w dniu rozmowy kwalifikacyjnej nie można przekroczyć wieku 37 lat. Do służby przyjmowani są tylko ludzie z amerykańskim obywatelstwem. Co prawda, wymogi nie są tak ostre, jak przy kandydowaniu na prezydenta, którym może zostać tylko człowiek urodzony na terytorium Stanów Zjednoczonych, ale należy mieć obywatelstwo amerykańskie (można mieć podwójne). Konieczne jest także posiadanie ważnego prawa jazdy. Oprócz tego dokładnie sprawdzana jest przeszłość kandydata - przeprowadzane są rozmowy z jego najbliższymi, przyjaciółmi czy też przełożonymi i wykładowcami z uczelni. Agent FBI musi być czysty niczym łza, a do tego posiadać sprawność zawodowego sportowca!

- To właśnie testy sprawnościowe były dla mnie najtrudniejsze - przyznaje Carla (33l.), która do FBI trafiła po kilku latach pracy w urzędzie pracy. - Jestem wysportowana, ale wymagania stawiane przyszłym agentom są naprawdę wygórowane. Wystarczy spojrzeć, jakie fizyczne testy musi przejść przyszły agent. To test ilości przysiadów zrobionych w jedną minutę, sprint na dystansie 300 metrów, maksymalna ilość pompek, jaką może zrobić kandydat (ta próba nie jest limitowana czasem, bada się tutaj wytrzymałość) oraz bieg na półtorej mili w jak najlepszym czasie. Każda z tych prób jest dokładnie opisana w regulaminie.

- Instruktorzy sprawdzają nawet kąt zgięcia nóg przy robieniu brzuszków, to musi być dokładnie poniżej 90 stopni - śmieje się Carla. Ciekawe, ile osób nie przeszło testów, skoro wymogi są tak rygorystyczne

John (45l.), instruktor w Akademii FBI w Quantico w Wirginii, obserwuje rekrutów od wielu lat. Pracuje tam już od końca lat 90.

- Zauważyłem, że rok w rok młodzi ludzie są coraz słabsi, te godziny spędzane przez młodzież przed komputerem będą procentować w przyszłości. Niestety, na ich niekorzyść. Czasem nawet 90% kandydatów nie przechodzi pierwszego testu sprawnościowego. Cóż, jeśli ktoś potrafi zrobić tylko 5 przysiadów w minutę, drzwi do kariery w FBI zawsze będą dla niego zamknięte Nie potrzebujemy słabeuszy, to twarda robota i wybieramy najlepszych z najlepszych!

Kiedy kandydat przejdzie wszelkie testy i zaczyna pracę, na początku jest przydzielony pod opiekę doświadczonego agenta. Zostaje włączony do pracy operacyjnej i już od początku uczestniczy w najróżniejszych operacjach prowadzonych przez FBI. Ważne, by nowy agent posiadał jak najszerszą wiedzę.

- Może wydawać się dziwne, że lubimy w agencji ludzi z ekonomicznym wykształceniem, ale często prowadzimy śledztwa dotyczące malwersacji czy piramid finansowych na ogromną skalę. Dobrze, gdy agent federalny zna się na rzeczy i nie musi zbyt długo wdrażać się w poszczególne sprawy. Szczególnie doceniane są też zdolności analityczne, ponieważ każda sprawa to dedukcja z wielu czynników - twierdzi Alex (36l.), agent federalny z dziesięcioletnim stażem.

Najtrudniejszą pracę mają z pewnością agenci zajmujący się tropieniem zbrodniarzy z listy 10 najbardziej poszukiwanych przestępców Ameryki. Najlepiej o tym, jak trudne są te śledztwa, świadczy fakt, że pozycją numer 1 na liście jest Osama Bin Laden, którego od 11 września 2001 (dnia zamachów na wieże World Trade Center w Nowym Jorku) próbują namierzyć służby specjalne wielu krajów. Jednak on pozostaje nadal nieuchwytny, a setki agentów federalnych pracujących nad tą sprawą wciąż nie mogą nawet przypuszczalnie określić miejsca jego pobytu. Każdy przypadek takiego nieuchwytnego przestępcy to najtrudniejsze sprawy, z jakimi mierzy się FBI. Wystarczy tylko wspomnieć "dokonania" niektórych z listy Top Ten:

Victor Manuel Gerena - sprawca napadów z bronią w ręku, w wyniku swojej działalności zrabował zawrotną kwotę siedmiu milionów dolarów. FBI odkryło, że pieniądze przeznacza na działalność organizacji walczącej o niepodległość Portoryko.

