Dyskryminacja po polsku

Małgorzata Kolińska-Dąbrowska, Katarzyna Pawłowska-Salińska, Marta Piątkowska
03.10.2011 , aktualizacja: 03.10.2011 10:43
A A A Drukuj
Liczba skarg na nierówne traktowanie rośnie - według rzecznika praw obywatelskich było ich w zeszłym roku około tysiąca

Liczba skarg na nierówne traktowanie rośnie - według rzecznika praw obywatelskich było ich w zeszłym roku około tysiąca (rys. Hanna Pyrzyńska)

W twojej pracy awansują tylko młodsi? Zwolnili cię po macierzyńskim? Koledzy cię prześladują, bo jesteś inny? Tak wcale nie musi być. Masz prawo walczyć o równe traktowanie
Według przepisów wszyscy mamy w pracy równe prawa, jeśli wypełniamy takie same obowiązki. Powinniśmy być tak samo traktowani przy podpisywaniu umowy o pracę, przy zwalnianiu, przy rozdzielaniu awansów i wyliczaniu wynagrodzeń, przy kierowaniu na kursy albo na szkolenia.

Równe traktowanie pracowników oraz zakaz dyskryminacji w zatrudnieniu to dwie podstawowe zasady prawa pracy, które gwarantują nam art. 112 i 113 kodeksu pracy. Oznacza to tyle, że dyskryminacja w zatrudnieniu w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a nawet ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub niepełnym wymiarze czasu pracy jest niedopuszczalna.

Można pozwać

Ale w rzeczywistości bywa różnie. Każdy z nas zna kogoś, kto padł ofiarą nierównego traktowania, bo był kobietą albo mężczyzną, miał za dużo lat albo za mało, bo był gejem albo lesbijką, wyznawał religię inną niż wszyscy albo miał nie taki kolor skóry.

Co wtedy robić? Każdy, kto uważa, że jest dyskryminowany w pracy ma prawo zwrócić się z pozwem do sądu pracy. Może zażądać odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie, zaprzestania określonego zachowania przez pracodawcę, przeprosin lub wyrównania różnic w wynagrodzeniu, jeśli dyskryminacja polegała na niższym wynagrodzeniu za tę samą pracę np. kobiety i mężczyzny.

Zakaz dyskryminacji wpisano do kodeksu pracy dopiero w styczniu 2004 r. razem z zakazem molestowania seksualnego i mobbingu. Mobbing i molestowanie także są przejawami dyskryminacji.

Zakazane represje

Jeśli pracownik zwrócił się do związków zawodowych o pomoc albo wystąpił z pozwem do sądu, to jego szefom nie wolno stosować praktyk mobbingowych ani zwolnić go za to z pracy. Łamią wtedy prawo.

Joanna z Warszawy: - Przez półtora roku moja kierowniczka stosowała wobec mnie wszystkie możliwe mobbingowe praktyki. Kiedy napisałam skargę do dyrektora, a potem do prezesa firmy, zwolniono mnie z pracy. Zmuszono do podpisania zgody na rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron, strasząc zwolnieniem dyscyplinarnym. Usłyszałam, że zawsze znajdzie się coś, co będzie podstawą dyscyplinarki, a moja szefowa ma już taką dokumentację. Zwróciłam się do sądu pracy. Wygrałam i dostałam odszkodowanie.

Ochrona prawna obejmuje też pracowników, którzy nie są sami ofiarami nierównego traktowania, a jedynie udzielili pomocy kolegom - okazywali publicznie wsparcie, zeznawali w sadzie.

Nie każdy jednak ma tyle siły i samozaparcia, żeby z tych uprawnień skorzystać. Maria przepracowała jako asystentka kolejnych dyrektorów marketingu aż 14 lat. Trzy lata temu zgodziła się być świadkiem w procesie sądowym, który koleżanka - ofiara nierównego traktowania i mobbingu - wytoczyła szefostwu firmy. Maria świadczyła na jej korzyść. Niedługo po tym została zwolniona. W uzasadnieniu zwolnienia napisano, że dyrektor stracił do niej zaufanie - miała być źródłem wycieku dokumentów służbowych. Do sądu nie poszła, bo chciała jak najszybciej odejść z firmy.

Starszy niepotrzebny?

Według badań "Dyskryminacja w Unii Europejskiej 2009" przeprowadzonych w ramach eurobarometru dla Komisji Europejskiej Polacy uważają, że w pracy najczęściej dyskryminuje się ludzi ze względu na wiek (tak uważa aż 52 proc. pytanych).

Zdaniem Polaków dyskryminuje się u nas także osoby w wieku 50+. Pracownicy w tym wieku skarżą się, że są pomijani przy awansach albo wykluczani z udziału w ciekawych projektach. Nie są kierowani na szkolenia, wyklucza się ich stopniowo z życia firmy. Wreszcie, w skrajnych przypadkach, sugeruje się im odejście na emeryturę albo po prostu zwalnia.

Jak 53-letnią Annę z Warszawy, która przez ponad 20 lat była dziennikarką w jednej ze stacji radiowych. W 2007 roku podczas zwolnień grupowych została zwolniona wraz z prawie trzystoma innymi pracownikami. Niepisane kryterium zwolnień, które nie znalazło się w tekście porozumienia ze związkami zawodowymi podpisanym przez zarząd stacji, to był wiek pracowników. Rzeczywiście, ponad 80 proc. osób wpisanych na listy do zwolnień stanowiły osoby, które rozpoczęły pracę przed 1990 rokiem. Szef, uzasadniając zwolnienia, mówił np., że w radiu "średnia wieku jest bliska tej na cmentarzu".

Anna zwróciła się do sądu pracy. Choć proces trwał trzy i pół roku, zakończył się prawomocnym wyrokiem i sąd przyznał rację pracownicy. Stacja radiowa zapłaciła jej spore odszkodowanie za dyskryminację z powodu wieku. Nie walczyła o przywrócenie do pracy. Znalazła zatrudnienie w innym radiu.

Pensja niższa niż zasiłek

Na drugim miejscu w niechlubnym rankingu dyskryminowanych w pracy znaleźli się niepełnosprawni. Wskazało na nich 40 proc. badanych Polaków. Ich problem stanowią mniej atrakcyjne rodzaje umów, niższe wynagrodzenie i niechęć pracodawców do przystosowania stanowiska pracy. O ile ci w ogóle zdecydują się ich zatrudnić.

Alicja, 25-latka z Warszawy z wykształceniem wyższym, od urodzenia porusza się na wózku. Z biura aktywizacji zawodowej dla osób niepełnosprawnych dostała propozycję pracy polegającą na wprowadzaniu danych do komputera w jednej z popularnych firm sprzedających zdrową żywność. Miała otrzymać umowę na okres próbny, która w perspektywie miała zostać przekształcona w etat z wynagrodzeniem na poziomie najniższej krajowej. W praktyce okazało się, że proponowana na stałe forma zatrudnienia to umowa-zlecenie, a wynagrodzenie miało wynosić 20 zł za 7-godzinny dzień pracy. Alicja nie przyjęła propozycji i dalej wysyła CV.

Zobacz także