Jak zatrudnić Ukraińca

Marta Piątkowska
21.07.2010 , aktualizacja: 21.07.2010 09:50
A A A Drukuj
Ukraińscy pracownicy podejmują się zajęć, którymi nie są zainteresowani Polacy. Jak wynika z raportów Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w 2009 roku chęć zatrudnienia obcokrajowców zadeklarowało ponad 186 tysięcy przedsiębiorców. W roku bieżącym liczba ta przekroczy 200 tysięcy. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", do 23 marca 2010 w konsulacie we Lwowie wydano już ponad 17 tysięcy wiz pracowniczych.

Wolę zatrudnić Ukraińca niż Polaka, To bardzo prosta decyzja Pracownicy ze wschodu są bardziej zmotywowani do pracy. Nawet jak popiją w niedzielę, to w poniedziałek są gotowi do roboty. Z Polakami bywa różnie, jak dostaną wypłatę, to potrafią zniknąć na tydzień. Poza tym są nieprzewidywalni. Popracują, popracują i... nagle dostają telegram, że babcia umarła. Czwarty raz. I co ja mam wtedy zrobić?



Wszystko dzięki nowelizacji procedury zatrudnienia, wprowadzonej przez rząd od 1 lutego 2008 roku. Na jej mocy pracownicy ze wschodu mogą pracować w Polsce bez zezwolenia, przez łączny okres sześciu miesięcy w roku, liczony od dnia pierwszego przekroczenia granicy.

Pracodawca, który zamierza zatrudnić Ukraińca, musi zarejestrować oświadczenie o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi w powiatowym urzędzie pracy, któremu podlega jego region. Rejestracja jest bezpłatna i sama procedura zajmuje około 10 minut. Następnie wysyła oświadczenie Ukraińcowi, który również bezpłatnie może się ubiegać o sześciomiesięczną polską wizę pracowniczą.

W przypadku, kiedy przedsiębiorcy chcieliby zatrudnić u siebie pracowników na dłuższy czas, potrzebne jest zezwolenie na pracę, którego wydanie znacznie wydłuża procedurę oraz jest płatne. Ukrainiec na jego mocy staje się równoprawnym pracownikiem, co oznacza, że podlega polskiemu kodeksowi pracy i przysługują mu wszystkie świadczenia.

Zanim jednak do tego dojdzie, pracodawca musi określić na jakie stanowisko ma przyjechać cudzoziemiec, opisać pokrótce zakres obowiązków, podać dane osobowe oraz wykazać, że na to miejsce nie mógł znaleźć pracownika z Polski lub innych krajów UE.

Istnieje również możliwość zatrudnienia pracowników poprzez firmy świadczące usługi pośrednictwa pracy. - Naszym klientom proponujemy trzy rozwiązania, rekrutację, leasing pracowniczy i outsourcing. - mówi Andrzej Korkus, właściciel firmy East West Link - Zajmujemy się stroną prawną, załatwiamy potrzebne dokumenty, przewóz pracowników oraz sprawujemy nad nimi opiekę. Jak na razie klienci najczęściej decydują się na opcję leasingu pracowniczego, wtedy to my bierzemy na siebie sprawę ich zatrudnienia w Polsce, a firmom wystawiamy co miesiąc rachunek. To wygodne rozwiązanie. - podkreśla.

Poprzez agencje pośrednictwa pracy poza robotnikami niewykwalifikowanymi, można ściągać również specjalistów. - Nie dostaliśmy jeszcze zlecenia, którego nie można by było zrealizować. Wszystko jest kwestią warunków, jakie zaproponują pracodawcy. Dzisiaj specjaliści z Ukrainy zarabiają tyle co Polacy. Pracodawcy cenią ich jednak za dokładność i sumienność. Poza tym, mają pewność, że jeżeli sprowadzają robotnika do pracy na kilka miesięcy, to on ten czas przepracuje. Nie pójdzie na zwolnienie czy nie złoży wypowiedzenia. Tą pewność cenią sobie najbardziej - komentuje Andrzej Korkus.

Uproszczona procedura zatrudniania pracowników ze wschodu sprawdziła się w praktyce, dlatego Ministerstwo Pracy chce ją przedłużyć na następny rok. Eksperci uważają, że należałoby przedłużyć możliwość pobytu z sześciu na dziewięć miesięcy. Minister pracy Jolanta Fedak nie jest do tego pomysłu przekonana, ale nie wyklucza zmiany decyzji.



ZOBACZ TAKŻE

Wydarzenia rynku pracy