Jorge Alberto Lopez-Orozco - okrutny morderca, który z zimną krwią zabił swoją dziewczynę i dwójkę jej dzieci, a ich ciała zostawił w bagażniku samochodu. Policja sądzi, że motywem jego działania było podwójne życie, które prowadził - był już wtedy żonaty i posiadał dwójkę własnych dzieci.

Robert William Fisher - sprawca makabrycznego potrójnego morderstwa swojej rodziny. FBI odkryło, że był bardzo despotycznym mężem i prawdopodobnym motywem zbrodni było wystąpienie jego żony z pozwem o rozwód.

Glen Stewart Godwin - prawdziwe zagrożenie dla społeczeństwa, manipuluje ludźmi, namawiając ich do inwestycji w piramidy finansowe. Chce być milionerem i owładnięty tą obsesją nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Jednak to nie jedyne jego winy - był już skazany za morderstwo, jednak w 1987 roku uciekł z więzienia i od ponad 20 lat FBI nie może go namierzyć.

Ściganie przestępców z Top Ten to zajęcie dla najbardziej doświadczonych agentów. Większość oficerów FBI zajmuje się tropieniem spraw "mniejszego kalibru", choć trudno chyba mówić o mniejszym kalibrze spraw, gdy ściga się oskarżonego o wielokrotne morderstwa Wszyscy agenci przyznają, że najtrudniejszymi przypadkami w ich karierze byli ci przestępcy, którzy w czasie przesłuchań nie przyznają się do winy. Większość ludzi sądzi, że w XXI wieku, kiedy techniki badania śladów pozostawionych na miejscu przestępstwa są tak bardzo rozwinięte, całkowicie drugorzędną sprawą pozostaje samo przyznanie się zbrodniarza do winy. Jednak nie jest to cała prawda! Choć najczęściej do skazywania wykorzystuje się sprawdzone i wiarygodne metody, takie jak testy DNA, zeznania świadków i rozmaite poszlaki, nic nie jest równie przekonujące - i obciążające - jak zeznania z ust samych kryminalistów.

Oficerowie kierowani do przesłuchań to wytrawni znawcy psychologii, którzy umieją zinterpretować każde zachowanie i gest podejrzanego. Mowa ciała gra przy przesłuchaniu kluczową rolę - wyginanie palców, pocieranie nosa czy krzyżowanie rąk to najczęstsze sygnały, że człowiek próbuje ukryć prawdę. Naczelna zasada każdego przesłuchującego brzmi: nie pozwolić, aby podejrzany zbyt długo milczał. Wtedy najczęściej przesłuchanie kończy się porażką i nie udaje się dowieść winy przestępcy. Jednak nie można łamać niepisanych reguł przesłuchań: niedozwolone jest psychiczne znęcanie się nad przesłuchiwanym, używanie przekleństw czy emocjonalny szantaż.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jakie są najskuteczniejsze techniki przesłuchań stosowane przez oficerów FBI, oglądaj "W pokoju przesłuchań" w piątek, 25 grudnia o godz. 22:00 na Discovery Channel. Jeśli chcesz wiedzieć, jakie są szanse na złapanie 10 najbardziej poszukiwanych przestępców Ameryki, włącz koniecznie "Listy gończe FBI" na kanale Discovery Channel w sobotę, 26 grudnia o godz. 22:00!



  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • W Polsce najwiekszym problemem sa testy psychologa vinogradoff 26.12.09, 13:48

    Na kazdych 10-ciu kandydatow do waznych z punktu widzenia panstwa sluzb mundurowych testow psychologicznych nie zalicza 8 kandydatow. Sprawnosc fizyczna jest zawsze drugorzedna gdyz majac »

  • Listy gończe FBI nietuskaczka 01.01.10, 08:18

    Autor nie sprawdzil dobrze faktow. 8-go pazdziernika 2009 roku, meksykanska Policja Federalna aresztowala Jorge Lopez-Orozco w Zihuatanejo, w Meksyku, gdzie obecnie oczekuje on na »