Drogi Święty Mikołaju

Marta Piątkowska
25.11.2010 , aktualizacja: 25.11.2010 10:43
A A A Drukuj
Przedświąteczny okres to żyła złota. Można dorobić jako święty Mikołaj, Śnieżynka lub sprzedawca choinek. Na osoby uzdolnione manualnie czeka praca przy artystycznym pakowaniu prezentów. Zarobki? Nawet 50zł za godzinę.
Ruch w branży świętych Mikołajów na dobre zaczyna się 5 grudnia, dlatego firmy szukają pracowników już od połowy listopada. W cenie jest podejście do dzieci, poczucie humoru, zdolności aktorskie i animacyjne. Od dzisiejszego Mikołaja wymaga się nie tylko wręczenia prezentów, ale również umiejętności zaangażowania dzieci do wspólnej zabawy. Pytanie "czy wszyscy byli grzeczni w tym roku?" już nie wystarcza. - W roli aktywnego Mikołaja świetnie sprawdzają się studenci, którzy mają zazwyczaj dobry kontakt z dziećmi. Wciągają je do zabawy, tańczą i śpiewają. Brak brody czy brzucha rozwiązuje charakteryzacja - mówi Magdalena Sierpińska z agencji Merenda. Stawki za godzinę pracy zależą od agencji i wielkości miasta. Ich średnia wysokość kształtuje się na poziomie 30-40zł.

O tym, czy Święty Mikołaj spisał się na medal, można ocenić po minach dzieci, ale dorośli, którzy muszą słono zapłacić za tą usługę, też mają coś do powiedzenia. - W zeszłym roku trafiliśmy na starszego pana, który nie potrafił prawidłowo przeczytać imion dzieci. Prowadzę przedszkole międzynarodowe, stąd ten problem - żali się właścicielka. W tym roku jak na razie szczęście też jej nie dopisuje. - Aktualnie jestem bez Mikołaja, bo ten, którego zarezerwowałam, poinformował mnie przed chwilą, że nie może przyjść. Myślę, że przyczyną jest po prostu nadmiar zleceń. Nie zniechęcam się, tylko szukam dalej.

Stawki za wizytę Mikołaja są zróżnicowane i zależą od kilku czynników. Po pierwsze - ważny jest moment, w którym go zamawiamy, po drugie - na jak długo i po trzecie - co będzie musiał robić. W cennikach firm wynajmujących Mikołajów stawki zaczynają się od 100 zł za 30-minutową wizytę. Najdroższe są odwiedziny w Wigilię po południu. Rekord osiągają oferty dla spóźnialskich typu "last minute", czyli zamówienie Mikołaja w Mikołajki lub w dniu Wigilii. Za takie odwiedziny można zapłacić krocie. - Zamówienie wizyty w dniu Wigilii, w dodatku na newralgiczną porę, czyli między 16.00 a 19.00 może kosztować nawet trzy razy tyle, co normalnie - Michał Boniec z Mikołaje24.pl. Zatem stawka wigilijna może wynieść nawet kilkaset złotych.

Zawód Mikołaj to nie jedyna świąteczna oferta pracy. Co roku potrzeba ludzi do sprzedawania karpi i choinek. - Liczba zatrudnionych pracowników potrafi wzrosnąć czterokrotnie - mówi Małgorzata Zasucha z Personnel Solutions. - Firmy wynajmują ich nie tylko do sprzedaży, ale również do wykładania towarów. W tym roku stawki są niższe niż w ubiegłym, wahają się od 8 do 10 zł za godzinę pracy. To i tak o złotówkę więcej niż w normalnym czasie - tłumaczy.

Na brak zamówień nie narzekają również agencje hostess. W okresie świątecznym liczba zamówień wzrasta o 100 procent. - Klienci stawiają na dwa rodzaje współpracy. Pierwszym jest wsparcie sprzedaży, czyli dobrze nam znane z całorocznych akcji hostessy reklamujące konkretny produkt. Drugi to eventy świąteczne. Tutaj pojawiają się przebrania za Mikołaja, panią Mikołajową, Śnieżynki lub Aniołki. Nasi pracownicy podczas takich akcji najczęściej rozdają gadżety reklamowe - mówi Ewelina Sasin z firmy Ewesa. Dodaje również, że święta to czas dobrych zarobków. - Praca jest weekendowa, a stawki zróżnicowane. W zależności od tego, co dana osoba robi, stawki wahają się od 10 do 50 zł za godzinę. 50 zł płacone jest w przypadku jednogodzinnych akcji, kiedy hostessa na przykład wita gości i wręcza im firmowy upominek.

Kiedy Mikołaj jest już zamówiony, a hostessa namówiła nas na zakup reklamowanego przez siebie towaru, pora pomyśleć o zapakowaniu prezentu. Punkty świadczące tą usługę pojawiają się wraz z pierwszymi klientami. Kasia, sprzedawca w jednym z warszawskich centrów handlowych twierdzi, że w grudniu pakowanie prezentów generuje do 60 proc. ogólnego zysku. - Podlicza się wszystko: ilość zużytych materiałów, rozmiar prezentu, jego wagę oraz robociznę. W poprzednie święta klient zapłacił 70 zł za zapakowanie wielkiego robota kuchennego. Po pierwsze prezent ważył tyle co ja, po drugie zużyłam na to kilka arkuszy papieru i kilkanaście metrów wstążki. Rekord i tak należy do koleżanki - jej usługa kosztowała 80 zł. - wylicza.

Za zapakowanie książki o standardowym formacie lub pudełka perfum w tym roku zapłacimy od 10 do 12 zł. To więcej, niż zarabia za godzinę osoba zatrudniona do tego zajęcia. Widełki w tym zawodzie wynoszą od 8 do 10 zł za godzinę pracy.



ZOBACZ TAKŻE
Wakacyjne zastępstwa w opiece

Wakacyjne zastępstwa w opiece

Praca na zastępstwo w charakterze opiekuna/opiekunki osoby starszej w Niemczech jest szansą na lepszą przyszłość

Wydarzenia rynku pracy