Rekrutacja w internecie w 2009 roku

kg, eM
2010-02-01, ostatnia aktualizacja 2010-03-18 16:10
Tematy internetowe: trendy w przyszłości, bezpieczeństwo, wyzwania - cały czas przewijały się podczas kongresu Netii
Tematy internetowe: trendy w przyszłości, bezpieczeństwo, wyzwania - cały czas przewijały się podczas kongresu Netii
Fot. Agnieszka Sadowska / AG

W 2009 roku zmniejszyła się ilość ogłoszeń o pracę zamieszczanych w internecie. Spadek nie jest jednak duży a do 10 najczęściej poszukiwanych zawodów dołączyły nowe: kierownik budowy i telemarketer.

ZOBACZ TAKŻE
Z raportu* przeprowadzonego przez serwis GazetaPraca.pl w oparciu o dane Gemius SA, wynika, że w 2009 roku w polskim internecie ukazało się 1 023 tys. ogłoszeń rekrutacyjnych. To jedynie 300 tys. mniej niż w 2008 roku. Najwięcej ofert ukazało się we wrześniu i październiku (po około 100 tys.). Najtrudniejszymi miesiącami dla osób poszukujących pracy był kwiecień (72 tys.) i grudzień (66 tys. ogłoszeń). - Mniej ofert w prasie i internecie nie oznacza, że dokładnie o tyle zmniejszyła się liczba wolnych stanowisk pracy. Firmy często oszczędzają na tej formie rekrutacji, wykorzystując własne bazy danych, własne strony internetowe czy sieci kontaktów - komentuje dane Łukasz Radzikowski, Business Manager Technology firmy Reed.

Pobierz pełną wersję raportu "Rekrutacja w polskim internecie" w formacie PDF

Wciąż widać regionalne różnice w zapotrzebowaniu na pracowników. Podobnie jak przed rokiem, najłatwiej szukać pracy w województwie mazowieckim. 22 % wszystkich ofert zamieszczonych w polskim internecie w 2009 roku dotyczyło właśnie tego regionu. Na drugim miejscu znalazło się województwo śląskie (co ósme ogłoszenie o pracę), a na trzecim dolnośląskie (co dziesiąta oferta). Na te trzy województwa przypada 40 % wszystkich ogłoszeń zamieszczonych w internecie.



Wykres: Porównanie liczby ofert w polskim internecie w 2009 1 2010 roku. Źródło: Monitoring GazetaPraca.pl na podstawie danych Gemius SA

W zaskakująco dobrej kondycji znajduje się rynek pracy województwa łódzkiego. W porównaniu do 2008 roku ukazało się tutaj o 16 % więcej ogłoszeń o pracę. To imponujący wzrost zwłaszcza, że wszystkie pozostałe województwa zanotowały spadki - największy mazowieckie (- 36 %), wielkopolskie (- 34%) i dolnośląskie (- 31%). - Wiele międzynarodowych firm zdecydowało się przenieść do Polski swoje oddziały. Działo się tak zwłaszcza w sektorze produkcyjnym. Firmy decydowały się na lokalizacje opłacalne ekonomicznie (po prostu tańsze niż Warszawa), bardzo często firmy te wybierały Łódź (stąd wzrost ofert pracy w tym regionie), czasem Wrocław lub inne miasta - uważa Radzikowski.

Przedstawiciele jakich zawodów mogli liczyć w minionym roku na przychylność rynku pracy? Najwięcej ofert (około 440 tys., 43% wszystkich) przeznaczonych było dla specjalistów nie posiadających wyższego wykształcenia. Zawodami zaliczonymi do tej grupy są m.in. mechanicy, kierowcy oraz sprzedawcy. Na drugim miejscu znalazły się stanowiska dla specjalistów z wyższym wykształceniem (m.in. księgowi, informatycy i architekci). Łącznie ukazało się około 240 tys. ogłoszeń skierowanych do tej grupy zawodowej (ponad 24% wszystkich zamieszczonych ofert zatrudnienia). Trzecią pod względem liczebności grupę zawodową stanowili pracownicy fizyczni, do których skierowano około 160 tys. ogłoszeń (ok. 16%).

W przypadku pierwszej trójki najbardziej poszukiwanych zawodów zaszło niewiele zmian w stosunku do 2008 roku. Ciekawym zjawiskiem jest natomiast zdecydowany awans stanowisk zamykających pierwszą dziesiątkę: na 9. miejscu znalazło się stanowisko kierownika budowy (24. miejsce w 2008 roku), na 10. - telemarketer (28. miejsce w 2008 roku). - Sektory, które kiedyś nie rozwijały się zbyt dynamicznie, teraz rozwijają się bardzo szybko, np. polskie firmy IT, które wzmacniają swoje pozycje w stosunku do gigantycznych korporacji. W marketingu, agencjach reklamowych i mediach nastąpił wzrost ofert dla osób zajmujących się obszarem internetu i telewizji kosztem prasy i radia. W budownictwie dominują oferty dla inżynierów od infrastruktury, mniej od komercyjnej kubatury. W finansach rozwija się leasing i księgowość. Inne sektory natomiast stały się mniej rentowne, nastąpiły i jeszcze nastąpią zwolnienia - komentuje Radzikowski - Polska jest nadal atrakcyjna dla inwestorów. Wiele firm planuje w naszym kraju ekspansję czy otwarcie zupełnie nowego biznesu. Dzieje się tak mimo rosnącej atrakcyjności rynków Indii czy Chin. Tam firmy szukają jednak taniej siły roboczej. Fachowców częściej w Europie, w tym w Polsce. Osobiście patrzę na 2010 rok optymistycznie - dodaje.

* Raport jest efektem stałego monitoringu internetowego rynku rekrutacyjnego prowadzonego przez serwis GazetaPraca.pl w oparciu o dane dostarczone przez zewnętrznego i niezależnego partnera - Gemius SA. Monitoring obejmuje swoim zakresem 7 serwisów rekrutacyjnych i dotyczy wszystkich branż i stanowisk rozpoznanych na polskim rynku pracy.Raport zawiera informacje o ogłoszeniach zamieszczonych pomiędzy styczniem i grudniem 2009, których czas ekspozycji był dłuższy niż trzy dni.

Pobierz pełną wersję raportu "Rekrutacja w polskim internecie" w formacie PDF

  • 10 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów