- Trudno powiedzieć, czy to kryzys, czy po prostu sezon ogórkowy - zastanawia się Anna Strożek, starszy specjalista ds. analiz w BDI. Zarobki inżynierów spadły w tym miesiącu o prawie 2 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. Aż co dziesiąty inżynier zarobił w czerwcu poniżej 2200 zł.
Kto stracił najwięcej? Najmłodsi - osoby w grupie wiekowej 21-25 lat, czyli co czwarty z badanych. Ich średnie wynagrodzenie spadło o 5,3 proc. w porównaniu z majem 2009 i wyniosło 3138 zł. Pracownicy szeregowi - ich średnie wynagrodzenie wyniosło 2471 zł i spadło o jedną trzecią w porównaniu z ubiegłym miesiącem. Inżynierowie pracujący w telekomunikacji - spadek o 27,3 proc., teraz zarabiają średnio po 4770 zł; w górnictwie i branży geologicznej - spadek o 7,9 proc., zarabiają po 4256 zł; w branży medycznej - spadek o 7 proc., pensja 5426 zł; w ochronie środowiska - spadek o 6,6 proc., pensja 3649 zł. Pracownicy marketingu i sprzedaży - spadek o 11,6 proc., pensja 4776 zł; finansów - spadek o 10,9 proc., pensja 3257 zł. Inżynierowie pracujący w małych firmach, zatrudniających poniżej dziesięciu osób. Ich średnie wynagrodzenie wyniosło 4168 zł i w porównaniu z majem spadło o 5,2 proc. Inżynierowie w woj. podkarpackim - teraz zarabiają prawie o jedną czwartą mniej niż miesiąc temu - 4032 zł.
Zdaniem Anny Strożek powodem tak dużych obniżek płac jest to, że w firmach ciągle utrzymuje się stan niepewności. - Na trudną sytuację finansową przedsiębiorców nakłada się jeszcze sezon wakacyjny - twierdzi. - Mniej zleceń, mniej ofert pracy, mniej zatrudnień, mniejsze zainteresowanie potencjalnych pracowników. Poza tym średnią pensję obniżają letnie wybiegi pracodawców. - Wiele firm produkcyjnych w okresie letnim kończy rok rozliczeniowy i nie rozpoczyna nowych rekrutacji - wyjaśnia Strożek. Ale bardzo popularne jest m.in. zatrudnianie "na zastępstwo", "na pół etatu" oraz płatne staże. Wynagrodzenia takich osób, często niższe od standardowych płac na danym stanowisku, wpływają na średnią w raportach opracowywanych w okresie letnim. Dlatego należy uważnie interpretować wyniki analiz.
Stały poziom płac utrzymuje się w branży związanej z AGD i sprzętem sportowym, w budownictwie, energetyce, elektryce, lotnictwie, transporcie, logistyce i jak przystało na okres letni - w chłodnictwie, klimatyzacji i wentylacji. Wahania w wynagrodzeniach wynoszą tu od 2 do 5 proc. Te branże prowadzą też największy nabór.
Czy po wakacjach będzie lepiej? W ostatnich latach po urlopowych przestojach firmy ruszały z nowymi projektami. Wtedy też rozpoczynał się okres wzmożonych rekrutacji inżynierów. Niestety, w tym roku przewidywania nie są optymistyczne. Jeśli sytuacja na rynku się nie poprawi, wówczas firmy będą zmuszone do podejmowania kolejnych trudnych decyzji.