Nauka Ścieżka kariery pracownika służby bhp jest pięciostopniowa. Może on pracować jako: inspektor, starszy inspektor, specjalista, starszy specjalista, główny specjalista. Żeby zacząć pracę w zawodzie wystarczy wykształcenie średnie i tytuł technika bhp, który zostanie inspektorem, a po trzech latach może awansować na starszego inspektora. I na tym koniec.
- Technik nie może samodzielnie świadczyć usług w ramach własnej działalności gospodarczej - mówi Krystyna Świder,
kierownik Centrum Edukacyjnego w Centralnym Instytucie Ochrony Pracy - Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie.
Większe pole do manewru ma ktoś, kto zawodu bhp-owca uczył się na studiach. Mając roczne doświadczenie może pracować na stanowisku specjalisty i piąć się wyżej lub założyć własną działalność. Studiować można inżynierię bezpieczeństwa, na niektórych uczelniach powstaje nowy kierunek - bhp. Absolwentom z innych dziedzin drogę do zawodu otwierają
studia podyplomowe, które prowadzi około 80 uczelni w kraju.
- Studia nauczą przepisów, metod oceny ryzyka zawodowego, ale rzemiosła bhp-owiec musi nauczyć się od drugiego bhp-owca - mówi Michał Knotek z Warszawy, który doświadczenie zdobywał pod okiem ojca. Młody absolwent Politechniki Warszawskiej nie znalazł pracy w zawodzie, dlatego zdecydował się na studia podyplomowe bezpieczeństwa pracy. - Zostałem bhp-owcem i spodobało mi się - dodaje.
- W tym zawodzie jest wielu pasjonatów, ja nie ukrywam, że lubię swoją pracę - mówi Piotr Dziadura, specjalista bhp w branży budowlanej z Warszawy. Najpierw był strażakiem, ukończył Szkołę Główną Pożarnictwa w Warszawie. Za namową kolegi zdobył uprawnienia do pracy w bhp podczas 153-godzinnego kursu, który organizowała Państwowa Inspekcja Pracy. Później doszkalał się na studiach podyplomowych.
Czy jest praca Trzeba liczyć się z tym, że co roku studia podyplomowe i szkoły policealne kończą setki absolwentów.
- Rynek jest nasycony, absolwentom można stawiać wymagania - dodaje Krystyna Świder. Wskazuje, że słuchacze studiów podyplomowych, prowadzonych przez CIOP-PIB od 1997 roku, są z roku na rok młodsi i coraz mniej doświadczeni, często bezpośrednio po studiach. Jednocześnie znają języki i mają szersze spojrzenie, są obyci w świecie.
O bhp-owcach nie mówi się już, że są to faceci z demobilu rozdzielający ubrania robocze.
- Zaczyna to być zawód nowoczesny, wymagający obszernej wiedzy - mówi Krystyna Świder. - W innych państwach bezpieczeństwo i higiena pracy są traktowane bardzo poważnie.
Obecnie praca bhp-owca wymaga sporej motywacji, aby wdrażać nowe zasady i likwidować niebezpieczne nawyki i schematy pracowników.
Coraz częściej mówi się o kulturze bezpieczeństwa w organizacjach. Zagraniczne korporacje tworzą w Polsce nową specjalność w branży - stanowisko kierownika bhp lub tzw. HSE Managera (Health & Safety & Environment Manager). Realizują oni zadania służby bhp oraz dodatkowe wyśrubowane procedury bhp korporacji. Na tym stanowisku zakres odpowiedzialności jak i poziom kompetencji zazwyczaj jest bardzo wysoki, a osoba na nim zatrudniona podlega bezpośrednio zarządowi.
Branża się zmienia i rozwija. Na przykład w Niemczech bhp-owcy zajmują się szacowaniem ryzyka ubezpieczeniowego i kontrolowaniem budów. - Mam nadzieję, że kiedyś i u nas tak będzie - dodaje Piotr Dziadura.
Zarobki Zarobki pracowników służby bhp są bardzo zróżnicowane. Są tacy, którzy zarabiają 1500 zł brutto, pracując na etacie jako inspektor. Specjalista w prywatnej firmie średnio może liczyć na 4-6 tysięcy złotych. Kierownicy i prowadzący własną działalność gospodarczą specjaliści - nawet kilkanaście tysięcy złotych. Istotny wpływ na płace ma także branża. Energetyka, koncerny paliwowe, przemysł samochodowy mogą być dla bhp-owca żyłą złota. Naturalnie, więcej można zarobić w dużym mieście.
- Praca jest w branżach dynamicznie rozwijających się, jak na przykład budownictwo - zdaniem Michała Knotka dobry bhp-owiec posługuje się dwoma językami obcymi, umie poprowadzić efektywnie naradę bhp z zespołem lub wdrożyć u nowe procedury, jakie pracodawca stosuje za granicą. Obecnie dla młodego pracownika bhp z ambicjami język angielski i wiedza techniczna to absolutne minimum jeśli myśli się o dalszej karierze i nie chce się utknąć w martwym punkcie.
- Każdemu życzę wejścia w 40% próg podatkowy - mówi Piotr Dziadura - Ale nie ma co liczyć, że ktoś nowy w branży zarobi od razu 5000 zł. Na początku może być trudno, bo trzeba się zahaczyć.
Szansą na zdobycie doświadczenia dla rozpoczynających karierę mogą być działające w Polsce stowarzyszenia bhp-owców, zrzeszające przede wszystkim osoby z wieloletnim stażem w zawodzie.
- Ktoś przed odejściem na emeryturę może szukać swojego następcy - sugeruje Michał Knotek.
Przyszłość Intensywnie rozwija się rynek szkoleń bhp. Szkolenie prowadzone przez dużą firmę konsultingową może kosztować nawet kilkaset złotych za osobę. O klientów konkurują z pracującymi indywidualnie, tzw. teczkowcami, których stawki są zdecydowanie niższe. - Jestem teczkowcem i się tego nie wstydzę - stwierdza Piotr Dziadura. - Pytanie tylko, co jest w teczce. Przychodzę do firmy z laptopem, rzutnikiem, plakatami, prezentacjami, wiedzą, którą zdobywam na szkoleniach. Taki teczkowiec to brzmi dumnie.
Podkreśla, że nie wystarczy zdobyć uprawnienia do pracy w zawodzie i od lat prowadzić
szkolenia według tego samego schematu. Dobry bhp-owiec musi cały czas się szkolić, zdobywać kolejne uprawnienia i certyfikaty. Na przykład powinien ukończyć kurs pedagogiczny.