Sprawdź ofertę staży i praktyk
Analizie poddano wysokość przeciętnych zarobków 10% najbogatszych i 10% najbiedniejszych obywateli każdego społeczeństwa. Następnie obliczono, ile razy więcej zarabia najbogatsza grupa obywateli. W ten sposób otrzymano wskaźnik rozwarstwienia społecznego. Średni wynik dla 30 krajów członkowskich OECD wyniósł 8,9:1.
Największe dysproporcje społeczne odnotowano w przypadku Meksyku, gdzie bogaci zarabiają aż 25-krotnie więcej niż biedni. Sporymi rozbieżnościami zaowocowała także liberalna gospodarka amerykańska, osiągając rozbieżność rzędu 16:1 na korzyść najbogatszych.
Wśród państw o najniższym wskaźniku rozwarstwienia znalazły się te, które charakteryzują się gospodarką socjalną. Przykładowo, najbogatsi obywatele Danii i Szwecji zarabiają średnio 5 razy więcej, niż ich najbiedniejsi rodacy. Niewiele wyższym wskaźnikiem charakteryzują się Czechy (5,5:1) i Słowacja (6:1).

Wskaźnik rozwarstwienia społecznego w Polsce znacznie odbiega od bilansu innych krajów Europy Środkowej. Co więcej, wynik osiągnięty przez Polskę (13,5:1) świadczy o największych dysproporcjach społecznych w całej UE. Zdaniem ekspertów, dane dotyczące Polski świadczą przede wszystkim o największej wśród wszystkich krajów środkowoeuropejskich dynamice polskiej gospodarki. Efektem pojawiania się licznych inwestycji jest bogacenie się części społeczeństwa, która i tak osiąga najwyższe zarobki. Ponadto, wzrost gospodarczy przyczynił się do podwyżek płac w wybranych, branżach. Jednocześnie, pewna część społeczeństwa nie odnotowała żadnego wzrostu.