Psychotesty - sprawdź, czy jesteś pracoholikiem
Dr Agnieszka Czerw i dr Anna Borkowska przeprowadziły w 2009 roku badania, w których wzięło udział 364 lekarzy, nauczycieli, pielęgniarek, strażaków, policjantów i psychoterapeutów oraz 443 studentów kierunków związanych z tymi specjalnościami. Psycholożki z Politechniki Wrocławskiej i SWPS we Wrocławiu sprawdziły, jaki wpływ na poziom zadowolenia z pracy mają indywidualne cechy psychologiczne. Do badań zaangażowano tylko przedstawicieli zawodów z misją, nazywanych także zawodami społecznie użytecznymi. - Wybrałyśmy taką grupę, ponieważ nauczyciele, lekarze i policjanci są bardziej niż przedstawiciele innych zawodów narażeni na wypalenie zawodowe. Pracują z ludźmi, z którymi nawiązują się często długotrwałe, emocjonalne relacje - mówi dr Anna Borkowska. - Poza tym pracują w trudnych społecznie środowiskach, są niedostatecznie wynagradzani, a ich pracę ciągle ocenia się w kategoriach służby i oczekuje większego zaangażowania.
Z badań wrocławianek wynika, że satysfakcja z pracy zależy od poziomu optymizmu oraz inteligencji emocjonalnej. To indywidualne cechy psychiczne. Osoby z dużym poziomem optymizmu mają poczucie wpływu na przebieg wydarzeń, łatwiej decydują się na sytuacje ryzykowne, z większą determinacją dążą do celu. Natomiast inteligencja emocjonalna decyduje o umiejętności radzenia sobie z emocjami w sytuacjach stresowych oraz o zdolności odczytania emocji innych osób. - Ważne jest, aby lekarz umiał rozpoznać, że jego pacjent się boi, i miał świadomość, jakie mogą być tego konsekwencje w trakcie leczenia. Za tę umiejętność odpowiada inteligencja emocjonalna - mówi dr Anna Borkowska.
W porównaniu z innymi zawodami poziom optymizmu u przedstawicieli zawodów z misją jest średni. A nauczyciele w tej grupie mają najniższy poziom satysfakcji zawodowej. - Wygląda na to, że ta grupa zawodowa wymaga szczególnego wsparcia - komentuje dr Czerw. Wypalenie zawodowe, zniechęcenie, zmęczenie i spadek satysfakcji z wykonywanej pracy dopadają najbardziej nauczycieli, którzy mają za sobą 10-15 lat w zawodzie. - Starsi nauczyciele nadrabiają ogromnym doświadczeniem, młodsi przychodzą do szkoły naładowani optymizmem, który po kilkunastu latach wygasa - mówi Teresa Bogusz, polonistka z trzydziestoletnim stażem z Wrocławia. - Temat wypalenia zawodowego wraca co jakiś czas na radach pedagogicznych. Wtedy organizuje się dwu-, trzygodzinne warsztaty, które jednak nie pomagają odreagować stresu, nie uczą, jak radzić sobie z trudną klasą, nie dają wsparcia.
Badania wrocławianek wykazały różnice w poziomie optymizmu u osób aktywnych zawodowo i tych, które studiują na kierunkach związanych z zawodami z misją. W tej drugiej grupie jest on znacznie wyższy. Dr Anna Borkowska: - Możemy to odczytać na dwa sposoby. Z jednej strony ci ludzie być może nie mieli do czynienia z zawodami, na które się zdecydowali. Z drugiej strony to dowód, że poziom optymizmu i inteligencji emocjonalnej determinuje wybór zawodu. Że na te
studia decydują się osoby już odpowiednio wyposażone psychicznie.
Takie wyjaśnienie należałoby poprzeć badaniami z tą samą grupą ludzi, kiedy zaczną już pracować, bo dotąd w Polsce nie prowadzono tego typu doświadczeń. Badaczki z Wrocławia podkreślają, że potrzebny jest program wsparcia dla osób związanych z zawodami misyjnymi. Konieczne jest wprowadzenie systemu zajęć o metodach radzenia sobie w trudnych sytuacjach dla nauczycieli, policjantów, lekarzy. Przydatne byłyby badania predyspozycji wśród u osób, które zdecydują się na pracę w szkole lub w służbie zdrowia, a potem cykl zajęć z psychologii czy komunikacji z pacjentem. Niestety, na przykład na uczelniach medycznych takie ćwiczenia są marginalizowane. - Tymczasem w Polsce wprowadza się doraźne rozwiązania, kiedy pielęgniarki odchodzą od łóżek pacjentów, a telewizje pokazują bezradnego nauczyciela, który nie daje sobie rady z uczniami. Wtedy na działanie jest już za późno - kwituje dr Agnieszka Czerw.